Po fenomenalnej trylogii Les Déserts d’Orient Thierry Wasser powrócił do bliskowschodniej estetyki perfum w cyklu Les Absolus d’Orient. W skład jego wchodzą na dzień dzisiejszy trzy pachnidła: Santal Royal, Oud Essentiel i Ambre Eternel. Kolekcja przeznaczona jest na rynki arabskie, aczkolwiek na szczęście dostępna jest również w Europie. Wszyscy fani perfumowej estetyki z gatunku 1000 i jednej nocy powinni koniecznie zapoznać się z tymi perfumami. Zdecydowanie bowiem warto.
Santal Royal – sandałowa róża
To klasycznie arabska (fakt, dość oklepana) zbitka esencji różanej i nuty drzewnej (zwykle oudu lub sandałowca) tu podana w bardzo wyważony, przyjemny, wyrafinowany i elegancki – jak przystało na Thierry Wassera – sposób. Woń początkowo rozświetlona jest akcentem białokwiatowym (jaśmin i neroli – trudne do wyłapania, gdyż zdominowane przez różę), w sercu zaś subtelnie doprawiona cynamonem, emanująca klasyczną, acz nieprzytłaczającą różą, prawdopodobnie bułgraską. W bazie zapach ma charakter skórzano-drzewny z delikatnie animalnym, oudowym akcentem oraz wspomnieniem róży. Całość o miłym dla nosa przebiegu, grzecznej projekcji i dobrej trwałości. Mimo iż początkowo był to – zaraz po Oud Essentiel – mój faworyt z tej trójki, został wypchnięty na ostatnią pozycję przez Ambre Éternel, które poznałem na samym końcu. Nie dlatego, że to kiepskie pachnidło. Broń Boże! Jest może najmniej oryginalnym z opisywanej kolekcji, ale w swym stylu jest bardzo dobre i zdecydowanie warte polecenia ze względu na mistrzowską interpretację tematu, harmonię i dyskretną elegancję. Okazało się po prostu mieć wyjątkowo silną „wewnętrzną konkurencję”.
nuty głowy: neroli, jaśmin
nuty serca: brzoskwinia, róża, cynamon
nuty bazy: drewno sandałowe, skóra, ambra, oud, piżmo
twórca/nos: Thierry Wasser
rok premiery: 2014
moja ocena:
zapach: 5,0/ trwałość: 5,0/ projekcja: 4,0-3,5
Ambre Éternel – skórzana ambra doskonała
Intro jest dość intensywnie przyprawowe, jednak w jego tle wyczuwam od razu nutę ambry, która nabiera wyrazu wraz z wyparowywaniem przypraw. Najpierw jednak ambrowemu tematowi towarzyszy ze smakiem podany delikatny akord kwiatowy z dominującym ylang, który nadaje aromatowi delikatności. Ta ubrana w ylang ambra i wraz z nutą skóry z delikatnie animalnym akcentem (jako całość przypomina mi Cuir Ottoman Parfum d’Empire) tworzy temat tego pachnidła, które na finiszu wzmacnia swój ambrowo-drzewny charakter, porzucając wszelkie obecnie na wstępie ozdobniki.
Ambre Éternel na początku wydawał mi się zapachem dość monolitycznym i nieszczególnie ciekawym. Ale w miarę kolejnych testów, gdy się w niego wnikliwiej wwąchałem (szczególnie na blotterze), gdy wyraźnie poczułem poszczególne jego fazy i niuanse, w pełni doceniłem jego wyjątkowość i kunszt Thierry’ego Wassera, który potrafi jak mało kto operować na niesamowitym olfaktorycznym equilibrium. Perfumiarz ten tak dobiera proporcje składników, że osiąga ten synergiczny efekt, gdy poszczególne składowe „grają na wynik całości”, chowając w kieszeń indywidualne ambicje. A przynajmniej jeden ze składników znajdujących się w formule Ambre Éternel mógłby chcieć zawładnąć całością (może nawet to robi, tylko nie jestem tego świadomy) – najprawdziwsza szara ambra, której tinkturę pochodzącą z różnych jej kawałków Wasser tu zastosował, nadając zapachowi szlachetnej, nieporównywalnej z niczym głębi.
Ambre Éternel to prawdopodobnie jedno z najlepszych dostępnych współcześnie pachnideł ambrowych.
nuty głowy: ambra, nuty przyprawowe (kolendra, cynamon, kardamon)
nuty serca: kwiat pomarańczy, ylang ylang, nuty owocowe
nuty bazy: nuty drzewne, skóra, ambra
twórca/nos: Thierry Wasser
rok premiery: 2016
moja ocena:
zapach: 5,0/ trwałość: 5,0/ projekcja: 4,0
Oud Essentiel – oud królewski
Zapach rozpoczyna niesamowity, efemeryczny zielono-pylisty akord. To szfaran – podany tu w bardzo surowej formie, połączony z pelargonią (geranium) odpowiadają za ten niezwykły efekt. Dalej jest co najmniej tak samo dobrze. Gorzki, sucho-dymny akord drzewny z oudem i cedrem dominuje w fazie serca. Wymieniona w składzie róża jest bardzo delikatna, niemal niewyczuwalna, szczególnie, gdy porównamy ją do tej z Santal Royal. Stanowi łącznik pomiędzy geranium i resztą kompozycji. Do nozdrzy docierają też – obok drzewnych – subtelne akcenty animalne. Ten oudowy akord przekonuje swoją unikatowością i jednocześnie naturalnym brzmieniem. Sucho-drzewna, wzmocniona przez gwajak i pogłębiona przez kadzidło, niemiłosiernie długotrwała baza wieńczy to fantastyczne dzieło.
Interpretacja oudowego tematu w wykonaniu Wassera zdecydowanie mnie przekonuje. Czuć tu świetny warsztat i dyskretny styl tego perfumiarza. Zapach nie jest przeładowany, jest skupiony, formuła sprawia wrażenie krótkiej, ale efektownej. Czuć elegancki szlif, a parametry są świetnie zestrojone. Projekcja o krótkim, ale wyraźnym promieniu, trwałość pozwalająca czuć na sobie zapach przez bardzo długi czas, zapachowy ogon na umiarkowanym poziomie. Spryskana Oud Essentiel odzież pachnie przez wiele dni.
Oud Essentiel o idealne pachnidło dla wielbicieli aromatów wytrwano-sucho-drzewnych. Egzotyczne, tajemnicze, przy tym eleganckie i po wasserowsku dyskretne. Podoba mi się i to bardzo. To jedno z najlepszych znanych mi pachnideł drzewnych.
Nie imituje przy tym żadnego oklepanego oudowego patentu (np. typu Montale czy Nasomatto Black Afgano), stanowi natomiast bardzo interesująca i mocno odmienną alternatywę dla doskonałego Oud Ispahan Diora, co zapisuję Thierry Wasserowi na duży plus.
nuty głowy: szafran, geranium
nuty serca: oud, bułgarska róża, cedr
nuty bazy: skóra, kadzidło, drewno gwajakowe
twórca/nos: Thierry Wasser
rok premiery: 2017
moja ocena:
zapach: 5,0/ trwałość: 5,5/ projekcja: 4,0

Les Absolus d’Orient to kawał doskonałej perfumiarskiej sztuki. Cieszę się, że to właśnie logo Guerlain znajduje się na flakonach tych perfum. To dowód na to, że obok stricte komercyjnego kierunku obranego przez Guerlain pod władaniem LVMH, marka wciąż pielęgnuje prawdziwy perfumeryjny kunszt, z którego jest znana od swego początku przypadającego na schyłek XIX wieku. Trzeba wszakże pamiętać, że Les Absolus d’Orient to przecież także komercyjna oferta – w pierwszej kolejności skierowana na rynki arabskie. Tamtejsi konsumenci perfum mają wyjątkowo wyrafinowany gust i natychmiast rozpoznają blagę, za którą nie dadzą ani jednego petrocenta. Chcąc mieć tam sukces, trzeba wspiąć się na najwyższy poziom. Guerlain i Wasser mają tego świadomość.
Ambre Eternel dla mnie bardzo jesienne perfumy, mocno otulające przyprawy, ambra. Trwałość i projekcja umiarkowane.
Zakupiłem OUD ESSENTIEL i dziś a właściwie wczoraj miałem okazję zapodać to CUDO(globalnie) Ponad szesnaście godzin a nadgarstek podgrzany ciepłym oddechem wciąż emituje gęsty, gorący dym(gwajak i kadzidło). Długo bardzo szukałem zapachu dymnego, który od początku do końca będzie taki ale chyba już znalazłem:) Pozdrawiam!
Bardzo się cieszę, że Oud Essentiel przypadł Ci do gustu. To zaiste doskonałe pachnidło.