Czarny pieprz to składnik stosowany w perfumach znacznie rzadziej od tańszego w produkcji pieprzu różowego. Ale różni się od niego nie tylko ceną. Zapach esencji z czarnego pieprzu jest znacznie bardziej intensywny i zdefiniowany. Jest także lepiej nam znany z racji bycia jedną z najpowszechniejszych kuchennych przypraw. Niemniej, jego stosowanie w perfumerii sprowadzało się dotąd … Czytaj dalej Pieprzone perfumy, czyli mała (i niepełna) antologia pachnideł z pieprzem w roli głównej
recenzje perfum
Lalique „L’Insoumis” – mężczyzna niezależny
Zeszłoroczna męska premiera Lalique charakteryzowana jest jako fougere. Ale L'Insoumis (Niezależny) nie jest próbą stylizacji, ani nawet reinterpretacji czy odmłodzenia tej stylistyki. To absolutnie współczesny zapach, bardzo swobodnie bazujący na klasycznych wzorcach. Dlatego nie dajmy się zwieźć opisom. L'Insoumis w niczym nie przypomina Houbigant Fougere Royale czy Bracken Men od Amouage. Mieszanka rumu, bazylii i bergamotki stanowiąca akord głowy … Czytaj dalej Lalique „L’Insoumis” – mężczyzna niezależny
Kwiaty od Serge’a Lutensa: „Fleurs d’oranger” i „Datura noir”
Fleurs d'oranger Zaprezentowany w 2003 roku przez Serge'a Lutensa Fleurs d'Oranger to coś więcej, niż perfumy z nutą kwiatu pomarańczy. To prawdziwa olfaktoryczna oda do tego uroczego aromatu, który został tu umieszczony w samym centrum i ze smakiem podrasowany przez kilka innych składników, które decydują o jego unikatowym i subtelnie zmieniającym się w czasie obliczu. … Czytaj dalej Kwiaty od Serge’a Lutensa: „Fleurs d’oranger” i „Datura noir”
Mont Blanc „Legend” i „Legend Intense” – triumf syntetyki?
Pomarosa, Evernyl, Pepperwood - dla współczesnych perfumiarzy to określenia znaczące tyle samo, co dla żyjącego i tworzącego 100 lat temu Jacques'a Guerlaina lawenda, bergamotka czy mech dębowy. Nie mające zapachowych odpowiedników w naturze molekuły, stworzone w laboratoriach chemicznych, pozwalają kreować współczesnym perfumiarzom pachnidła abstrakcyjne w swej olfaktorycznej treści. Określenie "syntetyczne" nie powinno być dziś używane … Czytaj dalej Mont Blanc „Legend” i „Legend Intense” – triumf syntetyki?
Beaufort London „Lignum Vitae” i „Fathom V” – od słodkich ciasteczek po morską toń
Beaufort London - jedna z moim zdaniem najciekawszych i najbardziej twórczych nowych marek niszowych, stworzona i kierowana przez Leo Crabtree - muzyka brytyjskiej formacji Prodigy - konsekwentnie rozbudowuje swoją ofertę. Ostatnie dwa zapachy - Lignum Vitae i Fathom V - miały swoją premierę w ubiegłym roku i wzbogaciły kolekcję Come Hell or High Water o dotąd … Czytaj dalej Beaufort London „Lignum Vitae” i „Fathom V” – od słodkich ciasteczek po morską toń