Amouage „Bracken Man”. Muskat kłania się Paryżowi.

Amouage znów zaskakuje. Nigdy bym nie przypuszczał, że wyda pachnidło tak inne od wszystkiego, co opublikowało dotąd i jednocześnie tak dobrze znane, tak znajome i tak wierne kanonom perfumerii... francuskiej. Poprzedni zapach z cyklu The Midnight Flower Collection (skąd ta nazwa?) w jakimś sensie mógł już zapowiadać ten kierunek. Sunshine Man był bowiem śliczną odą do prowansalskiego krajobrazu … Czytaj dalej Amouage „Bracken Man”. Muskat kłania się Paryżowi.

Serge Lutens i lawenda: „Encens et Lavande” i „Gris Clair”

Lawenda to historycznie jeden z najważniejszych składników perfumeryjnych. To nie tylko tradycyjny składnik wód toaletowych niemal od początku ich wyrabiania, ale także trzon tzw. paprociowej (fougere) rodziny perfumowej, której początek dało słynne Fougere Royale (1882) marki Houbigant. Także i dziś bogata w aromatyczne molekuły esencja z tej niezwykle wonnej rośliny jest bardzo chętnie używana przez perfumiarzy, szczególnie … Czytaj dalej Serge Lutens i lawenda: „Encens et Lavande” i „Gris Clair”

Prada „Amber Pour Homme Intense”

Miuccia Prada - od kiedy wspólnie ze znakomitą perfumiarką Danielą Andrier -zaproponowała mężczyznom Amber Pour Homme (2006) (wcześniej po prostu Prada Man) oraz Infusion d'Homme (2008), a kobietom znakomite Infusion d'Iris (2007) w kilku odmianach - ma we mnie cichego wielbiciela. I choć późniejsza męska linia Luna Rossa niespecjalnie mnie poruszyła, ten duet kreatorów znajduje się zawsze … Czytaj dalej Prada „Amber Pour Homme Intense”

Amouage „Sunshine Man”

Jak to jest, że każdy nowy zapach Amouage mnie zachwyca? Mnie, czasem już znudzonego i zblazowanego samozwańczego konesera pachnideł? Chyba znam odpowiedź na to pytanie. Perfumy Amouage to olfaktorycznie najwyższa półka. Brzmi jak komunał. Ale w tym przypadku do najprawdziwsza prawda. Nikt nie przekona mnie, że jest inaczej. Tu nie ma drogi na skróty, nie … Czytaj dalej Amouage „Sunshine Man”

Penhaligon’s „English Fern” – nobliwy brytyjski gentleman

English Fern to jedna z wizytówek brytyjskiego domu perfumeryjnego Penhaligon's. Zapach datowany na 1910 rok obecny jest w sprzedaży po dziś dzień. Jest więc jednym z najstarszych pachnideł marki wciąż pozostających w ofercie - obok Hammam Boquet (1872) i Blenheim Boquet (1902). Przez wzgląd na swój ponadczasowy charakter stanowił on swoistą odpowiedź Penhaligon's na francuskie Fougere Royale Houbigant … Czytaj dalej Penhaligon’s „English Fern” – nobliwy brytyjski gentleman