Les Exclusifs de Chanel „Misia” – w operowej garderobie

Misia (wersja eau de parfum z 2016 roku) to uroczo nazwany i sam w sobie uroczy kobiecy zapach z irysową dominantą, pęknie przełamaną nutami owocowymi i kwiatowymi. W intro poczuć można wszystkie te trzy aspekty. Lekko ziemistą i szorstkawą (i wg niektórych "marchewkową") nutę irysa (zbliżoną do tego, co swego czasu zrobiła Olivia Giacobetti w … Czytaj dalej Les Exclusifs de Chanel „Misia” – w operowej garderobie

Tom Ford „Fucking Fabulous” – doprawdy?

Gdy mniej więcej w połowie 2017 pojawiły się w internecie informacje nt. nowych perfum Toma Forda o nazwie Fucking Fabulous uznałem to za fake news. Nie wierzyłem, że Ford mógłby aż tak daleko posunąć się w prymitywnym marketingu. Owszem dał się nie raz nie dwa poznać jako projektant lubiący zwrócić uwagę na swój produkt niemal wulgarną … Czytaj dalej Tom Ford „Fucking Fabulous” – doprawdy?

Guerlain „Tonka Imperiale”

„Tonka Imperiale” to perfumy mające uwypuklić olfaktoryczną urodę esencji z nasion tonkowca wonnego. Ta użyta tu w sporej, ale nie przesadnie obfitej ilości, została otoczona kilkoma innymi kompatybilnymi składnikami, które w sumie tworzą przyjemną, choć dość wtórną całość. Zapach otwiera akord migdałowy, lekko rozjaśniony bergamotą i rozmarynem. Po nim ujawnia się bohater kompozycji – esencja … Czytaj dalej Guerlain „Tonka Imperiale”

Stephane Humbert Lucas „777 – Black Gemstone” – zapach magmy

SHL 777 to kolejny po NEZ A NEZ i SoOud perfumowy projekt Stephane'a Humberta Lucasa, postaci obecnej w perfumowym światku od mniej więcej dekady. W ramach kolekcji 777, w gustownych, eleganckich flakonach, zwieńczonych masywną zatyczką, przypominającą kształtem kopułę meczetu, artysta zamyka efekty swojej rosnącej fascynacji perfumową tradycją Bliskiego Wschodu. Już zapachy SoOud są w dużej … Czytaj dalej Stephane Humbert Lucas „777 – Black Gemstone” – zapach magmy

Mont Blanc „Legend” i „Legend Intense” – triumf syntetyki?

Pomarosa, Evernyl, Pepperwood - dla współczesnych perfumiarzy to określenia znaczące tyle samo, co dla żyjącego i tworzącego 100 lat temu Jacques'a Guerlaina lawenda, bergamotka czy mech dębowy. Nie mające zapachowych odpowiedników w naturze molekuły, stworzone w laboratoriach chemicznych, pozwalają kreować współczesnym perfumiarzom pachnidła abstrakcyjne w swej olfaktorycznej treści. Określenie "syntetyczne" nie powinno być dziś używane … Czytaj dalej Mont Blanc „Legend” i „Legend Intense” – triumf syntetyki?