10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu

Dokładnie 10 lat temu 12 lipca 2010 roku opublikowałem pierwszy wpis na tym blogu (recenzja Incense od Matthew Williamsona) i choć nie był to początek mojego pisania o perfumach (ok. półtora roku wcześniej uruchomiłem pierwszą wersje bloga na nieistniejącej już platformie blox.pl), to tak naprawdę dopiero tu na Perfumowym blogu rozwinąłem swoje "blogerskie skrzydła". Perfumowy … Czytaj dalej 10 lat Perfumowego Bloga czyli pachnący szmat czasu

Carner Barcelona – „Bestial Collection” – potworne perfumy?

Kilka tygodni temu obszerna oferta hiszpańskiej marki niszowej Carner Barcelona powiększyła się o kolejną trój-zapachową kolekcję nazwaną Bestial Collection. Zainspirowane hiszpańskim modernizmem, którego najbardziej znanym reprezentantem w architekturze był Gaudi. Jednym z elementów tego stylu były zdobienia w formie figur mitycznych potworów, smoków i innych. Z nich to Sara Carner i zaprzyjaźnieni z nią perfumiarze … Czytaj dalej Carner Barcelona – „Bestial Collection” – potworne perfumy?

Ormonde Jayne „Montabaco Intensivo” – piękny tytoń

Brytyjska marka Ormonde Jayne kierowana przez Lindę Pilkington rzadko gości na moim blogu. A szkoda, bo zapachy tej marki są zdecydowanie warte uwagi. Sam bardzo lubię orientalny Ormonde Man, a ostatnio miałem okazję przetestować dokładnie Montabaco Intensivo z kolekcji Four Corners of The World. Zapach Montabaco pojawił się w 2012 roku. Wersja Intensivo ma o … Czytaj dalej Ormonde Jayne „Montabaco Intensivo” – piękny tytoń

Roja Pafums „Oceania” – luksusowe wakacje

W życiu każdego - jak sądzę - konesera są takie chwile, kiedy natrafia na przedmioty swej pasji cechujące się najwyższą możliwą jakością. Popada wówczas w niemy zachwyt i myśli sobie - lepiej już nie można. To jest to. Mam go. Złapałem króliczka. Nie umiem bez niego żyć. To jest absolutny majstersztyk. Potem ów koneser robi … Czytaj dalej Roja Pafums „Oceania” – luksusowe wakacje

Olivier Durbano – tam, gdzie nie dochodzi światło: „Pyrit Ana Tra” i „SpeM PetraM”

Nie ma chyba bardziej uduchowionej postaci w perfumerii od Oliviera Durbano. Nie ma też chyba bardziej przepełnionej magią, tajemnicą i znaczeniami kolekcji perfum od tych od Oliviera Durbano. Nie ma. Nie "chyba". Na pewno. Olivier Durbano Premierami zapachów Oliviera Durbano można by odmierzać czas. Są regularne jak zegarek. Nie było od 2005 roku, żeby artysta … Czytaj dalej Olivier Durbano – tam, gdzie nie dochodzi światło: „Pyrit Ana Tra” i „SpeM PetraM”