MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)

Kontynuuje dziś opisy moich wrażeń dotyczących zapachów prowansalskiej marki Mad et Len. Jak łatwo zauważyć zdecydowana większość ich kompozycji została opatrzona nazwami, które mówią o nich właściwie wszystko. No, prawie wszystko…

poivre-noir-entier

No. XIII – Poivre – tym razem – w odróżnieniu od Poivre Sichuan tu wyraźnie czuć czarny pieprz. Jego molekuły wibrują na ciepłym, lekko słodkawym, żywicznym tle, a całość w swej pierwszej części przypomina mi lżejsze wydanie Piper Nigrum Lorenzo Villoresiego, w drugiej zaś kadzidlano-rumiankowe mb03 Biehl Parfumkunstwerke. Tyle że brakuje mu zdecydowania obu tych pachnideł. Pachnie delikatnie i dość szybko ulatuje ze skóry. Trochę szkoda. Trochę…

Lotus-Flower

No. IV – Lotus –  śliczna kwiatowa i całkiem – jak na standardy Mad et Len – intensywna kompozycja imitująca woń kwiatu lotosu. Zapach jest trochę kwiatowy, trochę zielony, a nawet delikatnie owocowy. Z czasem traci zieloną soczystość na korzyść gorzkiej nuty jaśmino-podobnej i tak sobie trwa nawet dość długo. Przyjemny…

No. XIV – Ambre – zapach ambrowy tu zmieszany z paczulą, która to mieszanka w efekcie powoduje u mnie luźne skojarzenia z Angel Thierry Muglera. Przyjemny i raczej kobiecy „oriental” bez znaków szczególnych. Do tego zatrważająco nietrwały. Najsłabszy w całej linii.

FIGUE

No. 77 – Figue Orange – Eau de Cologne – nietypowo sklecona kolońska, w której zielono-mleczną woń figi połączono z pomarańczą, przy czym zapach jest bardziej figue niż orange, najpierw zielony, później gorzki niczym błonka otaczająca miąższ pomarańczy. Bardzo świeża i orzeźwiająca ciecz, doskonała na letnie dni. Dzięki swej niesamowitej wprost naturalności i soczystości to jeden z najjaśniejszych punktów oferty Mad et Len. Przynajmniej wg mnie. Doskonały upalnym porankiem? Zdecydowanie tak, ale na to przyjdzie jeszcze poczekać…

No. X – Lava Nobile – wreszcie coś mroczniejszego: jest jodłowa żywica, jest dym, jest… impreza, chciałoby się powiedzieć. Wielbiciele drewnianej pożogi zachwycą się tylko na kilkanaście minut, bowiem tyle trwa wyrazistość Lava Nobile. Później zapach gwałtownie traci siłę wyrazu. Daleki i zakompleksiony kuzyn Black Tourmaline O. Durbano czy Fumidusa Profvmvm, a bliższy, choć dużo słabszy, Mississippi Medicine D.S & Durga. W ofercie marki ma swego olfaktorycznego brata szumnie zwanego Black Afghan. Obaj są zresztą siebie warci…

Noix de Muscade

No. III – Noix Muscade Eau de Cologne – kolońska z gałką muszkatołową na pierwszym planie; duża niespodzianka – pachnie to bardzo oryginalnie, ciepło, przyprawowo, trochę słodko, a mimo wszystko orzeźwiająco; ostra z natury i niezbyt przyjemna woń gałki została tu pięknie oprawiona figą i czym tam jeszcze, by stać się moim faworytem w całej ofercie marki Mad et Len. To mój wybór.

No. XII – Santalum – czymże byłaby niszowa kolekcja bez prawdziwego sandałowca? Zapachy ze szlachetnym i jakże ważnym dla perfumerii drewnem mają w ofercie niemal wszyscy niszowi twórcy. Niesamowicie oleista konsystencja Santalum wskazuje na sowite użycie naturalnego olejku z drewna sandałowego. Powiem więcej – mam wrażenie, że autor poszedł tu na skrajną łatwiznę i nie dodał do składu nic innego. Może to i dobrze, bo olejek sandałowy broni się sam, choć jak wiadomo bez wspomagania ma bardzo słabą lotność, co powoduje, że Santalum pachnie ciszej niż cicho. Czyli bardzo cicho.

mad et len

Zapachy Mad et Len wyróżniają się naturalną urodą i prostą konstrukcją. Szkoda, że w zdecydowanej większości przypadków brakuje im mocy i trwałości tak niezbędnych perfumom. Dlatego uważam, że te same kompozycje zapachowe znacznie lepiej sprawdzą się w formie oferowanych przez firmę świec tudzież dyfuzorów do pomieszczeń, aniżeli perfum do ciała. Określanie ich perfumami jest jednak trochę na wyrost…

Reklamy

3 uwagi do wpisu “MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)

  1. Perfumy skonstruowane na bazie naturalnych składników są ciche i mało trwałe. Tylko nieliczne naturalne esencje są naprawdę trwałe, np. piżmo. Naturalność (prawdziwa) i moc nie idą w parze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s