Maison Francis Kurkdjian „Aqua Universalis Forte” i „Aqua Vitae Forte”

Aqua Universalis Forte

Aqua Universalis (2009) Francisa Kurkdijana pozostaje dla mnie wciąż najdoskonalszą realizacją tematu luksusowej bieli i ekskluzywnej czystości oraz świeżości w perfumach, nieco wyprzedzając doskonały L’Eau Serge’a Lutensa. Nie da się porównać z niczym tego przepięknego, biało-kwiatowo-piżmowego pachnidła, jego cudownej niezwykle optymistycznej aury i poczucia wyjątkowości, jakiego przydaje noszony na skórze. Zapach ten zdobył – co oczywiste – ogromną rzeszę wielbicieli, do której oczywiście się zaliczam, łącząc mainsteramowy charakter z nieosiągalną dla większości marek perfumeryjnych jakością.  Jedynym jego mankamentem, na który fani uniwersalnej wody narzekali, jest wynikająca z charakteru i konceptu subtelna moc i ograniczona trwałość. W odpowiedzi na oczekiwanie swej klienteli Francis Kurkdijan zaproponował w 2011 roku wersję Forte. Słowo to – jak wiemy – oznacza mocny. I taka właśnie jest Aqua Universalis Forte – wzmocniona, bardziej złożona, bogatsza w treść i trwalsza wersja protoplasty. Nie obyło się rzecz jasna bez mian w formule. Do tej dotychczasowej, złożonej głównie z cytrusów, kwiatu pomarańczy, akordu konwalii oraz subtelnych nut drzewnych oraz białych piżm perfumiarz dołożył solidną porcję esencji kwiatowej jaśminu oraz absolutu z marokańskiej róży, które wraz z akordami lilaku i konwalii bardzo wyraźnie wzmocniły biało-kwiatowy charakter zapachu (róża nie ujawnia się indywidualnie), ale też i piżm – mam wrażenie – jest tu więcej. Forte pachnie naprawdę gęsto i wprost potężnie, szczególnie zaraz po aplikacji na skórę i przez kolejne minuty obezwładnia swą mocą, niemal na granicy akceptowalności. Dla niektórych może to być nawet zbyt wiele. Dzięki tym wszystkim zabiegom autor poprawił też znacząco trwałość zapachu. Trzeba jednak dodać, że w perfumerii nie ma cudów i zawsze jest coś za coś. Zapach zatracił więc swą subtelną świeżość, zwiewność i lekkość, stał się czymś w rodzaju koncentratu. Zdecydowanie czuć w nim fakt użycia dodatkowych ingrediencji. Jest w nim też wyczuwalna pewna trudna do opisania, jakby chemiczna nuta (prawdopodobnie jakiś konkretny składnik), która wyraźnie odróżnia go od wersji zwykłej. Niemniej niewątpliwie Francis Kurkdjian osiągnął to, czego oczekiwali fani Aqua Universalis – ku ich zadowoleniu. Forte stanowi coś na kształt wersji wieczorowej lub też jesienno-zimowej ich ulubionego pachnidła, a pachnie przy tym naprawdę pięknie i – co ważne – oryginalnie.

aqua-universalis-forte

główne nuty: bergamotka, lilak (bez), konwalia, egipski jaśmin, absolut marokańskiej róży

twórca: Francis Kurkdjian

rok premiery: 2011

moja ocena:

zapach: *****/ trwałość: *****/ projekcja: ****

 

Aqua Vitae Forte

Mający swą premierę jesienią 2015 roku Aqua Vitae Forte jest dla swego protoplasty Aqua Vitae (2013) tym, czym Aqua Universalis Forte dla Aqua Universalis. Brzmi to może nieco zagmatwanie, ale tak w istocie jest. Oto więc mocna, bardziej złożona, bogatsza i mocniej pachnąca wersja Aqua Vitae, zapachu z założenia subtelnego, delikatnego, bliskiego skórze. Francis wprawdzie zachował jego niezwykły, słoneczny, ciepły charakter oraz świetlistość (m.in. dzięki Hedione), ale przydał mu ekspresji za pomocą przypraw (cejloński cynamon, kardamon, różowy pieprz) oraz treści i głębi stosując „gęste” nuty biało-kwiatowe – absolut z kwiatu pomarańczy oraz esencję ylan ylang. To nie wszystko. Baza pachnidła została zmieniona i miast subtelnej, gwajakowej wanilii mamy tu mocniejszy i bardziej wyrazisty akord drzewny uzyskany z połączenia esencji sandałowca i wetywerii. Efekt jest zaiste imponujący i muszę przyznać, że tak jak lubię Aqua Vitae za jego subtelną ciepłą i zmysłową, idealną na lato świeżość, tak wersja Forte jawi mi się jako równie wspaniałe, choć jednak zdecydowanie bardziej otulające i esencjonalne pachnidło, które jesienią i zimą przypomni o upalnym lecie… I jeszcze coś. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że także i tu wyczuwam wspomnianą przy okazji Universalis Forte specyficzną nutę/składnik, choć tym razem dużo lepiej wkomponowuje się ona w całość, a Vitae Forte wyłącznie na tym zyskuje. Zaiste piękne to pachnidło, które już wylądowało na mej liście must have!

mfk aqua vitae forte b

nuty głowy: mandarynka, bergamotka, cytryna, cynamon, kardamon, różowy pieprz

nuty głowy: absolut kwiatu pomarańczy, Hedione®, ylang-ylang

nuty głowy: sandałowiec, wetiwer

twórca: Francis Kurkdjian

rok premiery: 2015

moja ocena:

zapach: *****/ trwałość: *****/ projekcja: ****

 

Porównując obie wersje Forte do swych protoplastów, wyczuwam, że efekt mocy i głębi w obu przypadkach został osiągnięty w podobny sposób, poprzez doskonałej jakości absoluty i esencje kwiatowe oraz nuty drzewne i piżmowe. W obu przypadkach zapachy nabrały treści, mocy i trwałości, stając się pełnoprawnymi eau de parfum, czymś na kształt wieczorowej/ zimowej wersji protoplasty. Mimo wzmocnienia obecności kwiatów, moim zdaniem nie straciły swej dotychczasowego charakteru uniseks i to bardzo dobrze. Obie wersje bardzo mi się podobają, właściwie na równi z poprzednikami. W przypadku Vitae chyba nawet nieco bardziej wolę wersję Forte.

Choć… czy ja wiem?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s