Royal Crown czyli perfumeria artystyczna w czystej postaci (4)

W tej części przedstawiam swojego faworyta jeśli chodzi o ofertę Royal Crown czyli

…..Tabac Royal

Od momentu, gdy poznałem magiczną woń absolutu z tabaki liczyłem na to, że znajdę perfumy z nim w roli głównej. Tabaka nie jest współcześnie częstym składnikiem perfum. Z pewnością nie jest trendy, a czasy gdy używano jej w komponowaniu głównie męskich perfum (np. Aramis Havana) minęły. Czy bezpowrotnie? Chyba nie, o czym świadczyć może najnowsza wariacja nt. Muglerowskiego A*Mena (Pure Havane) czy też pochodząca z 2007 roku propozycja z kolekcji Private Blends Toma Forda Tobacco Vanille. Jednak żadne z wymienionych perfum nie ujmują tabakowego tematu w tak bliski moim oczekiwaniom sposób, jak czyni to Tabac Royal. Już po kilku testach  wiem, że kompozycja ta jest mniej więcej tym, czego szukałem. Co odróżnia Tabac Royal od innych perfum, które podejmują tytoniowy temat? Zastosowano  nim nie tylko olejek pozyskiwany z kwiatu tabaki, ale również, a może przed wszystkim, absolut z tytoniowych liści. W efekcie perfumy od pierwszego momentu mają wyraźną tytoniową nutę, choć oczywiście zapach ma wiele innych składników i wyraźną ewolucję na skórze oraz doskonałą 16 godzinną trwałość.

Początek obezwładnia mocnym i ciepłym uderzeniem słodkich przypraw i cytrusów, by dosłownie po chwili odsłonić tytułowego bohatera. Tytoń wyczuwalny jest tu od samego początku w zupełnie innej formie aniżeli w Tobacco Vanille Toma Forda (ale tam – jak wspomniałem – dominuje tobacco flower, a nie tobacco leaf).  W Tabac Royal także jest wanilia, tyle że tu proporcje są wg mnie właściwe – najpierw tabaka, później wanilia, a nie na odwrót. Z kolei baza tej kompozycji to coś, co jest jej największym atutem. Utrzymująca się przez długie godziny bardzo charakterystyczna mieszanka tytoniu i paczuli oraz sandałowca. Całość jest „sygnaturowa”, jednoczy się z noszącym, trwa przy nim, mając w sobie coś absolutnie magnetycznego. Testowałem Tabac Royal m.in. na przedramieniu, jak to mam w zwyczaju. Aplikowałem go późnym wieczorem po prysznicu. Rano czułem go wyraźnie. W ciągu dnia – mimo globalnego użycia innych perfum – molekuły Tabac Royal wciąż od czasu do czasu dobiegał moich nozdrzy i za każdym razem wprawiały mnie z zachwyt. Świetna baza. Doprawdy. Jak i całe pachnidło.

Nuty głowy: cynamon, cytryna, goździk

Nuty serca: liście tytoniu, heliotrop, wanilia

Nuty bazy: drzewo sandałowe, tytoń, paczula

Tabac Royale to mój faworyt spośród perfum marki Royal Crown. Zapach prawdziwie i bezdyskusyjnie męski, bogaty, wykwintny. Idealny dla dojrzałego i pewnego swej wartości mężczyzny, który chce pachnieć tak, jak lubi, a niekoniecznie tak, jak chciałoby jego otoczenie. Wraz z Rain tworzą duet stricte męskich, bogatych i gęstych pachnideł, które – jak sądzę – zadowolą wybredne gusta perfumowych koneserów. Gdybym kiedykolwiek zmuszony został wydać niemałe pieniądze na którekolwiek perfumy Royal Crown, wybrałbym właśnie te. Jednak tak cudowny przymus raczej mi nie grozi 🙂

Reklamy

6 thoughts on “Royal Crown czyli perfumeria artystyczna w czystej postaci (4)

  1. Chwała Bogu za zaporowe ceny bo inaczej te zapachy spowszedniały by jak Bossy czy La Cost’y czyli czuć by ich było od jedynych 38 milionów użytkowników. Czyli określenie niszowe przestało by istnieć no chyba że przy ilości Chińczyków 😉

  2. Witam, a jak byś porównał te perfumy ze starym Polo Lauren’a na każdej płaszczyźnie? Trwałość, moc, intensywność? Interesuje mnie twoje zdanie, gdyż też jest to zapach tytoniowy a właśnie go używam (kiedyś pisałem do Ciebie na maila w sprawie Jade Durbano – nie wiem czy pamiętasz:)

    1. Polo w klasycznej „starej” wersji jest tytanem mocy, projekcji i trwałości. Na prawdę mało co może się z nim równać. Tabac Royal ustępuje mu pod każdym z tych względów. Jednak wciąż jest to pahcnidło mocne i trwałe. Zasadnicza różnica polega na tym, że POLO to przede wszystkim zapach zielony, z ogromną ilością ziół i sosnowej żywicy, obok tytoniu i skóry. W Tabac Royal nie ma ziołowych czy zielonych akcentów. To w sumie dwa zupełnie inne zapachy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s