Kontynuuję przegląd perfum niszowej marki Histoires de Parfums - tych które sam twórca - Gerald Ghislain - dedykuje panom lub obu płciom. Po kolejnych testach mam coraz lepsze zdanie na temat jego zapachowej biblioteki. Te zapachy świeca jasnym światłem na mapie niszowego nieba łącząc intrygujące tematy i pomysły z doskonałymi i - co ważne - … Czytaj dalej Histoires de Parfums – „1969” i „1725 Casanova”
recenzje perfum
Maison Francis Kurkdjian (2)
Cologne pour le Soir - kolońska na wieczór, lekki, pudrowy, bezpretensjonalny i .....dziwnie znajomy aromat, nieodparcie kojarzący mi się z Musc Ravageur Maurice'a Roucela, tylko w zdecydowanie subtelniejszym wydaniu. Mniej tu cielesnego piżma, a więcej pudru i lekko zarysowana nuta miodowa. Jednak próby wyczucia tu konkretnych składników są w tym przypadku tyle pozbawione sensu, co trudne. CplS … Czytaj dalej Maison Francis Kurkdjian (2)
Kolorowe trio Lacoste L.12.12
Kilka tygodni temu wspomniałem na blogu o najnowszych, premierowych zapachach męskich marki Lacoste. Seria L.12.12 zainspirowana została klasyczną już koszulką Lacoste typu polo. Tajemniczy symbol serii producent rozszyfrowuje jako: L - Lacoste, 1 - tkanina petit pique, z której wykonywane są koszuki, 2 - krótki rękaw, zaś druga 12-ka oznacza liczbę prototypów koszulki wyprodukowanych, zanim perfekcjonista … Czytaj dalej Kolorowe trio Lacoste L.12.12
Serge Lutens „Serge Noire”
Serge Lutens. Artysta, wizjoner, koneser, pionier. Gentleman i esteta. Dyrektor artystyczny i twórca. Człowiek z innego wymiaru. Znawca sztuki perfumeryjnej w szczególe. Znawca sztuki w ogóle. Od dwudziestu już lat nieprzerwanie koncentruje się na swej największej życiowej fascynacji - na zapachu. Po to, by być bliżej przepełnionego niezwykłymi woniami orientalnego powietrza zamieszkał m Marakeszu. Tam pielęgnuje swój egzotyczny ogród. … Czytaj dalej Serge Lutens „Serge Noire”
Frederic Malle Editions de Parfums „Bigarade Concentree”
Zapachy wywodzące się z pachnącej kolekcji Frederica Malle to dla mnie jako perfumisty obiekt jakiegoś surrealistycznego pożądania. Ale czemu tu się dziwić? Legenda i entourage marki, a także lista płac bardzo do mnie przemawiają. Zamiast wodotrysków, niszowej pretensji i dorabiania ideologii znajduję tu czystą i niczym nie zmąconą sztukę zapachu w wykonaniu absolutnej ekstraklasy perfumiarstwa. Jednakowe … Czytaj dalej Frederic Malle Editions de Parfums „Bigarade Concentree”