Chypre Rouge - szkarłatny szypr Chypre Rouge to udany efekt zabawy szyprową konwencją wzbogaconą o nuty sosnowych igieł i owocowych żywic. Swego czasu nie wzbudził we mnie zachwytu, ale gdy ostatnio - po pewnym czasie - wróciłem do niego, odkryłem go na nowo. Z klasycznej szyprowej konstrukcji pozostawiono tu mech dębu i paczulę, przy czym ten … Czytaj dalej Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (3)
recenzje perfum
Grossmith London – niezwykłe perfumy z niezwykłą historią (2)
Grossmith nie byłby tym, czym jest, gdyby nie wiązał swych olfaktorycznych arcydzieł z dworem królewskim. Tak było w przeszłości, tak jest i współcześnie. Stąd w ofercie marka umieściła tzw. Royal Collection, którą na dzień dzisiejszy tworzą dwa pachnidła... Betrohal - zaręczynowe Perfumy te pierwotnie powstały w 1893 roku z okazji zaręczyn Księżnej Mary z Księciem … Czytaj dalej Grossmith London – niezwykłe perfumy z niezwykłą historią (2)
Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (2) – „Muscs Koublai Khan”
Bestia? Niejaki Koublai Khan jest postacią historyczną. Wnuk Dżyngis-Chana rządził Mongolskim Imperium w czasie, kiedy Marco Polo odkrył na jego terenie tzw. Tonkin Musk, wonną substancję pozyskiwaną z gruczołu wołu piżmowego (Musk Deer). Ten historyczny fakt stał się inspiracją dla próby odtworzenia tej niespotykanej już dziś w naturze woni (pozyskiwanie go jest prawnie zabronione) oraz … Czytaj dalej Serge Lutens – po drugiej stronie lustra (2) – „Muscs Koublai Khan”
Grossmith London – niezwykłe perfumy z niezwykłą historią (1)
Brytyjczycy nie są narodem, który kojarzy się nam w pierwszej, drugiej czy nawet trzeciej kolejności, gdy słyszymy słowo perfumy. Francuzi, Włosi - jak najbardziej, nawet Niemcy (głównie dzięki Eau de Cologne), ale gdzie tam Wyspiarzom do pachnących mikstur. Jednak gdy bardziej zainteresować się tematyką okazuje się, że Anglicy mają nie tylko kilka historycznych i wciąż … Czytaj dalej Grossmith London – niezwykłe perfumy z niezwykłą historią (1)
MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)
Kontynuuje dziś opisy moich wrażeń dotyczących zapachów prowansalskiej marki Mad et Len. Jak łatwo zauważyć zdecydowana większość ich kompozycji została opatrzona nazwami, które mówią o nich właściwie wszystko. No, prawie wszystko... No. XIII – Poivre - tym razem - w odróżnieniu od Poivre Sichuan - tu wyraźnie czuć czarny pieprz. Jego molekuły wibrują na ciepłym, … Czytaj dalej MAD et LEN – naturalne zapachy z Prowansji (3)