Blood Concept – tętnice pełne perfum (1)

Blood Concept zadebiutował w 2011 roku jako materializacja pomysłu Antonio Zuddasa i Givanniego Castelliego na perfumy inspirowane ludzkim ciałem, a konkretnie życiodajnym płynem płynącym w ludzkich żyłach i tętnicach. Cztery pierwsze pachnidła nazwano stosowanie do grup krwi: A, B, AB i O (zero), a ich stworzenie zlecono gotowemu na najbardziej niecodzienne olfaktoryczne wyzwania perfumiarzowi Antoine'owi Lie'owi. … Czytaj dalej Blood Concept – tętnice pełne perfum (1)

Hermes „Bel Ami Vetiver”

O męskim klasyku Bel Ami od Hermesa pisałem na blogu pięć lat temu przy okazji recenzji Equipage tej samej marki. Oryginalna wersja - pochodząca z 1986 roku autorstwa Jean-Luca Sieuzaca- nie przekonała mnie wówczas swą surowością i jednowymiarowością, choć przyznam, że gdy dziś ją testuję, mój osąd jest mniej radykalny. Jean-Claude Ellena opisał klasyka tymi … Czytaj dalej Hermes „Bel Ami Vetiver”

MEMO Paris „African Leather”

African Leather to najnowsze perfumy marki MEMO Paris, o której inspirowanych podróżami pachnidłach pisałem na blogu mniej więcej rok temu. Po Italian Leather, Irish Leather i French Leather to czwarte już pachnidło skórzane w kolekcji Johna i Clary Molloy'ów. Tworzą one swoisty skórzany cykl nazwany Cuirs Nomades. Także i tym razem perfumy skomponowała - pod kierunkiem Państwa Molloy'ów - perfumiarka Aliénor Massenet. … Czytaj dalej MEMO Paris „African Leather”

Slumberhouse – dom śpiocha, czyli perfumowy underground

Autorska, amatorska mikro-perfumeria artystyczna to zjawisko w ostatnich latach dynamicznie przybierające na sile, głównie za oceanem. Zapachy takich marek jak Sonoma Scent Studio, DS & Durga, Aftelier Perfumes, Olympick Orchids, Juniper Ridge, Anya's Garden, Kerosene, MCMC, Smell Bent to dziś symbole powrotu do korzeni perfumerii, prawdziwego hand made, perfumerii jako sztuki nieskrępowanej ani wymaganiami rynku, ani narzucanymi … Czytaj dalej Slumberhouse – dom śpiocha, czyli perfumowy underground

Atelier des Ors – niszowo ale ostrożnie…

Nowa francuska marka niszowa Atelier des Ors prezentuje swe pachnidła w oryginalnych transparentnych flakonach z wizerunkiem słońca wytłoczonym na tylnej ścianie. W perfumach pływają płatki autentycznego 24 karatowego złota. Taki design ma podkreślać historyczny związek perfum z boskością, podobnie do złota i słońca. Tak bynajmniej tłumaczy to Jean-Phillipe Clermont, twórca marki. Osobiście nie jestem zwolennikiem … Czytaj dalej Atelier des Ors – niszowo ale ostrożnie…