J.P. Gaultier – Le Beau – piękniś w tropikach

Kadłubek to już dorosły facet. Ma w końcu 25 lat. W swych podróżach dotarł ostatnio na karaibskie plaże. Tu raczy się słońcem, wodą, mlekiem kokosowymi i orzeźwiającymi owocowymi drinkami. Biega po plaży ubrany ledwie w figowy listek i generalnie cieszy się beztrosko życiem. Piękniś. Le Beau to męskie perfumy Jean Paula Gaultiera zaprezentowane w 2019 … Czytaj dalej J.P. Gaultier – Le Beau – piękniś w tropikach

Bvlgari Man Glacial Essence – lodowata świeżość

Tegoroczna chłodna, żeby nie powiedzieć mroźna, premiera nowego męskiego zapachu marki Bvlgari z cieszącej się popularnością linii Bvlgari Man jest rezultatem próby stworzenia czegoś niemożliwego... Idea zamknięcia we flakonie zapachu górskiego powietrza wydaje się tyleż karkołomna, co skazana na porażkę, ale tylko wówczas, gdy potraktujemy zadanie dosłownie. Dosłowność nie służy jednak żadnej sztuce, także perfumiarskiej. … Czytaj dalej Bvlgari Man Glacial Essence – lodowata świeżość

Beaufort London „Revenants Collection” – upiorne pachnidła z wyspiarskiej krainy

Gdy szukasz w perfumach drugiego dna, historii, legendy, mroku, śmierci, bitwy, prochu, dymu, krwi, opium, tytoniu, whisky czy woni domu publicznego, świat perfum Beaufort London stoi dla Ciebie otworem. Zajrzyj tam, a zostaniesz pochłonięty. Ale ostrzegam - możesz tam spotkać koszmarne upiory brytyjskiej przeszłości... Nie ma drugiej takiej marki perfum. I już to jest ogromnym … Czytaj dalej Beaufort London „Revenants Collection” – upiorne pachnidła z wyspiarskiej krainy

Pierre Guillaume Parfums – mała antologia perfum

Twórczością Pierre'a Guillaume'a opisywałem dotąd na Perfumowym blogu przy okazji pachnideł marki Phaedon Paris oraz - już nie istniejącej - Huitieme Art Parfums. Jak więc widać, obchodziłem Pierre'a niejako na około, gdyż obie marki nie są jego głównym dziełem, tym z którego jest najbardziej znany. Parfumerie Generale - bo o niej mowa - po wielu latach … Czytaj dalej Pierre Guillaume Parfums – mała antologia perfum

10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu

Dokładnie 10 lat temu 12 lipca 2010 roku opublikowałem pierwszy wpis na tym blogu (recenzja Incense od Matthew Williamsona) i choć nie był to początek mojego pisania o perfumach (ok. półtora roku wcześniej uruchomiłem pierwszą wersje bloga na nieistniejącej już platformie blox.pl), to tak naprawdę dopiero tu na Perfumowym blogu rozwinąłem swoje "blogerskie skrzydła". Perfumowy … Czytaj dalej 10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu