Hand to hand (2): Halston Z-14/ Halston Catalyst for Men

Dwa różne zapachy. Test ręka w rękę. Wrażenia opisywane krótko, treściwie, na gorąco i na bieżąco. Hand to hand. Nowy cykl krótkich recenzji zapachów z mojej dość bogatej kolekcji próbek i miniaturek. Perfumy znane, mało znane i prawie nie znane. Czasem trudno, czasem łatwo dostępne. Czekające od dość dawna na opis na blogu, jednak wciąż „wypierane” … Czytaj dalej Hand to hand (2): Halston Z-14/ Halston Catalyst for Men

Hand to hand (1): Banana Republic Black Walnut/ Giorgio Beverly Hills for Men V.I.P. Special Reserve

Dwa różne zapachy. Test ręka w rękę. Wrażenia opisywane krótko, treściwie, na gorąco i na bieżąco. Hand to hand. Nowy cykl krótkich recenzji zapachów z mojej dość bogatej kolekcji próbek i miniaturek. Perfumy znane, mało znane i prawie nie znane. Czasem trudno, czasem łatwo dostępne. Czekające od dość dawna na opis na blogu, jednak wciąż "wypierane" … Czytaj dalej Hand to hand (1): Banana Republic Black Walnut/ Giorgio Beverly Hills for Men V.I.P. Special Reserve

Custo Barcelona „Pure Custo Man”

Po całkiem udanym i dobrze przyjętym męskim pachnidle Custo Barcelona Man (ciekawostka - autorstwa Francisa Kurkdjiana) hiszpańska marka odzieżowa proponuje panom nowy zapach Pure Custo Man. Na wskroś nowoczesna i bardzo syntetyczna kompozycja otwiera się akordem "techno-owocowym" by bardzo szybko przejść do ostrej, gryzącej i nieco dusznej, syntetycznej ambrowo-piżmowej bazy znanej z setek współczesnych pachnideł (która … Czytaj dalej Custo Barcelona „Pure Custo Man”

Lalique „Encre Noire”

Ten wpis nie powstałby chyba, gdyby nie powtarzające się na naszym forum wyrazy zdumienia dotyczące mojej  sceptycznej oceny kultowej w pewnych perfumomaniackich kręgach kompozycji Nathalie Lorson Encre Noire (Czarny Atrament) popełnionej dla marki Lalique. Ja z kolei swego czasu popełniłem już małą recenzję Encre Noire na moim poprzednim blogu, która oddawała moją ówczesną ocenę tego … Czytaj dalej Lalique „Encre Noire”

Dior „Eau Sauvage Extreme”

Co jest takiego w tym prostym w sumie akordzie, którego wiele lat temu popełnił maestro Edmond Roudnitska, że przywołany 18 lat później w wersji Extreme EDT Concentree powoduje u mnie tak niezwykle silne emocjonalne, pozytywne reakcje?  Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia. Albo to jakiś superuniwersalny atawistyczny zestaw składników trafiający poprzez nos wprost do mego serca … Czytaj dalej Dior „Eau Sauvage Extreme”