Terre d’Hermes – między niebem a ziemią

Tak opisywałem Terre d'Hermes w 2009 roku, czyli mniej więcej 3 lata po jego premierze: "piątek, 13 lutego 2009 BRYLANT na perfumeryjnych półkach. A raczej krzemień.... To zupełnie indywidualna, nowa dla mnie kategoria zapachu - woń wilgotnej ziemi, minerałów, trawy, ziół - zapach bardzo wytrawny, wspaniale trwały, nie duszący, nie narzucający się, oryginalny, klasa sama … Czytaj dalej Terre d’Hermes – między niebem a ziemią

Frederic Malle i Michel Roudnitska „Noir Epices”

Mogło to wyglądać tak: Była końcówka lat 90-tych ubiegłego wieku. W prowansalskim miasteczku Cabris, położonym niedaleko słynnego Grasse, w pięknym domu otoczonym wielkim, pełnym wonnych kwiatów ogrodem, pracował Michel. Choć od dawna, z wielkimi sukcesami, parał się fotografią i tworzeniem prezentacji łączących obraz, dźwięk i zapach, a jego dzieła towarzyszyły pokazom najznamienitszych marek (np. Diora), … Czytaj dalej Frederic Malle i Michel Roudnitska „Noir Epices”

MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)

Kontynuuje dziś opisy moich wrażeń dotyczących zapachów prowansalskiej marki Mad et Len. Jak łatwo zauważyć zdecydowana większość ich kompozycji została opatrzona nazwami, które mówią o nich właściwie wszystko. No, prawie wszystko... No. XIII – Poivre - tym razem - w odróżnieniu od Poivre Sichuan - tu wyraźnie czuć czarny pieprz. Jego molekuły wibrują na ciepłym, … Czytaj dalej MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)