Beaufort London „Revenants Collection” – upiorne pachnidła z wyspiarskiej krainy

Gdy szukasz w perfumach drugiego dna, historii, legendy, mroku, śmierci, bitwy, prochu, dymu, krwi, opium, tytoniu, whisky czy woni domu publicznego, świat perfum Beaufort London stoi dla Ciebie otworem. Zajrzyj tam, a zostaniesz pochłonięty. Ale ostrzegam - możesz tam spotkać koszmarne upiory brytyjskiej przeszłości... Nie ma drugiej takiej marki perfum. I już to jest ogromnym … Czytaj dalej Beaufort London „Revenants Collection” – upiorne pachnidła z wyspiarskiej krainy

Pierre Guillaume Parfums – mała antologia perfum

Twórczością Pierre'a Guillaume'a opisywałem dotąd na Perfumowym blogu przy okazji pachnideł marki Phaedon Paris oraz - już nie istniejącej - Huitieme Art Parfums. Jak więc widać, obchodziłem Pierre'a niejako na około, gdyż obie marki nie są jego głównym dziełem, tym z którego jest najbardziej znany. Parfumerie Generale - bo o niej mowa - po wielu latach … Czytaj dalej Pierre Guillaume Parfums – mała antologia perfum

Roja Parfums „Oligarch” – z wizytą u rosyjskiego krezusa

Tym razem Roja Dove zabiera nas do Moskwy. Od razu zaznaczę, że - delikatnie mówiąc - nie jest to mój wymarzony kierunek. Ale z czystej ciekawości przyjmuję zaproszenie... Roja Dove - w przeciwieństwie do mnie - wydaje się czuć się na wszelkich salonach jak ryba w wodzie. Przyzwyczajony do sztywnych brytyjskich etykiet, na pełnych przepychu … Czytaj dalej Roja Parfums „Oligarch” – z wizytą u rosyjskiego krezusa

Ormonde Jayne „Montabaco Intensivo” – piękny tytoń

Brytyjska marka Ormonde Jayne kierowana przez Lindę Pilkington rzadko gości na moim blogu. A szkoda, bo zapachy tej marki są zdecydowanie warte uwagi. Sam bardzo lubię orientalny Ormonde Man, a ostatnio miałem okazję przetestować dokładnie Montabaco Intensivo z kolekcji Four Corners of The World. Zapach Montabaco pojawił się w 2012 roku. Wersja Intensivo ma o … Czytaj dalej Ormonde Jayne „Montabaco Intensivo” – piękny tytoń

Roja Pafums „Oceania” – luksusowe wakacje

W życiu każdego - jak sądzę - konesera są takie chwile, kiedy natrafia na przedmioty swej pasji cechujące się najwyższą możliwą jakością. Popada wówczas w niemy zachwyt i myśli sobie - lepiej już nie można. To jest to. Mam go. Złapałem króliczka. Nie umiem bez niego żyć. To jest absolutny majstersztyk. Potem ów koneser robi … Czytaj dalej Roja Pafums „Oceania” – luksusowe wakacje