Terre D’Hermes Pure Perfume

Mój absolutny ulubieniec, swego czasu moje największe zapachowe odkrycie wszechczasów (nie przesadzam), genialny Terre D’Hermes, doczekał się w 2009 roku wersji „pure perfume”. Nieco zaskakujący krok legendarnej ekskluzywnej francuskiej marki. Jaki był jego cel? Czy potrzeba było cokolwiek zmieniać w ideale jakim jest wersja EDT? Moim zdaniem – nie, ale najwyraźniej Jean-Claude Ellena, tudzież kierownictwo Hermesa, byli innego zdania. Choć po kilku całodniowych testach wersji perfumowanej stwierdzam, że może ona być dobrą propozycją na chłodniejsze pory roku i wieczorowe okazje dla tych, którzy z Terre nie chcą się rozstawać ani na jeden dzień. Właściwie to nic poza tym. Bo i różnice pomiędzy EDT a EDP nie są na tyle znaczące, by mówić tu o dwóch różnych zapachach. Raczej o średnio znaczącej modyfikacji.

Terre D’Hermes Pure Perfume to generalnie ten sam zapach i duch EDT jest tu absolutnie obecny. Coś jednak zmieniło się i wyczuje to nawet niewprawiony nos. Zapach jest w mniejszym stopniu cytrusowy, w otwarciu wzbogacony o zielono-miętową nutę shiso, mniej w nim także tej niezwykłej w EDT krzemionki, więcej zaś molekuł cięższych – balsamicznych i ciepłych. Mech dębu i benzoinowa żywica tworzą wraz z wetiwerem i paczulą coś na kształt mocnego, gęstego i nowoczesnego akordu ambrowego, który powoduje, że Pure Perfum jest bardziej przysadzisty, bardziej także wyrafinowany, „ciemniejszy”, nieco duszny, klasycznie wieczorowy. Aż się prosi by nazwać go Eau Concentree albo coś na ten kształt. EDT jest jasny. EDP – ciemny. EDT jest lotny. EDP – ciężki. EDT promieniuje szeroko. EDP – czai się przy skórze. EDT żegna nas 9-10 godzinach, EDP – jest z nami do samego wieczora. Ale to wciąż Terre ze swym niepowtarzalnym krzemienno-cytrusowo-drzewnym (a tu jeszcze dodatkowo ambrowym) charakterem, który czyni go jednym z najoryginalniejszych współczesnych męskich pachnideł.

Moc Pure Perfume określiłbym jako stonowaną, ale solidną, zaś trwałość jest więcej niż dobra (ponad 10 godzin) – nieco przewyższa i tak bardzo trwałą wersję EDT.

Rewelacyjny flakon na szczęście nie został zmieniony. Jedyna różnica w stosunku do wersji EDT to jego bardziej kwadratowy kształt (zamiast prostokątnego).

Czy komuś jest potrzebne Terre Pure Perfume? Z pewnością. Może ono być, jak wspomniałem, świetną alternatywą dla EDT na jesienno-zimowe dni i wieczory. Ja  na chłodne pory roku mam wiele innych wspaniałych pachnideł. Pozostanę więc przy pierwowzorze, którego z rozkoszą używam wiosną i latem, a który jednak mimo wszystko oceniam lepiej niż EDP. Nieco zagubiła się tu ta specyficzna cytrusowo-krzemienna woń, która tak nieprzerwanie urzeka mnie w EDT. Jako, że EDT to dla mnie absolutna „szóstka”, Pure Perfume muszę gwoli formalności ocenić odrobinę niżej. Nie zmienia to jednak faktu, że to genialne pachnidło.

nuty głowy: grejpfrut, pomarańcza, shiso, pieprz

nuty serca: krzemień, nuty mineralne, liście geranium

nuty bazy: nuty drzewne, benzoina, mech dębu, wetiwer, paczula

twórca: Jean Claude Ellena

rok wprowadzenia: 2009

moja klasyfikacja: to wersja Terre na chłodne dni i wieczory, wciąż niezrównanie elegancka, oryginalna, jedyna w swoim rodzaju, dla faceta, który w sposób dyskretny chce zaakcentować swój status, swoją intelektualną wyjątkowość i klasę; jedne z najbardziej intrygujących współczesnych męskich perfum

ocena w skali 1-6: kompozycja: 5/ moc: 5/ trwałość: 5/ flakon: 6

62 uwagi do wpisu “Terre D’Hermes Pure Perfume

  1. zatem potwierdziła się teza że lepsze jest wrogiem dobrego i tym razem jest podobnie…
    przyznam że nie znam osobiście wersji EDP, ale moje globalne doświadczenia z zapachami sygnowanymi wersją EDT i EDP równocześnie wskazują, że i tak przytłaczająca liczba perfumocholików wybierze jako tę lepszą wersję EDT pomimo iż z pozoru to EDP powinna królować…
    terre jest zapachem mocarnym, niezwykle zaborczym i nie dopuszczającym nic innego do spółki z nim do głosu, a do tego jest tytanem trwałości… czymże może zaskoczyć wersja perfumowana?
    czy da się polepszyć dzieło skończone?

    1. Dokładnie. Moim zdaniem EDP nie wnosi nic nowego i właściwie to do końca nie pojmuję, co kierowało Hermesem, gdy go wprowadzał. Oryginału polepszyć się nie da 😉

  2. pewnie chodziło o dodatkowe zyski ze sprzedaży EDP…
    ludziom mylnie się wydaje, że perfumy są czymś lepszym, pełniejszym i bardziej dopieszczonym pod względem kompozycji… perfumy są przede wszystkim trwalsze

    to co odróżnia zasadniczo perfumę od wody toaletowej, kolońskiej, etc: to przede wszystkim stopień koncentracji (perfuma posiada największe stężenie ekstraktu zapachowego) co już samo przez siebie wpływa na to że inaczej pachnie…
    owszem uwalnia się dłużej, ale IMO zapach na tym traci, bo większe stężenie nie wywołuje większej projekcji, a jedynie wywołuje przynajmniej w moim przypadku efekt płaskiego zapachu, leniwie podnoszącego się ze skóry, przytępionego, uboższego, ciężkiego, nieco innego w odbiorze…
    tak było w przypadku każdego zestawienia perfumy z toaletową… ta ostatnia zawsze pachniała pełniej, barwniej i ciekawiej…

  3. pamiętać należy, że to Wasze zdanie Panowie, na fragrantice można przeczytać opinie, że to bardziej kompleksowa, ciemniejsza wersja edt z czym nie można polemizować, są to wszak subiektywne oceny, ja posiadam obydwie wersje i przyznam rację Wam, edt zdecydowanie bardziej przemawia do mnie jako pasjonata perfum, różnicę między tymi wersjami najlepiej czuć porównując je na raz, które rzeczywiście nie są znaczące 😀

  4. Przyznaje wszystkim rację 😉 wersja EDT jest ciekawsza, bardziej rozwinięta, zmieniajaca sie z godziny na godzinę pobytu na „nosicielu”.
    a TERR-az pytanie z innej beczki, ostatnio buszuję po necie w poszukiwaniu Abercrombie & Fitch Fierce i zauwazyłem różnice w wygladzie flakonów a mianowicie w wygladzie słynnej fotografii męskiego torsu. Które „popiersie” jest tym włąściwym czy może fqjcior się orientuje?? Czy to różne edycje zapachu…?

  5. Tak, tak…ale nie:)
    Z większością wniosków nie sposób się nie zgodzić. Mam tylko jedno subiektywne „ale”.
    Dla mnie wersja edt jest zbyt „sucha” w odczuciu (zapewne miks pieprzu i krzemienia).
    Parfum zaskoczył mnie większą „soczystością” cytrusów i co powaliło mnie dosłownie na kolana silniejszym wyeksponowaniem nuty geranium (od razu przed oczyma staje mi dawna klasa z parapetami zastawionymi tymi kwiatkami). Mimo wcześniejszej sugestii, że jest to zapach wieczorowy, z upartością maniaka duszę nim otoczenie w pracy:P Nie mogę się powstrzymać przed tym pelargoniowo-cytrusowym mariażem.

  6. Mam pytanie ,gdzie można kupić bo już się i internecie parę razy nabiłem w butelkę no może flakon 🙂 Macie może jakieś sprawdzone sklepy?

  7. Mam dwie wersje i uważam, że EDP jest zbyt nachalna i paraliżuje gruczoły węchowe, nie pozwala wyodrębnić się poszczególnym nutkom zapachowym, wersja EDP nie rozwija się tak ładnie jak EDT. Jest jak 30 letnia Brora, wpaniała, doskonała w każdej kropli, tylko piekielnie mocna i trzeba ją rozcieńczyć, bo rozkosz mija po spożyciu pierwszego łyczka

  8. Że zacytuję:
    „dla faceta, który w sposób dyskretny chce zaakcentować swój status, swoją intelektualną wyjątkowość i klasę”
    Intelektualną wyjątkowość nie podkreśla się przy pomocy zapachu, choćby nawet najbardziej świetnego! To marketingowy pusty zwrot. Lubię ten blog, ale radzę unikać takich górnolotnych sformułowań.
    Co zaś do statusu, bardziej podkreśla go nie jakiś – nawet wspaniały i niszowy – zapach, lecz np. dobry zegarek, jak np. Audemars Piguet „Royal Oak” lub „RO Offshore”, Patek Phiippe „Aquanaut” czy „Nautilus”, Roger Dubuis „Easy Diver”, Rolex „Daytona” lub „Submariner”, Richard Mille (każdy model!!!), Breguet „Marine”, czy Vacheron-Constantin „Overseas” – to tak, by pozostać tylko przy propozycjach sportowych i casual.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Witam i dziękuję za serię interesujących komentarzy 🙂 Z ta intelektualną wyjątkowością może faktycznie przesadziłem. Lepiej by pewnie pasowało po prostu wyjątkowość. W sprawie zegarków się nie wypowiem, bo się kompletnie nie orientuję. Pozdrawiam także. 🙂

      1. Coś jest na rzeczy z tą intelektualną aurą. Piszę jako kobieta, która uległa zapachowi Terre D’Hermes. Nie mężczyźnie, nie, właśnie zapachowi, który bardzo intensywnie wpływa na percepcję 🙂 Pozdrawiam

  9. Ja z kolei orientuję się lepiej w zegarkach, niż perfumach, choć kiedyś było odwrotnie.
    Na elegancję składa się wszak kilka czynników, wśród nich jedyna przynajmniej dla mnie – prócz obrączki i może spinek do mankietów – „biżuteria” męska, tj. zegarki, które fascynują nie tylko estetyką, designem, ale i wnętrzem, często stanowiąc arcydzieła mikromechaniki.
    Nb. wiele firm „perfumeryjnych” wykonuje także zegarki (choć czasami dla tych firm wykonują je inne manufaktury zegarmistrzowskie). Przykładem: Bvlgari (grupa przejęła dość niedawno świetną markę zegarkową z absolutnie górnej półki, tj. Gerlad Genta), Cartier, Hermes, Chanel (niektóre zegarki z werkiem zacnego Audemars Piguet oraz firmy koncepcyjnej Audemars Piguet Renaud&Papi), Dior, Zino Davidoff, Boucheron, Chaumet, Louis Vuitton (od niedawna ma w ofercie także zapachy, zaś zegarki już od lat), czy wreszcie Chopard (twórca wielu znakomitych własnych mechanizmów zegarkowych, w tym cenionych z serii L.U.C.) – to także marki sygnujące często wspaniałe czasomierze. Wbrew więc pozorom perfumy i zegarki mają coś wspólnego, tym bardziej, że np. koncern LVMH to także zegarkowa marka Zenith i Tag Heuer, a do Grupy Richemont, grupującej świetne zegarmistrzowskie marki należy m.in. Cartier, Van Cleef & Arpels (także czasomierze!), czy Dunhill (też czasomierze) 🙂
    Pozdrawiam 🙂 miłego blogera.

    1. Gratuluję wiedzy o czasomierzach! Jestem pod autentycznym wrażeniem!:-)
      Z pewnością odpowiednio dobrany zegarek jest niezwykle ważnym elementem garderoby i stylu mężczyzny. Uważam także, że elegancki facet powinien używać odpowiednio dobranych (do okazji) perfum. Dobór ich bywa dość trudny, szczególnie że wybór perfum męskich jest obecnie potężny – i to zarówno na półce tzw. designerskiej, jak i dynamicznie rozwijającej się niszowej. Szczególnie tam można znaleźć zapachy naprawdę nietuzinkowe. Cieszyłbym się, gdyby mój blog pomagał mężczyznom w odnalezieniu czegoś dla siebie w tych perfumowych odmętach. 🙂

      1. mi Twój blog już pomógł i odświeżył wiele tematów. Przy okazji przepraszam za zegarkowego OT 🙂 Moja wiedza o zegarkach, choć uzupełniania od ok. 9 lat nie jest bynajmniej wielka. To gigantyczny temat – zupełnie jak perfumy. Ja z kolei gratuluję wiedzy o perfumach. Jest imponująca!

        PS. Teraz myślę o Amouage Memoir Men (kojarzy mi się jakoś z Audemars Piguet Royal Oak Offshore Diver – też mroczny) albo Amouage Ciel Man. W grę wchodzi ponadto Biehl gs01. Jeden z tych trzech. Muszę jeszcze rzecz przemyśleć…
        Pozdrawiam:)

  10. Dodam jeszcze, że zarówno perfumy, jak i czas mierzony przez zegarki są – niestety – ulotne…
    pozdrawiam 🙂

  11. Hej, czy orientuje się ktoś może, czy wersja perfume też przeszła reformulację i ma tak skandalicznie żenującą trwałość i mizerną projekcję jak EDT?
    Przesiadłem się na Montale RV, a flakon Terre służy mi obecnie raczej jako odświeżacz, niestety najdroższy odświeżacz jaki zakupiłem kiedykolwiek…

    1. Właśnie noszę się z zamiarem zwrotu EDP, trwałość tych perfum to jakaś kpina. Potwierdzam i przestrzegam przed zakupem. Proszę o radę, czy jest możliwa skorzystanie z rękojmi w związku z niezgodnością towaru z umową?

      1. To dziwne, bo EDP należy raczej do trwałych zapachów, przynajmniej jeśli chodzi o mnie, ale także i mojego krewnego – fana Terre. Co do rękojmi, to w tym przypadku nie sądzę, by było możliwe przyjęcie takiego zwrotu. W przypadku perfum trwałość nie jest w żaden sposób paramteryzowana/określana przez producentów. Co więcej – jest to rzecz bardzo indywidualna. To mniej więcej tak, jakby chcieć zareklamować zupę pomidorową instant, bo jest zbyt mało przyprawiona…

  12. Na razie sprawa w toku, czekamy na rozstrzygnięcie. A co do EDP Hermesa i zupy w proszku to wydawało mi się że kupuję dobrze mi znaną markę, a nie byle co z półki w Biedronce do rozpuszczenia w wodzie. Porównanie mocno nietrafione.

      1. to może w ten sposób:…To mniej więcej tak, jakby chcieć zareklamować zupę pomidorową instant,” bo się nie rozpuszcza w wodzie. Można mieszać i mieszać a zupa na dnie miski. Tak obrazowo dla amatorów Knora.

      2. Tak czy inaczej proszę o informację, czy udało się zwrócić perfumy ze względu na ich nietrwałość. To chyba byłby precedens.

    1. Kolego, daruj sobie, bo trochę śmiesznie się zrobiło. Chcesz zwrócić towar, bo zapach pachnie krócej i mniej intensywnie niż zakładałeś? Twoja opinia na temat trwałości i projekcji naprawdę nikogo poważnego nie zainteresuje, a Twoje starania na nic się nie zdadzą, bo – tak, jak pisał Fqjcior – trwałość zapachu nie podlega absolutnie żadnym przepisom, w ramach których mógłbyś reklamować produkt. Było trzeba najpierw sprawdzić, przetestować… PRL się już skończył i nikt nie każe Ci kupować kota w worku – zwłaszcza perfum za kilkaset złotych. Na marginesie przyznam, że jesteś chyba jedyną osobą, z jaką się spotkałem, która narzeka na trwałość Terre PP… Może „nadziałeś” się na podróbkę, jeśli kupowałeś w Internecie. Jeśli jednak dokonałeś zakupu w Sephorze, czy Douglasie to na Twoim miejscu bym sobie darował jakąkolwiek interwencję, bo narazisz się tylko na „nowobogacką” śmieszność. Jeśli jesteś tak bogaty, by używać takiego zapachu – zwłaszcza w tej wersji – jako odświeżacza powietrza, to powinno Cię również stać na gest podarowania go mniej zamożnym, jeśli Ci nie odpowiada, zamiast zwracać na siebie uwagę na forach i awanturować się w perfumeriach. Dla czystej klasy i przyzwoitości. Pozdrawiam, W.

      1. dlaczego kolego W. masz wszystkich za bambrów. Może czas na terapie i pozbycie się traumy z dzieciństwa na roli? Wyrobiłeś sobie błędny obraz mojej osoby i powiem Ci tyle – tak trzymaj.

  13. W moim przypadku również zapach znika w ciągu godziny,już po paru
    minutach zmienia się nieciekawie.
    Może przeterminowane?Jest kod na pudełku 1LAAZ,ale nie ma jak
    sprawdzić – checkcosmetics nie Hermesa na liście.

    Dobrze,że to tylko 12,5 ML…

    1. Cóż – wg mnie po prostu nie każdemu jest z Terre po drodze. Jest tyle innych ładnych zapachów, każdy znajdzie coś satysfakcjonujacego dla siebie. Nie musimy wszak wszyscy nosić Terre! 🙂

      1. Śpieszmy się kochać Terre tak szybko ulatuje…

        Kwękam,ponieważ wzorem eleganckich panów chciałem
        na deptaku w nadmorskim wczasowisku ciągnąć za sobą smugę.(he,he)

        Perfumy kupiłem w dniu wyjazdu,od razu psiknąłem i byłem
        wniebowzięty.Po przyjeździe na miejsce flakonik wyjąłem z pudełka
        i postawiłem „na widoku”.Przez dwa dni padał deszcz,używałem
        oszczędnie,żeby w pokoju pozostało jeszcze trochę powietrza.
        Czwartego dnia psiknąłem i zgłupiałem – to już były inne perfumy.
        I niestety nie mogłem otoczyć się chmurą „genialnego” zapachu
        -po minięciu smażalni ryb nic z Terre nie zostawało.Całe wakacje na nic…
        Dobrze,że chociaż wyszło słońce.

        Czy światło mogło wywołać jakąś reakcję fotochemiczną i rozbić
        molekuły,czy co tam?
        Na innym (zamkniętym) forum parę osób też narzeka na trwałość,więc…

        „Jest tyle innych ładnych zapachów…”
        Spróbuję Homme Exceptionel Mont Blanc.Próbka jest OK.
        Może jak kupię odpowiednio dużo to dołożą wieczne pióro
        i zegarek.
        Zostanę „eleganckim facetem”?

      2. Cóż, historia – rzekłbym – wstrząsająca i poruszająca. Zapach ze smażalni zabije każde perfumy. Czy zostaniesz eleganckim facetem? Jestem pewien, że tak. 🙂

  14. Witam. Jestem Tutaj pierwszy raz i mam nadzieję, ze mogę liczyć na fachową pomoc 🙂
    A mianowicie, dostałem kiedyś w prezencie „Hermes Terre D’Hermes” oczywiście pudełko zostało wyrzucone bardzo przekonał mnie ten zapach i chciałbym kupić sobie identyczny, ale na butelce nie ma napisane czy to EDP czy EDT, kiedyś chciałem kupić na bezcłowym ten zapach, ale zrezygnowałem bo pomimo, że była to ta sama linia ale zapach na skórze wydawał się całkowicie inny. Teraz pomyślałem, że może była to ta różnica .
    jedyne co mogę z flakoniku odczytać to „75ml-2,5 fl.oz. Perfum-Pure Perfume Vaponsateur – natural Spray”

    Bardzo prosił bym o pomoc.

    1. Witam, “75ml-2,5 fl.oz. Perfum-Pure Perfume Vaponsateur – natural Spray” oznacza, że jest to wersja EDP i zapachowo znacznie różni się od EDT. Z tego, co wiem, wersja EDT nie występuje w pojemności 75 ml (natomiast występuje w 50ml, 100 ml i 200 ml). 75 ml jest zarezerwowana dla EDP. Mam nadzieję, że pomogłem.

      1. Dziękuje, za szybką i pomocną odpowiedź.

        Miałbym jeszcze jedno pytanie, czy jest możliwość, żeby w tej serii zmieniła się linia zapachowa ?
        Ten co posiadam tak oszczędzałem, że wystarczył mi chyba z 5 lat 🙂 I nie wiem czy mogło się coś zmienić bo tamten co sprawdzałem, bardzo się różnił, ale możliwe, że to była woda.
        A drugie pytanie to czy macie jakieś sprawdzone sklepy, bo kiedyś dystrybucje wiem że miała sieć sklepów Douglas, ale od jakiegoś czasu kobieta powiedziała mi, ze już nie mają tych zapachów.

  15. Wielkie dzięki.
    Ale jak już Cie męczę. To może już do końca Cie wykorzystam 🙂 sory za upierdliwość, ale prawie trzy stówy wydać i być nie zadowolonym to też nie sztuka, Wiec proszę napisz mi czy może się różnić zapachowo EDP zwykłe od EDP tester.
    Obiecuję, że już nie będę zawracał głowy. 🙂

    1. Odpowiedź jest krótka: EDP od EDP testera zapachów nie różni się niczym. Ogólnie panująca opinia, wzmacniania przez co cwańszych sprzedawców na allegro, jakoby testery były trwalsze, mocniejsze i co tam jeszcze – to wierutna bzdura. Kupuj tester bez obaw.

  16. Czegoś nie rozumiem. Są trzy wersje (EDT, EDP i Pure Perfume), czy dwie (EDT i EDP=Pure Perf.). Wydawało mi się, że w sklepach na S. i na D. widziałem trzy wersje genialnego Terre, ale było to dawno i głowy sobie teraz uciąć nie dam…

  17. Jestem w szoku. Trzeci dzień używam wody toaletowej Terre D’Hermes i trzeci raz pojawiają się reakcje alergiczne w oku prawym… Zapach podoba mi się coraz bardziej, zaczynam się do niego przyzwyczajać i utożsamiać, a tu po raz pierwszy w życiu (25 lat używam wód zapachowych) mam reakcję alergiczną… ciekawe na co, na jaki składnik?

      1. no odstawiłem i wszystko przeszło. Powróciłem i to samo, więc… Szkoda. Pozostaje mi trwać przy Guerlainie.

      2. Zwracam honor. Pierwszy raz w życiu miałem zapalenie rogówki, więc oko było podrażnione na każdy zapach, nie tylko na Hermesa. Oko zaleczone i woda Hermesa dobrze sie ma ze mną.a ja z nia.

  18. Jeśli komuś brakuje transparentnej lekkości,którą rzekomo Ziemia Hermesa utraciła
    w wyniku reformulacji może sięgnąć po James Heeley-Oranges and lemons…
    Podkreślam,że nie są to kompozycje identyczne,raczej gra składników tworzy podobny efekt. Doskonała kompozycja na letnią aurę, zarazem daleka od banału.Polecam

  19. Wczoraj przetestowałem Terre Eau Tres Fraiche. Ma ducha ze starego Terre d’Hermes EDT, chociaż tylko na początku. Po kilku godzinach zaczyna pachnieć jak Cartier Declaration. Z tym, że „na sterydach”. Jest to najtrwalszy zapach z rodziny Terre, zdecydowanie. Na mojej skórze pachnie spokojnie 12 h, projekcję ma też niezłą.

  20. Coś jest na rzeczy z tą trwałością u Terre w wersji EDT, mój zaufany znajomy prowadzący zresztą własną perfumerię po kilku testach Edt i EDP stwierdził, jak i ja po solidnej aplikacji EDT w D…. że zapach powyższej wersji jakoś dziwnie się ulatnia z ciała po góra godzinie ,dwóch i choć zgodnie obaj popieramy opinie o bogactwie zapachowym wersji toaletowej w kwestii zakupu pozostanę chyba przy perfumowanej.

  21. Woda perfumowana (przynajmniej na mojej skórze) jest bardziej prosta, a wręcz „płaska” – brakuje mi tam geranium, wetywerii i pieprzu… Fakt, jest trwała, ale kompozycyjnie dosyć „ciężka”, czy też „ociężała” i w efekcie mało lotna.
    Spróbuj może Montale Red Vetyver… Dużo lepszy od obu wersji Terre – wg mnie. Pachnie bardziej jak woda toaletowa Terre, tylko że ja czuję więcej grejpfruta i pieprzu…

  22. hm, a ja po zachwycie wodą toaletową Terre Hermesa kupiłem perfumę (nie wodę perfumowaną) i jestem rozczarowany…

  23. Witam. Ciekawi mnie dlaczego to nie ma osobnego Pana opisu o wersji edt..? Może przeoczylem,ale szukalem dwa razy. Szkoda,bo napewno byla by ciekawa 😉

      1. Warto powrocic,bo to genielne pachnidlo! Z tym,ze w takiej opcji pisania czy tez napisania jak jest to ujete w podanym linku terre ktorego przeczytalem kilka minut temu-swietnie,minimalistycznie i na temat-bo taki to jest terre edt 😉
        Warto nawet skopiowac tekst i wrzucic go w tego bloga,bo grzechem jest jego brak na tym blogu 🙂

  24. Najpierw poznałem PP i z miejsca się zachwyciłem.Potem sprawiłem sobie EDT i podoba mi się
    bardziej,ale nie potrafię opisać różnicy – oba są doskonałe.
    Jedną z zalet wody jest jej „osobisty”,nienachalny charakter.Zapach jest dyskretny,nie chcę i nie muszę
    zwracać na siebie uwagi „ogonem”.
    Właśnie – kiedyś żaliłem się,że Terre nie można używać na deptaku jako broni zapachowej.
    W zamierzeniu miał to być sarkazm,ale chyba nieudany,bo fqjcior mnie „zbeształ”.

    Trwałość jest zadowalająca – kilka przyjemnych godzin.Jak za krótko – można dopsikać…

  25. Witam autora znakomitego bloga. Mam dylemat bardzo lubię klasyki (Antaeus, Polo green), który zapach Pan by mi polecił, bo chciałbym wybrać między Bel Ami Vetiver a Hermes Terre d’Hermes EdP ? Proszę o podpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam. Olo (48 lat).

    1. Witam serdecznie. Jeżeli preferuje Pan klasyczne aromaty, oczywiście Bel Ami Vetiver będzie tu bardziej odpowiedni. Nowum jest tu oczywiście drzewna, lekko zielona wetyweria, ale baza jest mocno skórzana, bardzo w starym hermesowskim stylu.

  26. Zgadzam się z opisem zapachu ale moje subiektywne odczucie jest takie, że Terre D Hermes w wersji EDT to nie jest zapach na lato dlatego noszę go jesienią – a może to tęsknota z latem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s