Ten zapach to prawdziwa perełka. By go dobrze poznać i docenić, nie wystarczy prysnąć raz czy dwa na bloterek w perfumerii. O nie. Dunhill for Men potrzebuje czasu. Został skomponowany tak, by powolutku odsłaniać na skórze swe tajemnice. Największym atutem tych perfum jest zaskakująca baza, ale i wcześniejsze fazy są dalekie od banału. Uważam, że Dunhill … Czytaj dalej Alfred Dunhill „Dunhill for Men”
Autor: fqjcior
Dior „Vétiver”
Patrząc na współczesny rynek perfum widać wyraźnie tendencję do wzrostu popularności perfum tzw. niszowych, co objawia się m.in. tym, że nowe marki powstają jak grzyby po deszczu, a istniejące regularnie powiększają ofertę o kolejne nowości. Nic dziwnego. W końcu rosnący popyt rodzi podaż. Jednocześnie perfumy tzw. designerskie - znanych marek związanych od lat głównie z modą - … Czytaj dalej Dior „Vétiver”
Comme des Garcons – „Amazingreen”
Najmłodsze - pomijając kolorową serię PLAY - perfumowe dziecko Rei Kawakubo oraz perfumiarza Jean-Christophe'a Heraulta - Amazingreen Comme des Garcons wydaje się być na wielu płaszczyznach kontynuacją Wonderwood, wprowadzonego do oferty firmy w 2010 roku. Po pierwsze - oba zapachy zamknięto w klasycznym już flakonie CdG, którego niezwykle oryginalny kształt można śmiało zakwalifikować jako małe arcydzieło wzornictwa użytkowego. … Czytaj dalej Comme des Garcons – „Amazingreen”
D.S. and DURGA (5) – „Siberian Snow”, „Bowmakers” i „Coriander”
Trochę czasu minęło od poprzedniej recenzji zapachów D.S. & Durga. W tym czasie jednak na półeczce z próbkami cały czas na swoją kolej cierpliwie czekały trzy ostatnie... Siberian Snow - ambrowy pył Kompozycja osnuta na bazie perfum, jakie nosiła niejaka rzekoma "hrabina Anna Vladoska podczas jej legendarnych balów". Nie udało mi się zweryfikować tej historii, … Czytaj dalej D.S. and DURGA (5) – „Siberian Snow”, „Bowmakers” i „Coriander”
YSL „M7 Oud Absolu” reaktywacja czy reinterpretacja legendy?
Dobry rok temu perfumistów zelektryzowała informacja o reedycji ośmiu klasycznych pachnideł Yves Saint Laurenta (czterech męskich i czterech damskich), o czym zresztą sam z nie lada entuzjazmem informowałem na moim blogu. W ostatnich czasie mogłem wielokrotnie przetestować ten, którego byłem najciekawszy: M7 Oud Absolu. Jest to nowa, trzecia już w historii, wersja tej niezwykłej, pochodzącej z … Czytaj dalej YSL „M7 Oud Absolu” reaktywacja czy reinterpretacja legendy?