Maison Rebatchi – Feu Patchouli

Młodziutka marka Maison Rebatchi powstała z... dziecięcych marzeń Mohameda Rebatchi - syna emigrantów z Algierii, który dorastał na północnych przedmieściach Paryża w wonnym otoczeniu stworzonym przez rodziców. W jego domu zapach był zawsze niezwykle ważnym elementem. Z czasem zapach stał się jego obsesją, a marzenie, by któregoś dnia stworzyć własne perfumy dorastało razem z nim. … Czytaj dalej Maison Rebatchi – Feu Patchouli

Dior „Cuir Cannage” – cukrowa skóra

Koncepcja odwzorowania w perfumach zapachu wnętrza damskiej skórzanej torebki funkcjonuje w perfumerii od dawien dawna. Co najmniej od słynnego Eau d'Hermes z 1959 roku. Ale jakże ograniczone mieli w tamtych czasach możliwości ekspresji perfumiarze! Testując dziś klasyka Edmonda Roudnitski trudno oprzeć się wrażeniu, że albo nie udało mu się osiągnąć tego, co zamierzał, albo że … Czytaj dalej Dior „Cuir Cannage” – cukrowa skóra

Zoologist „Squid” – czyli jak pachnie kałamarnica?

Szanuję Victora Wonga za powołanie do życia Zoologist - jednego z najciekawszych i komercyjnie udanych współczesnych niszowych projektów perfumowych. Oceniam zapachy przez niego wydawane jako co najmniej interesujące, zwykle naprawdę udane zarówno pod względem treści, jak i formy. To pachnidła zrobione - pośrednio - przez fana perfum z myślą o fanach perfum, o perfumowych poszukiwaczach, … Czytaj dalej Zoologist „Squid” – czyli jak pachnie kałamarnica?