Biehl Parfumkunstwerke – sztuka dla nosa (2) – Geza Schoen

Geza Schoen - w wieku 13 lat potrafił już rozróżnić ponad 100 zapachów. Jest dziś jednym z najbardziej radykalnych perfumiarzy i nie ma zupełnie czasu na zapachy produkowane masowo. Jego styl określa się jako buntowniczy i bardzo seksowny, nacechowany rewolucyjnym minimalizmem. Tak głosi krótka nota umieszczona na stronie internetowej Biehl Parfumkunstwerke. Schoen jest niewątpliwą gwiazdą perfumiarstwa, która … Czytaj dalej Biehl Parfumkunstwerke – sztuka dla nosa (2) – Geza Schoen

Aramis Eau de Toliette

Dobrze jest czasem odejść na chwilę, nawet dłuższą, od wysmakowanego, ale czasem i przesadnie wydumanego, a bywa że i pretensjonalnego światka perfum niszowych i sięgnąć po coś, co bez chwili wahania należy określić klasykiem, kamieniem milowym, evergreenem, dziełem ponadczasowym. Takie zapachy - co już zauważyłem niejednokrotnie - niosą w sobie zawsze pewien ładunek opierającej się … Czytaj dalej Aramis Eau de Toliette

Dior „Leather Oud”

Dior - marka niezwykle szacowna i zasłużona także dla perfum - od kilku lat bardzo skutecznie odzyskuje mocno nadszarpniętą w latach 90-tych perfumową reputację. Tak jak niegdyś za czasów jej świetności legendarny Edmond Roudnitska, tak od kilku lat Francois Demachy dba o to, by perfumy Diora były - co tu wiele mówić - najlepsze na … Czytaj dalej Dior „Leather Oud”

Szyprowe białe kruki (3) – „Gucci Pour Homme” (vintage)

Gucci Pour Homme z 1976 roku. Mało kto pamięta te perfumy. Trudno się temu dziwić, choć nazwa wydaje się bardzo znajoma, a na jej dźwięk wielu perfumowych entuzjastów dostaje gęsiej skórki z podniecenia i żalu jednocześnie. Tyle że odbywa się to w kontekście innego pachnidła o identycznej nazwie (z 2003 roku). Obaj perfumowi "bracia" mają … Czytaj dalej Szyprowe białe kruki (3) – „Gucci Pour Homme” (vintage)

Perfumowe Podróże (4): Istambuł w L’Artisan Parfumeur „Traversee du Bosphore”

Z tętniącego modernizmem artystycznego i kulturowego tygla Nowego Jorku udajemy się  w miejsce geograficznie nam bliższe, choć kulturowo jednak odleglejsze. Istambuł - największe miasto Turcji i jedno z najsławniejszych miast bliskiego wschodu. To tam właśnie jeden z najwybitniejszych perfumiarzy naszych czasów, wizjoner i nowator, artysta niezwykle wszechstronny i uniwersalny, "nos", którego darzę niekłamanym podziwem, im … Czytaj dalej Perfumowe Podróże (4): Istambuł w L’Artisan Parfumeur „Traversee du Bosphore”