Obcowanie z zapachami Jovoy Paris to prawdziwa frajda dla perfumisty. Dlaczego? Dużo znanych skądinąd nut, akordów i tematów, ale podanych w bardzo solidny, kompetentny, uroczy i przekonujący sposób. Pachnidła te bez wątpienia złożono z wysokiej jakości składników, w dużej mierze naturalnych. Testując poszczególne zapachy marki mam wrażenie, jakbym na nowo wchodził w świat perfumowej niszy. Niby przewąchałem … Czytaj dalej Jovoy Paris czyli krótka powtórka z niszy
ambra
Perris Monte Carlo – zapachy orientalne
Perris Monte Carlo to zupełnie nowa marka perfumowa, której produkty już zdążyły pojawić się w ofercie perfumerii Quality Missala. Na jej temat trudno znaleźć jakiekolwiek informacje prócz tych, że stoi za nią niejaki Gian Luca Perris, którego firma wcześniej reaktywowała historyczną markę perfumeryjną Houbigant i nieco mniej historyczną Alyssa Ashley. Sam Perris jest współodpowiedzialny za powstanie nowego wcielenie klasycznego Fougere … Czytaj dalej Perris Monte Carlo – zapachy orientalne
Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (4)
Ambre Sultan - Królowa Ambra Na przestrzeni lat lutensowska ambra - jedno z pierwszych pachnideł Serge'a - stała się nie tylko legendą, ale także wzorcem rasowego "ambrowca". Nie bez przyczyny. Wbrew tendencji zapachów ambrowych do bycia przewidywalnymi i nudnymi, Ambre Sultan zaskakuje bogactwem, złożonością i pięknym kontrastem pomiędzy akordem balsamicznym, złożonym ze styraxu i tolu, a akordem pikantno-zielonym, … Czytaj dalej Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (4)
Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (2) – „Muscs Koublai Khan”
Bestia? Niejaki Koublai Khan jest postacią historyczną. Wnuk Dżyngis-Chana rządził Mongolskim Imperium w czasie, kiedy Marco Polo odkrył na jego terenie tzw. Tonkin Musk, wonną substancję pozyskiwaną z gruczołu wołu piżmowego (Musk Deer). Ten historyczny fakt stał się inspiracją dla próby odtworzenia tej niespotykanej już dziś w naturze woni (pozyskiwanie go jest prawnie zabronione) oraz … Czytaj dalej Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (2) – „Muscs Koublai Khan”
MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)
Kontynuuje dziś opisy moich wrażeń dotyczących zapachów prowansalskiej marki Mad et Len. Jak łatwo zauważyć zdecydowana większość ich kompozycji została opatrzona nazwami, które mówią o nich właściwie wszystko. No, prawie wszystko... No. XIII – Poivre - tym razem - w odróżnieniu od Poivre Sichuan - tu wyraźnie czuć czarny pieprz. Jego molekuły wibrują na ciepłym, … Czytaj dalej MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)