Amouage „Epic Man”

Epic Man – kompozycja inspirowana wyprawami Jedwabnym Szlakiem z Chin do Arabii pełna orientalnych przypraw, które tym szlakiem transportowano. Epic już na samym wstępie definiuje swą zupełnie inną od Lyrica naturę. Rozpoczyna się mocnym uderzeniem kręcących w nozdrzach suchych przypraw. Kmin natychmiast nasuwa mi skojarzenia z Serge Noire z tym, że tu on nie dominuje, a tylko współtworzy przepiękny akord przyprawowy o lekko zielonym odcieniu, nadawanym prawdopodobnie przez woń mirtu. Po kilkunastu minutach Epic przecudnie układa się na skórze delikatną suchą mgiełką kardamonu, szafranu, muszkatu i kadzidła. Ten efekt suchości, niebywałej wytrawności jest tu nadzwyczaj sugestywny, przy czym wraz z upływem czasu nabiera on swoistej pylistości, a nawet popielistości. Kłujące wiórki cedru wraz z doskonale tu wyważonym i nieprzygniatającym olibanum dają akord absolutny, który każe mi rozważać Epic jako kompozycję bliską ideału. Mojego ideału. No bo gdybym tak się dobrze zastanowił, to Epic mógłby być moim zapachem nr 1. Moją zapachową sygnaturą. Ma wszystko, czego szukam w męskim pachnidle: oryginalność, tajemniczość, niedosłowność, harmonię, najwyższą jakość składników, „suchą” aurę, pylistość, lekką kadzidlaność, wreszcie dobrą moc i trwałość (dorównującą niemalże trwałości Lyrica, pomiędzy 14 a 18 godzin). Jest do tego wysokich lotów kompozycją perfumeryjną z prawdziwego zdarzenia, w której poprzez sumę składników osiągnięto w efekcie synergii nową jakość – zapach nie mający swego odzwierciedlenia w naturze. To przeciwieństwo tzw. jednonutowców, które również cenię, a które koncentrują się na jednym dominującym składniku (np. wetiwer, paczula, kadzidło, sandałowiec itd.).

Czy wobec tego Epic mógłby być moim zapachowym Graalem? Niech no się zastanowię…..

amouage epic man

Nuty głowy: jagody różowego pieprzu, olibanum, kmin, kardamon, szafran, gałka muszkatołowa,  mirt

Nuty serca: geranium, mirra

Nuty głębi: oud, sandałowiec, paczula, skóra, olibanum, cedr, piżmo, kastoreum

twórca: Randa Hammami

rok wprowadzenia: 2009

moja klasyfikacja:uniwersalny, charakterystyczny, oryginalny, suchy, wytrawny i wyrafinowany zapach dla mężczyzny enigmatycznego i trochę niedostępnego, mającego poczucie własnej wartości profesjonalisty i wrażliwca

ocena w skali 1-6: kompozycja: 6/ moc: 5/ trwałość: 5/ flakon: 6

Reklamy

22 uwagi do wpisu “Amouage „Epic Man”

  1. Czekam z niecierpliwością na recenzję męskiego Amouage Dia. Mam nadzieję że niedługo się pojawi.
    pozdrawiam

      1. Cieszę się. To jeden z niewielu zapachów Elleny którego jeszcze nie znam.
        pozdrawiam

    1. Kupiłem Epic w Dubaju. Jest fajny i niespotykany. Szczególnie zapach skóry sprawia orginalnośc tego zapachu. Polecam go spróbować.

  2. No i jest! – recenzja (jak już wcześniej pisałem) mojego absolutnego nr 1 wśród męskich zapachów. Spytam z ciekawości – recenzja na podstawie próbki dodanej do Lyric’a? 😉

      1. A co powiesz na zrecenzowanie Brutala? Mimo iż to tylko EDC, to trwałość jak w Amouage’ach. Zapach niemal epicki, a kosztuje niewiele, więc nabycie go w celu recenzji nie powinno być problemem 😉

  3. niedrogo? 🙂
    Dostalem próbke meskiego Amuage w sierpniu 2010 roku przy okazji zakupów w pewnej warszawskiej perfumerii. Zapach jest rzeczywiscie gienialny ale osob lubiacych linie tworzone z Geranium ale cena o ile dobrze pamietam to ok 800 zl za 50ml

  4. Mialem kiedys probke z Missali,jeden z najlepszych zapachów jakie dane mi było wąchac z rodziny Amouage.
    Zaaplikowalem go zimą,przy conajmniej -10 stopni.
    Piekny,surowy,donośny i meski.
    Czułem go przez cały dzien.

    1. Wg mnie to najlepszy męski Amouage. Po prostu pasuje mi jak żaden inny. Jest w nim rzeczywiście pewna bezpośredniość i surowość oraz bezkompromisowa męskość. I ta tajemnicza smuga, jaką pozostawia…Doskonały bez dwóch zdań.

  5. czytajac panow wypowiedzi i ja uleglem pokusie odziania sie w zapach epickiego faceta…jak dla mnie strzal w 10tke!!! przede mna jeszcze pare..ale juz wiem, ze liryczny absolutnie nie jest z mojej bajki!!

  6. Epic’a testowałem do tej pory dwukrotnie, na przełomie tej zimy(przydługiej) i wiosny. Powiem szczerze, że od razu uderzyło mnie w nos(niczym obuchem) kastoreum. Mocne, stanowcze. Jest to jeden z czterech głównych składników wg mnie – pozostałe trzy to olibanum, mirra i przyprawy. Kadzidło z Epic’a uważam za najbardziej „surowe” – chyba właśnie dzięki kastoreum. Jeżeli zaś chodzi o „mroczność”, to powiedziałbym, że niemal dorównuje świetnemu Memoir Man. Trwałość i projekcja na kilkunastogodzinnym, „amouagow’ym” poziomie.
    Świetny zapach, muszę koniecznie ponowić testy. Będę go brał pod uwagę przy zakupie mojego pierwszego Amouage za ok. pół roku.

  7. Panie Marcinie,może Pan wypróbować jeszcze Nu Be-Sulphur.
    Sulphur jest mniej przyprawiony orientem, co poczytuje kompozycji na plus.
    Moim zdaniem,wbrew recenzji Fqiciora, bardziej noszalny aniżeli Epic.
    Po za tym dwa razy tańszy(100ml Edp 462zł w Lulua) i równie trwały.

  8. O, dziękuję za propozycję 😀 Jednakże chyba już znalazłem mojego Graala z kastoreum w roli głównej. Jest to Cuir Mony di Orio 😀

  9. Proszę napisać jeszcze jedną recenzje Epica po reformulacji ! Niektórzy się nacieli na parametry , które widocznie spadły. Robert

  10. Ostatnio kupiłem w Quality nową,magnetyczną flaszkę Epica.Z ulgą i wielką radością stwierdzam,że kompozycja nie uległa jakimś szczególnym zmianom.To wciąż jeden z najdoskonalszych”sygnaturowych” zapachów jakie znam.(!!!)
    Może jedynie” obniżono” mu parametry, ale i tak są zadowalające i dużo lepsze niż w większości wypustów innych marek.
    Epic wciąż jest epic:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s