Kilka zapachowych nowości wartych odnotowania

Sezon ogórkowy w perfumowym biznesie chyba nie istnieje. Każda pora roku przynosi współcześnie ogrom nowości. Wyłapanie ich wszystkich, a później zaprezentowanie na blogu czy serwisie internetowym jest zadaniem gigantycznym, stąd mój ogromny podziw dla bloga Now Smell This, a także bardzo „żywego” serwisu Fragrantica.com. To właśnie z tego ostatniego dowiadujemy się, że:

Gerald Gishlain – twórca zapachów pod marką Histoires des Parfums – szykuje na jesień trzy premiery, albo raczej potrójną premierę, pod wspólną egidą Rare Editions. Zwierzęcy Ambrarem, roślinny Rosam i syntetyczny Petroleum mają obrazować trzy typy woni wszechobecnych w życiu człowieka. Jako że to edycja specjalna, perfumy dostępne będą w mniejszych niż zwykle u Gishlaina pojemnościach (50 ml zamiast 100 ml), a ich ceny będą odpowiednio wysokie, bowiem artysta nie żałował budżetu na rzadkie, wyselekcjonowane składniki. Cóż…

 

Marka L’Artisan z kolei uraczy nas zapachem Brazylii. Batacuda ma być bardzo orzeźwiający, pełny nut owocowych, kwiatów i drinków, idealny na brazylijski upał i karnawał. Karine Vinchon-Spehn, która zdaje się dziedziczyć tron głównego nosa L’Artisana po Bertrandzie Duchaufourze, stworzyła ten zapach we współpracy z brazylijską koleżanką Elizabeth Maier. Ten uniseksowy zapach otwiera się nutami drinka Caipirinha (limonka, cachaca, liść mięty), by w sercu pachnieć słodkimi kwiatami (tiara, ylang ylang), a w bazie wodą kokosową i słonymi nutami morskimi. Brzmi doprawdy orzeźwiająco, nieprawdaż?

Wreszcie, Panie i Panowie drodzy, Gucci Gulity w wersji Intense! Obie wersje: dla pań i dla panów już lada tydzień zagoszczą na półkach perfumerii! Uwaga – ponoć edycja damska jest dosłownie wzmocnioną wersją swego protoplasty z zeszłego roku. Męska natomiast – i to nas interesuje najbardziej – ma jednak nieco różnić się składem przez obecność kolendry i ambry.

głowa: cytryna, kolendra, lawenda

serce: neroli, kwiat pomarańczy

baza: paczula, cedr, ambra

Nie wiem jak wersji damskiej, ale męskiej wzmocnienie z pewnością się przyda i może będzie z tego w końcu jakieś sensowne pachnidło??  Wiem – jestem niepoprawnym optymistą 😉

Last but not least YSL L’Homme Libre. Kolejne wcielenie w głównej i chyba jedynej współczesnej męskiej linii zapachowej szacownego domu Yves Saint-Laurent. W nutach górnych znajdziemy bergamotkę, gałkę muszkatołową, różowy pieprz. W środku kwiat fiołka, bazylia, anyż gwiaździsty. Bazę tworzą paczula, wetiwer, skóra. Osobiście nie byłem przekonany do poprzednich wersji L’Homme i mam wrażenie wejścia YSL w zapachowy ślepy zaułek. Co napawa mnie nadzieją w przypadku Libre, to lista płac: Oliveir Polge i Carlos Benaim, czyli młody i bardzo utalentowany oraz niezwykle doświadczony Mistrz. Czy stworzyli coś na miarę swych możlwiości?? Powąchamy, poczujemy.

Advertisements

11 thoughts on “Kilka zapachowych nowości wartych odnotowania

  1. Jestem bardzo ciekaw Batucady.. ciekawe jak pachnie brazylia… wąchałeś już fqjciorze?
    po Intence gucci nie spodziewam sie cudu, ale skoro poprzednik zaliczył dno dna, to gorzej już być nie może 😉
    nowy ysl? po kolorystyce i nazwie wnoszę, że oto kolejny Kalwinowy świeżak się szykuje… czyżby ten trend skaził już wszystkich? jedyna nadzieja w nazwiskach twórców….

    1. Batacudy jeszcze nie próbowałem. Gucciemu jak zwykle dam szansę, niejako siłą rozpędu, choć na jak długo tej inercji jeszcze starczy – nie wiem 🙂
      Co do YSL to póki co czytałem recenzje na jednym z najlepszych zagranicznych blogów i wynika z niej, że to pachnidłow klimacie Bleu de Chanel – nowoczesne, świeże z lekką metalową nutką. Jako że nie potępiam Bleu w czambuł, nowy YSL zaintrygował mnie.

  2. he he jak zwykle oszczędny w słowa i dyplomatyczny 🙂
    jeśli nowy YSL ma być tak słaby jak Bleu, to znaczy że będą starać się przeforsować kolejny zapach będący kompromisem pomiędzy sztampą i badziewiem – a klasą i wdziękiem… mnie Bleu nie przekonał, więc i do nowego YSL podchodzę z dużym dystansem…
    mam nadzieję, a raczej jestem pewien, że nie będzie tak słaby jak Guilty, choć seria Nuit i L’homme YSL z dawnym YSL nie ma nic wspólnego… a szkoda…

    1. Faktem jest, że czasy świetności perfum YSL już za sobą. Rzeczywiście szkoda, bo jego perfumy zawsze były bardzo odważne, nigdy nie nudne, mocno francuskie. To co YSL proponuje obecnie panom, jest zdecydowanie mniej ciekawe. Równają do najgorszych wzorców. A przecież perfumowy biznes to tak naprawdę najważniejsza z punktu widzenia dochodów część działalności luksusowych brandów. Sam Yves Saint Laurent przyznał kiedyś, że w jego firmie perfumy stanowią 83% obrotów.

  3. skoro to tak znaczna część ich przychodów, to tym bardziej powinno im zależeć, by klienta nie zniechęcić i nie zmęczyć marazmem w który popadają…
    film robiących badziewie mamy już aż nadto… czyżby liczyli, że coś ugrają na tym poletku?

    1. Kłopot w tym, że dziś stworzenie zapachu designerskiego (z wyjątkiem zapachów kllku zaledwie marek m.in. Hermes, Dior, Chanel) poprzedzają badania rynku oraz cała ta marketingowa machina, która ma zapewnić rekordową sprzedaż. Zapach ma spodobać się jak największej liczbie osób = ma równać do gustów masowych. Efekty są oczywiste. Powstają kolejne byle jakie klony i… ludzie to kupują na potęgę. Czyli cel jest osiągnięty. A że zapach nie spodoba się konsereom – to akurat takie marki jak YSL czy Gucci współcześnie g…. obchodzi.

  4. ja nie koneserów ma na myśli, tylko szarego nieprzywiązanego do marki konsumenta… jeśli masz w ofercie to samo co inni, (tzw. gust masowy) to musisz intensywniej bazować na reklamie i marketingu, zamiast na marce i produkcie – a to z handlowego punktu widzenia ryzykowne i nie gwarantuje zbytu, bo klient bardziej podatny na nielojalność… inni mają ten sam badziewie więc wydatki na promocję, które i tak już są kosmiczne trzeba zwiększyć, bo przecież inni przecież to samo mają 😉 i mamy błędne koło… na grząską ścieżkę wkracza YSL…

  5. pirath ludzie kupują guilty i będą kupować nowe ysl a Ty możesz sobie na blogu popisać, że dno, wybacz ale polemika z Tobą to walenie głową w mur…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s