Etat Libre d'Orange - Rossy de Palma: Eau de Protection - różany tatuaż Etienne de Swardt - twórca i właściciel Etat Libre d'Orange (szerzej o tej marce i jej niezwykłych zapachach będę z pewnością pisał na blogu za jakiś czas) - pokusił się o stworzenie czegoś, co w tzw. światku niszowych perfum jest praktycznie niespotykane, zaś w tzw. mainstreamie wręcz nadużywane. Celebrity … Czytaj dalej Róża, męska rzecz…? (2)
recenzje perfum
Dior „Eau Sauvage Parfum”
Nowina, która gruchnęła mniej więcej rok temu, była sporego kalibru. Wspaniały klasyk, jedna z największych męskich legend perfumeryjnych, zapach wymykający się upływowi czasu i modom (oraz zręcznie na przestrzeni lat dostrajany...), synonim męskiej, dojrzałej elegancji, Eau Sauvage od Christiana Diora doczekał się wersji eau de parfum - o Pardon! - parfum. Trzeba jednak pamiętać, że to nie … Czytaj dalej Dior „Eau Sauvage Parfum”
Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (5) – „Rousse”, „Fumerie Turque”, „Santal de Mysore”, „Santal Blanc”
Rousse - rudzielec Któż inny, jeśli nie Serge Lutens, wielbiciel Arabii, który wiele lat przemieszkał w Marakeszu, mógł stworzyć takie właśnie pachnidło? Mimo przewąchania wielu dziesiątek perfum na przekonujące zapachy z cynamonem w roli głównej natykałem się niezmiernie rzadko. Poza Rousse pamiętam jedynie także lutensowski Five O'Clock Au Gingembre, genialny Musc Ravageur od Frederica Malle oraz całkiem udany massmarketowy Diesel … Czytaj dalej Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (5) – „Rousse”, „Fumerie Turque”, „Santal de Mysore”, „Santal Blanc”
Róża, męska rzecz…? (1)
Nikomu chyba nie trzeba przedstawiać królowej kwiatów. O róży jako składniku perfum napisano już chyba wszystko. Używana w tradycyjnych kompozycjach kwiatowych zarówno w formie olejku jak i absolutu, zwykle zresztą tworząca kwiatowy bukiet wraz z jaśminem, czasem geranium i kilkoma innymi nutami kwiatowymi, od czasu do czasu także występująca solo w niekwiatowym otoczeniu piżm, kadzideł i żywic, … Czytaj dalej Róża, męska rzecz…? (1)
Perris Monte Carlo – zapachy orientalne
Perris Monte Carlo to zupełnie nowa marka perfumowa, której produkty już zdążyły pojawić się w ofercie perfumerii Quality Missala. Na jej temat trudno znaleźć jakiekolwiek informacje prócz tych, że stoi za nią niejaki Gian Luca Perris, którego firma wcześniej reaktywowała historyczną markę perfumeryjną Houbigant i nieco mniej historyczną Alyssa Ashley. Sam Perris jest współodpowiedzialny za powstanie nowego wcielenie klasycznego Fougere … Czytaj dalej Perris Monte Carlo – zapachy orientalne