Loewe 7 Pour Homme

Całkiem niedawno podzieliłem się na blogu moimi pozytywnymi wrażeniami nt. męskiego zapachu Loewe Solo Platinum. Pamiętam moje dobre odczucia dotyczące niebanalności tematu owocowego kadzidła oraz jego interesującej i przekonującej realizacji. Dobrze wówczas wiedziałem, że muszę jeszcze zaznajomić się z flagowym męskim zapachem tej marki – 7 Pour Homme, o którym z entuzjazmem wyrażają się koneserzy perfum. Najczęściej padające przy tej okazji określenia, to goździk oraz kadzidło. Intrygująco – nie powiem. Gdy jednak spojrzymy na oficjalny spis nut zapachowych 7, nie znajdziemy pośród nich goździka w sensie eugenolu. Jednak zapach goździkowej przyprawy jest tu niewątpliwie wyczuwalny w pierwszym okresie trwania zapachu, co może być magicznym efektem połączenia owocowej nuty jabłka z pieprzem, jeżeliby trzymać się wspomnianego oficjalnego spisu nut. I szczerze mówiąc, gdy wącham otwarcie z tą świadomością, faktycznie czuję tu bardziej owoc i pieprz aniżeli typowy goździk. Z czasem w sposób bardzo harmonijny pikantna nuta otwarcia ustępuje zapachowi czystego olibanum, by finiszować suchym cedrem. I tak właściwie przebiega to pachnidło na mojej skórze. Quasi-goździkowe, owocowo-pieprzowe otwarcie, kadzidlane serce, drzewny finisz. Nie wyczuwam tu żadnych nut kwiatowych, więc jeżeli są, to pracują raczej na rzecz efektu całościowego, aniżeli solo.

Emilio-Valeros Loewe 1
Emilio Valeros – perfumiarz Loewe

A efekt jest naprawdę dobry. Zapach nie jest krzykliwy, ale ma bardzo konkretny charakter, bez zbędnych ozdobników. Wydaje mi się męski poprzez pewną szorstkość i brak miękkości. Zmienia się nie skórze całkiem wyraźnie i trwa na niej wiele godzin, pachnąc raczej przy skórze, bez mocnej ekspozycji. Woń jest przy tym z pewnością intrygująca i zdecydowanie nie-mainstreamowa. 7 Pour Homme ze stuprocentowym powodzeniem mógłby zostać kolejnym zapachem Comme des Garcons, gdyż wg mnie doskonale wpisuje się w estetykę tej niszowej marki. Szczerze polecam 7 Pour Homme osobom lubującym się w kadzidlano-drzewnych tematach, w zapachach niecodziennych i enigmatycznych. Także wszystkim tym, którzy cenią Zagorsk Comme des Garcons, bo do niego jest „siódemce” najbliżej.

Bazując na moich wrażeniach po zaznajomieniu się z Solo Platinum i 7 Pour Homme stwierdzam, że decydentom Loewe, należącemu zresztą obecnie do koncernu LVMH (podobnie jak Dior Parfums, Kenzo i Guerlain), należy się chapeau bas za „pozwolenie” na to, by o zapachach tej marki decydował perfumiarz, a nie dział badania rynku na spółkę z księgowymi. A ten perfumiarz to niejaki Emilio Valeros, człowiek, który od 22 lat odpowiada za to, jak pachną perfumy Loewe. Jestem pewien, że także i pozostałe jego dzieła warte są odkrycia.

Loewe-7_EdT-700x700

nuty głowy: pieprz, jabłko

nuty serca: róża, konwalia, kwiat gorzkiej pomaranczy, kadzidło

nuty głębi: cedr, wetiwer, piżmo

twórca: Emilio Valeros

rok wprowadzenia: 2010

moja ocena:

  • zapach: bardzo dobry
  • projekcja: dobra
  • trwałość:  ponad 10 godz
Reklamy

5 thoughts on “Loewe 7 Pour Homme

  1. Uwielbiam Loewe 7. Tylko, że mam problem z jego trwałością na mojej skórze. Wersja Sport jest znacznie bardziej trwała, choć mam wrażenie, że prostsza.
    PS Zagorsk i „7” to wg mnie kompletnie inne pachnidła. Zagorsk jest żywiczno-kadzidlany, gdzie 7 jest owocowo-przyprawowo-kadzidlana. W serii „3 Incense” od Comme des Garcons nie znajduję odpowiednika dla 7.
    PS Fqjciorze, znasz Loewe 7 Sport?

  2. Jeżeli Loewe 7 jest tak podobny do Zagorska, to czy warto jest kupować Zagorsk? Zagorska jeszcze nie znam, ale mam możliwość kupić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s