Kiton „Kiton Men”

Kiton Men okazał się dla mnie sporym zaskoczeniem. Nie tyle jeśli chodzi o jego zapachową naturę (bo mniej więcej tego się spodziewałem, sądząc po przeczytanych wcześniej w Internecie opiniach), ale perfekcję egzekucji tematu i ogólną sympatyczną aurę. Zapach ładnie i wyraźnie ewoluuje od ostrego, cytrusowo zielonego, cierpkiego początku przez zielono-gorzkawe kwiatowe serce, w którym dominuje fiołek … Czytaj dalej Kiton „Kiton Men”

Marialux „Truly”, „Deeply”, „Madly” czyli kobiecy tryptyk

Rzadko piszę na blogu o perfumach dla kobiet.  Świat perfum męskich oraz niszowych, zwykle nie dedykowanych płci, jest na tyle obszerny i bogaty, że na zagłębianie się w perfumy kobiece zwyczajnie brak mi czasu, a przyznam, że czasem także... chęci. Nie czuję się także w żaden sposób specjalistą w tym zakresie. Od czasu do czasy jednak … Czytaj dalej Marialux „Truly”, „Deeply”, „Madly” czyli kobiecy tryptyk

Kolorowa trójka Comme des Garcons PLAY: „Green”, „Red” i „Black”

Comme des Garcons to marka niezwykła i na swój sposób fascynująca. Założona i prowadzona od 1973 roku przez Rei Kawakubo i jej męża Adriana Joffe oferuje niekonwencjonalną modę odzieżową. W ślad za tym idą rozmaite dodatki, w tym także perfumy. Kawakubo lubuje się w zapachowych cyklach, seriach, ale przede wszystkim oferuje bardzo szeroki wachlarz naprawdę niebanalnych, wyjątkowych i zdecydowanie godnych uwagi … Czytaj dalej Kolorowa trójka Comme des Garcons PLAY: „Green”, „Red” i „Black”

SoOud – So…What? (2)

Dziś pozostała czwórka perfum Eau Fine z oferty SoOud. Tak dla porządku: ta nienależąca do zestawu Collection Oud. Przypominam, że przeprowadziłem dość wnikliwe, ale jedynie papierkowe testy. Nie umiem więc stwierdzić, jak poszczególne pachnidła rozwiną się na skórze. Ouris (Wspaniały) Ouris to zdecydowanie znajomy mi aromat. Specyficzna mieszanka owoców, delikatnych nut kwiatowych oraz balsamów i drzew z … Czytaj dalej SoOud – So…What? (2)

D.S. and DURGA (4) – „Boston Ivy”, „Mississippi Medicine” i ” Italian Citrus”

Z radością kontynuuję zapoznawanie się z niezwykłymi zapachami amerykańskiej marki niszowej D.S. & DURGA. Dziś kolejne trzy z nich, a to jeszcze nie koniec... Boston Ivy - zielony... Oto zapachowe wspomnienie Bostonu z lat 80-tych. Zielony mech i bluszcz rosły tam obok graffiti I.R.A., a koniczyna była solona przez morze. I taki właśnie jest ten … Czytaj dalej D.S. and DURGA (4) – „Boston Ivy”, „Mississippi Medicine” i ” Italian Citrus”