Chanel „Boy” – powściągliwa elegancja

Co znaczy angielskie słowo boy, wie pewnie prawie każdy. Użyte w nazwie perfum niesie ze sobą konkretną sugestię. W przypadku nowych perfum Chanel z kolekcji Les Exclusifs ma ono jednak nieco inne pochodzenie, a jego zastosowanie jest też swoistą słowną grą. Inspiracją dla Oliviera Polge'a do skomponowania tego zapachu była postać Arthura Edwarda Capela, angielskiego … Czytaj dalej Chanel „Boy” – powściągliwa elegancja

MDCI Parfums „Invasion Barbare” – zupełnie niebarbarzyńskie fougere…

MDCI (Marchal Dessins et Créations Indépendantes) to luksusowa marka perfumowa utworzona w 2003 roku przez Claude'a Marchala, perfumowego konesera. To jeden z tych brandów, które unikają nachalnego marketingu i funkcjonują na uboczu głównego nurtu perfum luksusowych i niszowych. Bardzo często takie marki oferują znakomite produkty. Tak jest w przypadku MDCI, co nie powinno zaskakiwać, zważywszy także na … Czytaj dalej MDCI Parfums „Invasion Barbare” – zupełnie niebarbarzyńskie fougere…

Irie Parfums – Japończyk w Paryżu

Stworzona przez mieszkającego i tworzącego w od 40 lat Paryżu japońskiego projektanta Sueo Irie marka odzieżowa Irie Wash uzupełniła niedawno (w 2014) swą ofertę o perfumy. Nie byłoby w tym zupełnie nic nadzwyczajnego, robi tak przecież coraz więcej brandów odzieżowych. Jednak zapachy Irie zasługują na szczególną uwagę entuzjasty perfum i to z dwóch względów. Po pierwsze … Czytaj dalej Irie Parfums – Japończyk w Paryżu

Memo Paris „Russian Leather” – skórzane fougere

Skórzany cykl Cuirs Nomades marki Memo Paris wzbogacił się ostatnio o kolejne po Italian Leather, Irish Leather, African Leather i French Leather pachnidło: Russian Leather. Tym razem inspiracja przyszła z mroźnej Syberii, a kompozycja Alienor Massenet okazała się być "mroźnym fougere", w którym klasyczne składniki gatunku - lawendę i tonkę - wzbogacono o całą gamę bardzo rosyjskich ingrediencji: rozmaryn, … Czytaj dalej Memo Paris „Russian Leather” – skórzane fougere

Amouage „Bracken Man”. Muskat kłania się Paryżowi.

Amouage znów zaskakuje. Nigdy bym nie przypuszczał, że wyda pachnidło tak inne od wszystkiego, co opublikowało dotąd i jednocześnie tak dobrze znane, tak znajome i tak wierne kanonom perfumerii... francuskiej. Poprzedni zapach z cyklu The Midnight Flower Collection (skąd ta nazwa?) w jakimś sensie mógł już zapowiadać ten kierunek. Sunshine Man był bowiem śliczną odą do prowansalskiego krajobrazu … Czytaj dalej Amouage „Bracken Man”. Muskat kłania się Paryżowi.