„Gosha Rubchinskiy” by CdG – zapach post-sowieckich skate’owców…

Jako stary rutyniarz od dłuższego czasu żyłem w przekonaniu, że nic mnie już w perfumerii nie zaskoczy. O ja niepokorny! Przecież rzeczywistość tak bardzo nie znosi próżni! Ta olfaktoryczna również! Jeżeli ktoś czegoś jeszcze nie wymyślił, to już za chwilę to wymyśli. Spokojnie! Zapach w hołdzie dla skateboardingu? Proszę bardzo. Tego przecież jeszcze nie było. … Czytaj dalej „Gosha Rubchinskiy” by CdG – zapach post-sowieckich skate’owców…

Pieprzone perfumy, czyli mała (i niepełna) antologia pachnideł z pieprzem w roli głównej

Czarny pieprz to składnik stosowany w perfumach znacznie rzadziej od tańszego w produkcji pieprzu różowego. Ale różni się od niego nie tylko ceną. Zapach esencji z czarnego pieprzu jest znacznie bardziej intensywny i zdefiniowany. Jest także lepiej nam znany z racji bycia jedną z najpowszechniejszych kuchennych przypraw. Niemniej, jego stosowanie  w perfumerii sprowadzało się dotąd … Czytaj dalej Pieprzone perfumy, czyli mała (i niepełna) antologia pachnideł z pieprzem w roli głównej

Perfumowe remanenty (3) – Naomi Goodsir „Or du Serails”, Comme des Garcons „Wonderoud”, Olfactive Studio „Flashback”

Naomi Goodsir Or du Serail Ilekroć spoglądam na design flakonów Naomi Goodsir i grafikę na nich stosowaną nie mogę oprzeć się wrażeniu, że projektantka z antypodów wyraźnie inspiruje się stylem Serge'a Lutensa. To akurat bardzo dobry wzorzec do naśladowania, więc nie mam nic na przeciw. Tym bardziej że dotychczas wydane przez nią perfumy są absolutnie godne … Czytaj dalej Perfumowe remanenty (3) – Naomi Goodsir „Or du Serails”, Comme des Garcons „Wonderoud”, Olfactive Studio „Flashback”

Comme des Garcons 2 Eau de Parfum

Czy perfumeria jest rzemiosłem czy sztuką? Myślę że zawsze jest tym pierwszym, a od czasu do czasy bywa także i drugim. Zwykle wtedy, gdy mamy do czynienia z aktem tworzenia, a nie jedynie odtwarzania. I podobnie jak każda inna dziedzina sztuki, także i perfumeria ma swą historię, swoje stylistyczne okresy, wybitnych twórców, wreszcie ma także swoje największe dzieła, przełomowe, … Czytaj dalej Comme des Garcons 2 Eau de Parfum

Monocle: Scent Two “Laurel” by Comme des Garcons

Drugi chronologicznie zapach stworzony dla marki Monocle, a sygnowany przez Comme des Garcons i skomponowany przez niestrudzonego Antoine'a Maisondieu, jest także moim ulubionym z całej trójcy Monocle Scents (choć Hinoki depcze mu po piętach, a recenzowane niedawno Sugi ma spory potencjał). Tym razem tematem przewodnim jest wawrzyn (laur), którego suszone liście znamy z polskiej kuchni … Czytaj dalej Monocle: Scent Two “Laurel” by Comme des Garcons

Monocle: Scent Three „Sugi” by Comme des Garcons

Absolutna nowość, czyli trzeci już zapach stworzony dla londyńskiej marki Monocle w ramach kooperacji z Comme des Garcons, jest także trzecią kompozycją Antoine'a Maisondieu (niedawno pisałem o nim w kontekście kilku świetnych pachnideł Etat Libre d'Orange). Po bardzo udanym, inspirowanym japońskim drewnem cyprysowym Hinoki (2008) i równie dobrym, pikantnym i wawrzynowym (zainspirowanym Libanem) Laurel (2010) nadszedł czas … Czytaj dalej Monocle: Scent Three „Sugi” by Comme des Garcons

Comme des Garcons „The Blue Series”

Jeszcze nie zdążyłem ochłonąć po entuzjastycznej recenzji nowego zapachu Comme des Garcons Black, a marka zgotowała kolejną, potrójną premierę. Blue Invasion to tercet zapachów zamkniętych w klasycznym flakonie CdG w kształcie obłego kamienia. Flakon ten nosi już w sobie kilka zacnych i ważnych pachnideł marki - z debiutanckim CdG Eau de Parfum na czele - … Czytaj dalej Comme des Garcons „The Blue Series”