Freetrapper - zapach bergamoty, drewna i .... bobra Wg D.S. & Durga ta kompozycja osnuta została na kanwie dzikiej bergamoty, ciemnego cedru, syntetycznego kastoreum oraz niecodziennego składnika – esencji wydobytej z rośliny o tajemniczej nazwie Snakeroot (Ageratina) – rośliny występującej w chłodniejszych regionach wschodnich USA. Mimo intrygujących składników sam zapach początkowo nie zrobił na mnie wrażenia. … Czytaj dalej D.S. and DURGA (3) – „Freetrapper” i „Cowboy Grass”
chypre
D.S. and DURGA (2) – „Sir” i „Burning Barbershop”
Sir - szyprowa elegancja, szyk i dostojeństwo Kompozycja utrzymana w tradycji szyprowej, klasycznie i bardzo męsko pachnąca, zbudowana na trzech akordach: cytrusowym (głowa), następującym po nim korzenno-drzewnym z dominująca paczulą i gałką muszkatołową (serce) oraz żywicznym - z wysuniętą na czoło ciepłą żywicą styrax (baza). Zapach od początku zwraca uwagę gęstością, intensywnością i rzadko spotykaną … Czytaj dalej D.S. and DURGA (2) – „Sir” i „Burning Barbershop”
Wetiwer czy nie wetiwer?
Napawając się w ostatnich dniach przepięknymi i jednymi z najdoskonalszych znanych mi perfum z wetiwerową dominantą - Vetiver Extraordinaire z kolekcji Frederic Malle Editions de Parfums - przypomiałem sobie, że na recenzję czekają już od dość dawna dwa inne zapachy o tej samej tematyce. Oba grające co prawda w dużo niższej lidze od wspomnianego dzieła … Czytaj dalej Wetiwer czy nie wetiwer?
Aramis Eau de Toliette
Dobrze jest czasem odejść na chwilę, nawet dłuższą, od wysmakowanego, ale czasem i przesadnie wydumanego, a bywa że i pretensjonalnego światka perfum niszowych i sięgnąć po coś, co bez chwili wahania należy określić klasykiem, kamieniem milowym, evergreenem, dziełem ponadczasowym. Takie zapachy - co już zauważyłem niejednokrotnie - niosą w sobie zawsze pewien ładunek opierającej się … Czytaj dalej Aramis Eau de Toliette
Szyprowe białe kruki (3) – „Gucci Pour Homme” (vintage)
Gucci Pour Homme z 1976 roku. Mało kto pamięta te perfumy. Trudno się temu dziwić, choć nazwa wydaje się bardzo znajoma, a na jej dźwięk wielu perfumowych entuzjastów dostaje gęsiej skórki z podniecenia i żalu jednocześnie. Tyle że odbywa się to w kontekście innego pachnidła o identycznej nazwie (z 2003 roku). Obaj perfumowi "bracia" mają … Czytaj dalej Szyprowe białe kruki (3) – „Gucci Pour Homme” (vintage)