Amouage „Sunshine Man”

Jak to jest, że każdy nowy zapach Amouage mnie zachwyca? Mnie, czasem już znudzonego i zblazowanego samozwańczego konesera pachnideł? Chyba znam odpowiedź na to pytanie. Perfumy Amouage to olfaktorycznie najwyższa półka. Brzmi jak komunał. Ale w tym przypadku do najprawdziwsza prawda. Nikt nie przekona mnie, że jest inaczej. Tu nie ma drogi na skróty, nie ma kamuflażu, nie ma „ściemy”, nie ma banału. Jest pomysł, głębia, perfekcja wykonania, ale jest też geniusz – kluczowy element tej układanki.

Christopher Chong (zdjęcie z Gulf Insider)

Dla perfum Amouage charakterystyczna jest bezdyskusyjnie topowa jakość składników powierzonych nie tylko perfumiarzom najlepszym, ale przy tym takim, z którymi Christopher Chong „ma chemię”. W przenośni i dosłownie. „Odjechane” briefy Chonga, które w jakiś tajemniczy, magiczny, alchemiczny sposób perfumiarze przez niego zaangażowani zamieniają w zapachowe złoto… Owszem, znajdziemy na rynku pachnidła droższe, pełne drogocennych substancji, pięknie skomponowane, jeszcze bardziej ozdobnie i z przepychem zapakowane, ale co z tego, skoro nie dorastające do pięt Christophera Chonga? Od kiedy zasiadł on w fotelu Dyrektora Kreatywnego Amouage, marka ta, że się młodzieżowo wyrażę – „zamiata”. Wszystko. Dosłownie. Lewituje nad całym perfumowym światem, zagubionym w pędzie po słupki sprzedaży i zysk, lśniąc niczym widoczne na flakonie najnowszego zapachu słońce…

sunshine_man_front_new

Tak – najnowszy męski Amouage Sunshine Man oślepił mnie blaskiem perfumeryjnego kosmosu. Udowodnił, że Chong czuje się doskonale nie tylko w orientalnych, arabskich klimatach. Z bezczelnością młodego geniusza wszedł bowiem na teren dotąd tradycyjnie i historycznie zarezerwowany przez Francuzów i zagroził detronizacją wszystkiego, co w… gatunku fougere (!) najlepsze.

Sunshine Man rozpoczyna się niezwykłej urody aromatycznym akordem, w którym początkowo pierwsze skrzypce gra przepiękna nuta lawendy. Dawno już nie doświadczyłem w perfumach lawendy takiej jakości! Mam wrażenie, a nawet jestem pewien, że to najdoskonalsza woń lawendowa, jaką dotąd spotkałem w perfumach! Czysta, rześka, naturalna, mocna i niezwykle wyraźna. Po prostu cudna!

lavimortelle

Obok niej pojawia się z czasem coraz bardziej wyraźny nieśmiertelnik, tu także poruszający swa ekskluzywną, mniej syropową, a bardziej pikantną urodą, jakże odległą od kocankowych mocarzy w typie Sables Annick Goutal czy Fougere Bengale Parfums d’Empire. Ten przepięknie skonstruowany duet zanurzono w delikatnej nucie alkoholu opisanego jako pomarańczowe brandy, który wraz z odrobiną bergamoty spaja całość. Zaskakujący – bo zupełnie nieorientalny, a za to absolutnie prowansalski klimat Sunshine Man wzmacnia esencja z szałwii. Jagody jałowca przydają akordowi serca męskiej lekko przyprawowej, mieniącej się projekcji. Wszystko to osadzono na nieskomplikowanej bazie z wanilią i tonką w rolach głównych, która wprost idealnie współgra z lekką, karmelową naturą kocankowej esencji. Drzewny kościec pachnidła buduje niezawodny cedr. Oto i cały Sunshine Man – piękne, ekskluzywnie pachnące, ale jakże w swej istocie francuskie fougere, zapatrzone z podziwem w legendarne Caron Pour Un Homme, ale oferujące jakość i piękno z przyczyn historycznych, a więc i technicznych, dla arcydzieła Carona niedostępne. Nie bez kozery na oficjalnej stronie Amouage znajdziemy takie oto słowa opisujące Sunshine Man: retro-chic interplay of freshness and sensuality.

Przedstawmy wreszcie duet perfumiarzy stojący za tym zapachem, bo nie można zapominać o jego właściwych twórcach: znany przede wszystkim z pracy dla Diptyque Fabrice Pellegrin oraz  Pierre Negrin współpracujący z Chongiem już od dłuższego czasu (autor lub współautor wielu poprzednich perfum Amouage, w tym wielu moich ulubionych).

Pellegrin Negrin
Fabrice Pellegrin & Pierre Negrin (zdjęcia z Firmenich)

Warto wspomnieć, że Sunshine Man to jedno z najlżejszych gatunkowo męskich pachnideł Amouage, o ile nie najlżejsze. Nie znaczy to jednak, że zapachowi brakuje typowych dla omańskiej marki parametrów. Początkowo jest on bardzo wyrazisty, mocny i esencjonalny, po kilku kwadransach „ugrzecznia” swą moc, pozostaje jednak dobrze wyczuwalny na skórze przez wiele godzin, powolutku się rozwijając. Pięknie dryfuje od długotrwałego, aromatycznego, lawendowo-szałwiowego wstępu przez subtelnie pikantne kocankowe serce aż po ciepły tonkowy finisz, na każdym etapie zachwycając…

Ten zapach stanie na mojej półce. To kwestia… czasu.

amouage sunshine man

nuty głowy: lawenda, pomarańczowa brandy, nieśmiertelnik

nuty serca: bergamotka, jagody jałowca, szałwia

nuty głębi: cedr, bób tonka, wanilia

twórca: Fabrice Pellegrin, Pierre Negrin

rok premiery: 2015

moja ocena:

zapach: ******/ trwałość: *****/ projekcja: ****

Reklamy

13 thoughts on “Amouage „Sunshine Man”

  1. Słowa, którymi opisałeś to pachnidło powodują, że mam chęć odpalić silnik i pognać na wspólne wąchanie… Ale spoko, co się odwlecze, to…. 🙂

  2. Serio aż tak dobry?Ja sobie od Memoir odpuściłem Amouage ale czuje się zaciekawiony.
    Moją ulubioną marką jest ostatnimi czasy Vero Profumo.Po prostu mistrzostwo świata(!)

  3. Szkoda że cena w q jest tak oderwana od rzeczywistości.

    Ciekawi mnie bardzo niska ocena na fragrantice „Ocena: 2,3 – ‎40 opinii”

  4. Mnie nie przekonał.

    Owszem, jest przyprawowy. Tylko, że ten styl nie za bardzo pasuje mi do Amouage. Tak, jak nie lubię Reflection, nie polubiłem również Sunshine.

    Perfumy te na mojej skórze są bardzo słodkie. Nie wiem, co za to odpowiada, ale czuję waniliowy cukier puder. Oprócz tego – faktycznie, sporo kocanki i kandyzowana skórka pomarańczowa.

    Lubię perfumy z kategorii „spicy” i Sunshine się do takiej zalicza. Tylko, że nie potrafiłbym go nosić.

  5. Nie przemawiają do mnie perfumy Amouage, głównie przez wybitnie arabski sznyt i obecność kadzidła w wielu z nich, ale tą recenzją skłaniasz mnie do zapoznania się z najnowszym wypustem omańskiej marki. Lubię gatunek fougere, a słowa zapewniające o lekkości tej kompozycji rozbudzają dodatkowo mój apetyt na zapoznanie się z Sunshine Man.

  6. 100 ml. kosztuje 370,00 €. To chyba jeden z najdrozszych z Amouage, Ciekawe, ze kazdy kolejny produkt Amuoage zaczyna byc coraz drozszy….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s