Nishane Hacivat – Aventus Plus?

Nishane to bezdyskusyjnie jedna z najważniejszych niszowych marek perfumowych. W krótkim czasie od swojego debiutu (2013) panowie Mert Güzel i Murat Katran z pomocą wybitnych perfumiarzy i doskonałych składników zdobyli szturmem nosy, a przede wszystkim serca wielbicieli perfum na całym świecie. I trudno się temu dziwić. Bogate w składniki, naturalnie pachnące, niezwykle trwałe są reprezentacją tego, co w perfumerii najlepsze.

W ostatnim czasie testuję kolejne dwa zapachy Nishane i oba potwierdzają moją bardzo wysoką ocenę. Póki co moje wrażenia nt. jednego z nich.

Hacivat jest – i to muszę zaznaczyć już na wstępie – odpowiedzią tureckiej marki na niezwykłą popularność męskiego Aventusa Creeda. Tak, wiem. Wiele marek ma już w swoich ofertach własne, lepsze lub gorsze, wersje creedowskiego game changera. Propozycja Nishane wyróżnia się jednak na ich tle doskonałą jakością i – co ważne – pewnym pierwiastkiem oryginalności, indywidualnym szlifem. Będący istotą Aventusa kontrast pomiędzy akordem owocowym (jabłko-ananas) i dymno-drzewnym (brzoza) został w Hacivat co prawda zastosowany, niemniej zamiast brzozy użyto tu innych składników o drzewnym charakterze (cedr oraz molekuła Timberwood), a całość powiązano będącą pochodną paczuli molekułą Clearwood. W efekcie w Hacivat nie ma dymu czy skórzanej aury Aventusa (choć raczej mowa tu o pierwszych bardziej skórzano-dymnych „wypustach”). Kontrast owoce-drewno jednak pozostał, pogłębiony przydającym całości szyprowego charakteru mchem dębowym.

Hacivat broni się w 100% jako odrębne pachnidło – owszem będące „na modłę”, ale dające nie mniejszą satysfakcję z noszenia niż słynny „Avik”. Nie brakuję takich, którzy oceniają go lepiej od inspiracji i poniekąd przyznaję im rację (np. pod względem parametrów), choć to oczywiście kwestia upodobań i dyskusji. Abstrahując jednak od tych trudnych do uniknięcia porównań, Hacivat to naprawdę piękny i elegancki męski zapach o wyrazistej projekcji i doskonałej trwałości. Szczerze go polecam.

PS. Warto wspomnieć, że perfumiarzem, który skomponował Hacivat jest Jorge Lee, ten sam, który popełnił m.in.. fenomenalne, być może nwet najlepsze aktualnie dostępne perfumy wetiwerowe, czyli Sultan Vetiver marki… Nishane. Niewątpliwie utalentowana postać.

Nuty głowy: bergamotka, grejpfrut, ananas

Nuty serca: jaśmin, paczula, cedr

Nuty bazy: Clearwood, Timberwood, mech dębu

rok premiery: 2017

nos: Jorge Lee

moja ocena: zapach:5,0/ trwałość: 5,0/ projekcja: 4,5->3,5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s