Beaufort London „Revenants Collection” – upiorne pachnidła z wyspiarskiej krainy

Gdy szukasz w perfumach drugiego dna, historii, legendy, mroku, śmierci, bitwy, prochu, dymu, krwi, opium, tytoniu, whisky czy woni domu publicznego, świat perfum Beaufort London stoi dla Ciebie otworem. Zajrzyj tam, a zostaniesz pochłonięty. Ale ostrzegam - możesz tam spotkać koszmarne upiory brytyjskiej przeszłości... Nie ma drugiej takiej marki perfum. I już to jest ogromnym … Czytaj dalej Beaufort London „Revenants Collection” – upiorne pachnidła z wyspiarskiej krainy

Gucci Mémoire d’une Odeur – wspomnienie z dzieciństwa

Alessandro Michele - kreatywna siła marki Gucci od 2015 roku - ma słabość do perfum i zdaje się doskonale rozumieć potęgę, jaką są. Uważa - całkiem zresztą słusznie - że perfumy pozwalają na podróże w czasie i przestrzeni do naszych wspomnień. Trudno się nie zgodzić. Wszak zmysł węchu to ten najbliżej umiejscowiony od mózgowego ośrodka … Czytaj dalej Gucci Mémoire d’une Odeur – wspomnienie z dzieciństwa

Pierre Guillaume Parfums – mała antologia perfum

Twórczością Pierre'a Guillaume'a opisywałem dotąd na Perfumowym blogu przy okazji pachnideł marki Phaedon Paris oraz - już nie istniejącej - Huitieme Art Parfums. Jak więc widać, obchodziłem Pierre'a niejako na około, gdyż obie marki nie są jego głównym dziełem, tym z którego jest najbardziej znany. Parfumerie Generale - bo o niej mowa - po wielu latach … Czytaj dalej Pierre Guillaume Parfums – mała antologia perfum

Rochas Moustache – wąsacz wczoraj i dziś

Wczoraj Klasyczny Moustache pojawił się w 1948-1949 roku (źródła podają różnie) i był dziełem Edmonda Roudnitski, tego samego, który wcześniej dla domu Rochas stworzył m.in. słynne Femme (1944), a w kolejnych latach dał się poznać jako twórca klasyków Hermesa (Eau d'Hermes 1951) i przede wszystkim Diora (m.in. Diorissimo (1956), Diorella (1972), Diorama (1948), Eau Fraiche … Czytaj dalej Rochas Moustache – wąsacz wczoraj i dziś

10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu

Dokładnie 10 lat temu 12 lipca 2010 roku opublikowałem pierwszy wpis na tym blogu (recenzja Incense od Matthew Williamsona) i choć nie był to początek mojego pisania o perfumach (ok. półtora roku wcześniej uruchomiłem pierwszą wersje bloga na nieistniejącej już platformie blox.pl), to tak naprawdę dopiero tu na Perfumowym blogu rozwinąłem swoje "blogerskie skrzydła". Perfumowy … Czytaj dalej 10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu