Letnie orzeźwienie (8) -Atelier Cologne – „Pomelo Paradis” i „Cedrat Enivrant”

Nie mam wątpliwości, że oferta Atelier Cologne, a konkretnie jej zasadnicza część zwana Collection Originale, to raj dla miłośników wszelkiej maści cytrusów i zbudowanych na nich kolońskich tematów. Pracujący nad tymi pachnidłami perfumiarze korzystają z efektów najnowszych zdobyczy techniki pozyskiwania pachnącej substancji, przez co kolońskie Atelier Cologne wprost porażają intensywnością, soczystością i esencjonalnością, ale i nowoczesnym brzmieniem. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego Pomelo Paradis oraz pochodzącego sprzed dwóch lat Cedrat Enivrant. Oba zapachy zachwycają realizacją tematów i jakością. Myślę, że to nie przypadek, gdyż oba skomponował Ralf Schwieger – autor nagrodzonego FIFI 2012 Orange Sanguine, dzięki której o Atelier Cologne zrobiło się naprawdę głośno.

 

Pomelo Paradis

atelier cologne pomelo

Najnowsza tegoroczna premiera w Collection Originale to wyjątkowej urody pachnidło słodko-cytrusowe z jak dla mnie bezprecedensowo soczystym i intensywnym, niesamowicie naturalnym początkiem stanowiącym mieszankę doskonałej jakości (to czuć!) esencji z mandarynki, pomelo oraz pączków czarnej porzeczki – cennego składnika, z którego produkcji słynie Burgundia. Kwiatowe (!) serce nie jest w swej kwiatowości jednoznaczne. Róża i kwiat pomarańczy pogłębiają i przedłużają akord słodko-cytrusowy, nie ujawniając się solo. Pomelo Paradis ładnie projektuje i trzyma się skóry całkiem długo, w bazie wysyłając nowoczesne, zgoda – syntetyczne, drzewno-ambrowe sygnały. Nie umniejsza to absolutnie uroku całości. Przeciwnie – dodaje fajnego współczesnego pazura do tej niezwykle esencjonalnej i pełnej słonecznego uroku kompozycji (nie wiem, czy nie najlepszej w Collection Originale). Wiem coś o tym, bowiem pozwoliła mi przetrwać największe upały tego lata, sprawdzając się wprost fenomenalnie.

Atelier Cologne pomelos-paradis

nuty głowy: różowe pomelo z Florydy, mandarynka z Kalabrii, pączek czarnej porzeczki z Burgundii

nuty serca: kwiat pomarańczy z Maroka, róża z Bułgarii, mięta z Chin

nuty głębi: wetiwer z Haiti, irys z Toskanii, ambra

rok premiery: 2015

nos: Ralph Schwieger

moja ocena:

zapach: *****/ trwałość: ****/ projekcja: ****

 

Cedrat Enivrant

Atelier Cologne cedrat

Zapach zainspirowany został koktailem French 75, złożonym z ginu, szampana, soku cytrynowego i cukru. Połączenie gorzko-cytrynowej woni cedratu, kolońskiej zieloności bergamoty i kwaśności limonki tworzy zaiste rześkie, zielono-cytrusowe, pięknie wibrujące, dzięki jagodom jałowca, intro. Po kilku minutach zapach osiada na skórze w stylu neo-kolońskim, za co niewątpliwie odpowiada wchodząca w reakcję z bergamotą mięta i dodająca zielonych soków bazylia. Pogłębiony i utrwalony tonką i żywicą elemi wetiwer stanowi solidną bazę dla całkiem trwałej całości. Cedrat Enivrant to naprawdę świetna kolońska, wyraźnie nawiązująca do klasyki, ale pachnąca absolutnie współcześnie. Kolejna bardzo udana pozycja w kolońskiej ofercie Atelier Cologne i jednocześnie jedna z moich ulubionych.

Atelier Cologne cedrat2

nuty głowy: cedrat z Maroka, limonka z Meksyku, bergamotka z Kalabrii

nuty serca: mięta z Chin, bazylia z Egiptu, jagody jałowca z Macedonii

nuty głębi: tonka z Brazylii, wetiwer z Haiti, elemi z Filipin

rok premiery: 2013

nos: Ralph Schwieger

moja ocena:

zapach: ****/ trwałość: ****/ projekcja: ****

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s