10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu

Dokładnie 10 lat temu 12 lipca 2010 roku opublikowałem pierwszy wpis na tym blogu (recenzja Incense od Matthew Williamsona) i choć nie był to początek mojego pisania o perfumach (ok. półtora roku wcześniej uruchomiłem pierwszą wersje bloga na nieistniejącej już platformie blox.pl), to tak naprawdę dopiero tu na Perfumowym blogu rozwinąłem swoje "blogerskie skrzydła". Perfumowy … Czytaj dalej 10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu

Roja Pafums „Oceania” – luksusowe wakacje

W życiu każdego - jak sądzę - konesera są takie chwile, kiedy natrafia na przedmioty swej pasji cechujące się najwyższą możliwą jakością. Popada wówczas w niemy zachwyt i myśli sobie - lepiej już nie można. To jest to. Mam go. Złapałem króliczka. Nie umiem bez niego żyć. To jest absolutny majstersztyk. Potem ów koneser robi … Czytaj dalej Roja Pafums „Oceania” – luksusowe wakacje

Roja Parfums „Parfums Cologne” – ku młodości

W zeszłym roku brytyjska marka luksusowa Roja Dove Parfums zaskoczyła poczwórną premierą. Oto zaprezentowano nowe - odmłodzone i odświeżone - wersje męskich perfum z głównej linii marki: Danger Pour Homme, Scandal Pour Homme, Enigma Pour Homme i Vetiver. Ktoś zapyta - a co z Fetish? Dlaczego nie ma go w nowej odsłonie? O tym za … Czytaj dalej Roja Parfums „Parfums Cologne” – ku młodości

Laboratorio Olfattivo „Vetyverso” – ku klasyce

Masters Collection. Tak nazywa się kolekcja aktualnie 4 perfum włoskiej marki Laborattorio Olfattivo. Ich twórcami są absolutni i niezaprzeczalni mistrzowie perfumeryjnego fachu: Lucien Ferrero, który skomponował drzewne Tantrico i Vetyverso oraz Jean-Claude Ellena odpowiedzialny za kwiatowe Baliflora i Tuberosis. Masters Collection I tak jak niezwykle ciekaw jestem wszystkich tych zapachów, tak nie mogło być inaczej … Czytaj dalej Laboratorio Olfattivo „Vetyverso” – ku klasyce

Frederic Malle EdP – klejnoty pustyni cz.2: Dawn

O ile opisywany niedawno przez mnie Promise, mimo swego orientalnego sznytu i potężnej mocy, przeszedł dość gładko mój prywatny test noszalności (a nawet zdobył moje uznanie), a moją tolerancję zapachową zbudowaną na przestrzeni lat obcowania z niszą perfumową można śmiało określić jako więcej niż dużą, to jednak z Dawn już tak dobrze nie poszło. Carlos … Czytaj dalej Frederic Malle EdP – klejnoty pustyni cz.2: Dawn