Chopard „Oud Malaki”

Pomyślany jako męski zapach przeznaczony na rynki arabskie Oud Malaki (koncentracja eau de parfum) wzbogacił w 2012 roku sukcesywnie rozbudowywaną zapachową ofertę szwajcarskiej marki jubilerskiej Chopard. Charakterystyczny – znany z poprzednich męskich pachnideł marki (Noble Vetiver i Noble Cedar) – masywny flakon z metalowymi wstawkami, tym razem w złotym „arabskim” kolorze, wypełniony został pachnidłem orientalnym, powstałym w oparciu o recepturę przygotowaną przez Dominique’a Ropiona (IFF) – znanego m.in. z bardzo owocnej współpracy z Fredericem Malle, ale przede wszystkim z ogromnego dorobku perfumowego. Znając i będąc wielbicielem kilku jego dzieł z dużym zaciekawieniem przystąpiłem więc do testów Oud Malaki.

Oud-Malaki-6

Zapach ten jest jednocześnie oryginalny i dziwnie znajomy… Mocny i wibrujący przyprawami początek, sucho-aromatyczny zręcznie wplecioną lawendą, wzmocniony ziołową bylicą. Akord serca – dominacja słodkawej nuty liścia tytoniu oraz bukietu orientalnych przypraw z cynamonem w roli głównej. Ciepła, drzewno-ambrowa baza z oudową dymną smużką na samym finiszu wieńczą to naprawdę udane pachnidło. Jest wszakże jedno małe „ale”…

No właśnie. Gdzieś już coś podobnego wąchałem, choć na pewno nie było to identyczne. Już wiem. Homme Costume National. Nota bene autorstwa… Dominique’a Ropiona. Autoplagiat? To byłoby za mocne określenie. Ale bez wątpienia można tu mówić o wspólnym DNA, o twórczym rozwinięciu wcześniejszego pomysłu, o jego alteracji na tyle odrębnej i udanej, że zainteresować się nią powinni wielbiciele świetnego skądinąd Homme. Bowiem Oud Malaki to w uproszczeniu takie Homme bez tej „bombowej” zawartości kardamonu, cynamonu i goździka (choć te przyprawy – przynajmniej niektóre – także tu są), bez tymianku, a także bez sandałowca. Za to z oudem, tytoniem i lawendą. Przez to bardziej w klimacie Spicebomb Victor & Rolf czy dopiero co recenzowanego przez mnie Bvlgari Man in Black.

chopard oud malaki

Ale wróćmy do porównania z Homme Costume National. Otóż Oud Malaki raczej nie wzbudzi tak częstych w przypadku Homme skojarzeń z kuchnią, czy wręcz z konkretnymi kuchennymi przetworami. Jest zdecydowanie bliższy eleganckiemu gabinetowi wyposażonemu w drewniane meble i skórzane fotele, w którym unosi się słodki zapach aromatyzowanego tytoniu fajkowego, aniżeli kuchni czy spiżarni. Fakt – ogólna aura i faktura obu pachnideł Ropiona jest naprawdę bardzo podobna, ale tych kilka wspomnianych istotnych składnikowych rozbieżności robi w efekcie zasadniczą różnicę. Co prawda nieco może bardziej syntetycznie pachnące Oud Malaki nie jest w mojej subiektywnej ocenie aż tak doskonałe jak Costume National Homme, ale naprawdę niewiele mu brakuje. A znajdą się i tacy, którzy będą je preferować i wcale mnie to nie zdziwi. Szkoda tylko, że zapach nie jest dostępny w polskiej dystrybucji (tak mi się przynajmniej wydaje), więc zainteresowanym pozostanie polowanie w zagranicznych sklepach lub serwisach aukcyjnych.

Oud Malaki – podobnie jak wspomniany Homme – ma bardzo wyrazistą projekcję. Należy wręcz uważać z aplikacją, bo bez trudu wypełnia on całe pomieszczenie i dociera do nosów otoczenia, wzbudzając (zdrowe) zainteresowanie. Trwałość jest bardzo dobra – wynosi ponad 10 godzin. To naprawdę bardzo solidne i całkiem oryginalne pachnidło – godne polecenia. Gdy decydowałem się na testy Oud Malaki przeczuwałem, że Dominique Ropion to swoisty gwarant co najmniej dobrych perfum. Nie pomyliłem się i tym razem.

nuty głowy: grejpfrut, lawenda, bylica

nuty serca: tytoń, skóra, przyprawy

nuty głębi: oud, ambra, nuty drzewne

twórca: Dominique Ropion

rok wprowadzenia: 2012

moja ocena:

  • zapach: dobry+
  • projekcja: bardzo dobra
  • trwałość: ponad 10 h
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s