Amouage „Figment Man” – stąpając po bhutańskiej ziemi

Dla porządku - Figment Man i Figment Woman to trzeci - po Journey (2014) i Myths (2016) - perfumowy duet cyklu "Portraits of Life", który wydaje się być oczkiem w głowie Christophera Chonga i jego polem do olfaktorycznych poszukiwań. Wchodzące w skład cyklu męskie pachnidła były jak dotąd bardzo udanymi mariażami "amuażowego" bogactwa, finezji i doskonałej jakości … Czytaj dalej Amouage „Figment Man” – stąpając po bhutańskiej ziemi

Frederic Malle „Superstitious” – zapach jej sukni…

Jeżeli miałbym sądzić po perfumach wydanych przez Frederica Malle w ciągu ostatnich 18 miesięcy - czuję się uspokojony. Póki co przejście jego Editions de Parfums w ręce koncernu Estee Lauder nie wpłynęło negatywnie na poziom i jakość nowych pachnideł. Zarówno Cologne Indelebile jak i Monsieur. zasługują na najwyższe noty. Tegoroczne Superstitious także trzyma poziom. To wg mnie jedne … Czytaj dalej Frederic Malle „Superstitious” – zapach jej sukni…

Nishane Istanbul „Sultan Vetiver” – perfumy doskonałe

Ich pachnidła utwierdziły mnie w przekonaniu, że wciąż - mimo wielu lat zajmowania się tematyką perfum - zdarzają się odkrycia, które szczególnie cieszą moją perfumaniacką, mocno już wybredną duszę. Choć muszę przyznać, że w przypadku zlokalizowanej w Istambule marki Nishane nic nie zapowiadało takich doznań. Co prawda, od dłuższego już czasu, "miałem na nich oko", jednak … Czytaj dalej Nishane Istanbul „Sultan Vetiver” – perfumy doskonałe

Gucci Guilty Absolute – winny absolutnie

Kto jest winny? Niejaki Alessandro Michele - dyrektor kreatywny Gucci, który w 2015 roku zastąpił tak nielubianą przez koneserów perfum Fridę Giannini, za której "panowania" marka Gucci zaczęła kojarzyć się z zapachami miałkimi i pozbawionymi charakteru. Michele - mam wrażenie - wziął sobie do serca krytykę, jaka regularnie spadała na jego poprzedniczkę i postanowił osobiście … Czytaj dalej Gucci Guilty Absolute – winny absolutnie

Dior Homme Sport 2017 – sportowej sagi Diora ciąg dalszy

Tegoroczna premiera Dior Homme Sport niejednego pewnie wprowadziła w konfuzję. Jak to - kolejna, trzecia wersja tego samego zapachu? Owszem. I śmiem twierdzić, że nie ostania. Konkretnie jest to już trzecia inkarnacja Dior Homme Sport. Pierwszą Dior zaprezentował w 2008 roku (tu moja recenzja z 2010). Drugą mieliśmy przyjemność poznać w 2012 roku (pisałem o niej … Czytaj dalej Dior Homme Sport 2017 – sportowej sagi Diora ciąg dalszy

Terre d’Hermes – między niebem a ziemią

Tak opisywałem Terre d'Hermes w 2009 roku, czyli mniej więcej 3 lata po jego premierze: "piątek, 13 lutego 2009 BRYLANT na perfumeryjnych półkach. A raczej krzemień.... To zupełnie indywidualna, nowa dla mnie kategoria zapachu - woń wilgotnej ziemi, minerałów, trawy, ziół - zapach bardzo wytrawny, wspaniale trwały, nie duszący, nie narzucający się, oryginalny, klasa sama … Czytaj dalej Terre d’Hermes – między niebem a ziemią

Puredistance „Warszawa” – z inspiracji miastem

Dużo się ostatnio mówi o naszej stolicy, zwykle niestety w niepochlebnym kontekście. Afera goni aferę, smog truje mieszkańców, a niektórzy politycy o rozdętym do granic ego próbują urzeczywistnić utopijny sen o "wielkiej Warszawie", wielkiej obszarem i mnogością okalających ją gmin... Ale zostawmy politykę. Na szczęście Warszawa to coraz piękniejsza, rozwijającą się, tętniąca życiem, biznesem i … Czytaj dalej Puredistance „Warszawa” – z inspiracji miastem