Frederic Malle EdP – klejnoty pustyni cz. 1: Promise

Dobrze sytuowani obywatele Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu Kataru czy ZEA lubią wydawać swoje petrodolary na francuskie perfumy, czując że te dodają im prestiżu, ale jednocześnie chcą, by pachniały one "po arabsku". Ot takie upodobania, trudne do przełamania. Więc co zrobić? Wiedzą o tym producenci perfum, podobnie jak o tym, że flakon i opakowanie pozbawione koloru złotego, … Czytaj dalej Frederic Malle EdP – klejnoty pustyni cz. 1: Promise

Tauer Perfumes „L’Oudh” – dogoniony króliczek?

Dobrze wiem, że kiedy Andy Tauer bierze się za jakiś nowy zapach, nie opublikuje go dopóty, dopóki ten nie będzie perfekcyjny i idealnie zgodny z wizją twórcy. A że Andy Tauer nie musi oglądać się dosłownie na nic (co zawdzięcza wyłącznie samemu sobie, talentowi oraz ogromnej pracowitości), to też jego pachnidła są zawsze efektem niczym … Czytaj dalej Tauer Perfumes „L’Oudh” – dogoniony króliczek?

James Heeley „Phoenicia” – oud Fenicjan

Kilka lat temu bardzo entuzjastycznie oceniłem Agarwoud Jamesa Heeleya. Dziś podpisałbym się pod moją opinią obiema rękami. Zamiast tego wolę jednak obiema rękami napisać kilka zdań o innym zapachu tej marki, który również zawiera słynny i ulubiony przez mnie oud z Laosu, i który zasługuje na nie mniejszy zachwyt. Phoenicia to pachnidło z 2015 roku umieszczone … Czytaj dalej James Heeley „Phoenicia” – oud Fenicjan

Clean Reserve – równowaga i odpowiedzialność, czyli eko-perfumy

Wracam dziś do marki Clean, a to przy okazji linii Clean Reserve. To wyjątkowa kolekcja zapachów stworzona w duchu kontrastu clean-dirt, która zdecydowanie wychodzi poza estetykę prezentowaną przez zapachy z głównej linii, o których pisałem kilka tygodni temu tu. Kompozycje wchodzące w skład Clean Reserve powstały ze składników pochodzących ze zrównoważonych upraw, pozyskiwanych w sposób odpowiedzialny, często … Czytaj dalej Clean Reserve – równowaga i odpowiedzialność, czyli eko-perfumy

The House of Oud – kiedy Włoch spotyka Araba (Saudyjczyka)…

Za marką The House of Oud stoi międzynarodowy duet. Para biznesowych wspólników, partnerów, których połączyła pasja do perfum i... oudu. Efektem ich pracy jest kolekcja (a dokładnie dwie) pachnideł, których cechami wspólnymi są niezwykłych kształtów i barw flakony (trzeba oddać, że spektakularne) oraz to, że każda kompozycja rzekomo zawiera w formule oud. Stąd też nazwa … Czytaj dalej The House of Oud – kiedy Włoch spotyka Araba (Saudyjczyka)…