Penhaligon’s „Juniper Sling” czyli jałowcówka a’la Olivier Cresp

Bardzo chciałem przetestować najnowszy męski zapach londyńskiego Penhaligon's.   Nie żebym nastawiał się na jakieś olfaktoryczne trzęsienie ziemi (o to u mnie coraz trudniej, niestety), ale liczyłem na kawał doskonałego, współczesnego męskiego niszowca o świeżej (bo tak wynikało z opisów) i niebanalnej treści. Już sam jałowiec w nazwie brzmiał bardzo zachęcająco. Jedyne, co mnie niepokoiło, … Czytaj dalej Penhaligon’s „Juniper Sling” czyli jałowcówka a’la Olivier Cresp

Royal Crown – „Al Kimiya” i „My Oud”

Swego czasu miałem niekłamaną przyjemność opisywać na blogu niezwykłe pachnidła marki Royal Crown, prowadzonej przez Antonio Martino - spadkobiercę rodziny Viscontich, a kultywującej najlepsze tradycje perfumiarstwa włoskiego. Do kolekcji siedmiu wówczas zapachów zamkniętych w charakterystyczne, bogato zdobione i zwieńczone królewską koroną, w bieżącym roku Martino dodał kolejne dwa: kwiatowo-orientalną Al Kimiyę oraz agarowy - a jakże - My Oud, … Czytaj dalej Royal Crown – „Al Kimiya” i „My Oud”

Comme des Garcons – „Dover Street Market”

Uniseksowy zapach, stworzony dla luksusowego londyńskiego sklepu odzieżowego, który oferuje m.in. odzież marki Comme des Garcons, to bardzo przyjemnym best of CdG w wersji pop. Chcę przez to powiedzieć, że od pierwszych molekuł docierających do nosa nie miałem wątpliwości, że to pachnidło, któremu logo Comme des Garcons pasuje idealnie. Ale też zdałem sobie sprawę, że … Czytaj dalej Comme des Garcons – „Dover Street Market”

Sonoma Scent Studio (4) – „Winter Woods”

Wymarzłe drzewa... To chyba najbardziej przyswajalny i łatwy w odbiorze zapach Sonoma Scent Studio spośród przeze mnie testowanych. Jest on w związku z tym także najmniej charakterystyczny i najbardziej "zwyczajny", o ile takie określenie w ogóle pasuje do olfaktorycznych wizji Laurie Erickson. Drzewność Winter Woods jest dla mnie o tyle dyskusyjna, że przedstawiona została w … Czytaj dalej Sonoma Scent Studio (4) – „Winter Woods”

Sonoma Scent Studio (3) – „Forest Walk”

Faun Wg Laurie Erickson perfumy te zainspirowane zostały przez woń lasu w porze letniej.  Perfumiarka wchodzi tu w znane mi naturalistyczne rewiry penetrowane dotąd głównie przez Christophera Brosiusa najpierw w jego Demeter Fragrance Library (np. Dirt), a obecnie pod szyldem CB I Hate Perfumes (choćby Black March). Otwarcie zapachu to bardzo intensywny akord zdominowany przez nutę wilgotnej, fermentującej i pleśniejącej ściółki leśnej. … Czytaj dalej Sonoma Scent Studio (3) – „Forest Walk”