Serge Lutens „La Religieuse”

Maestro Serge Lutens wraz ze swym nieodłącznym partnerem, mistrzem perfumeryjnej sztuki Christopherem Sheldrakem, po raz kolejny w historii marki poświęcili swe dzieło kwiatowi jaśminu. Wcześniej jaśmin był już bohaterem w A La Nuit (2000) i Sarrasins (2007), sporo jest go także Nuit de Cellophane (2009). Tym razem możemy podziwiać go w La Religieuse (2015). Wbrew nazwie Zakonnik … Czytaj dalej Serge Lutens „La Religieuse”

Etat Libre d’Orange „La Fin du Monde”

Jak będzie pachniał koniec świata? Tu pewnie każdy z nas - gdy puści wodzę fantazji - będzie miał inne wyobrażenia (zgadnę, że wiele z nich będzie opartych na filmach z Hollywood). Niejaki Quentin Bisch wyobraża sobie zapach końca świata bardzo nietypowo, a swoją wizję przelał na perfumy, które w 2013 roku niszowa marka Etat Libre d'Orange włączyła do swego … Czytaj dalej Etat Libre d’Orange „La Fin du Monde”

Houbigant „Duc de Vervins”

Nazwa Houbigant dla każdego, kto interesuje się perfumami, jest synonimem perfumowej historii. Jeden z autentycznie najstarszych producentów perfum, który "wystartował" w 1775 roku (!), a swój rozkwit przeżył w XX wieku, został zapamiętany przede wszystkim jako twórca damskiego Quelques Fleurs (1912), przede wszystkim zaś rewolucyjnego Fougere Royale (1882), który zdefiniował najpopularniejszy męski gatunek pachnidła wszech czasów … Czytaj dalej Houbigant „Duc de Vervins”

Laboratorio Olfattivo – „Daimiris”, „Alkemi”, „Kashnoir” i „Patchouliful”

Laboratorio Olfattivo to rzymska marka niszowa stworzona i dowodzona przez Roberto Drago w 2010 roku. Jej właściciel realizuje koncepcję perfumerii artystycznej podejmując niszowe tematy i powierzając ich realizację wybranym perfumiarzom, zwykle znanymi ze współpracy z innymi markami niszowymi (Pierre Guillaume, Cecile Zarokian) lub też mniej znanymi (Enrico Buccella, Marie Duchene, David Maruitte, Rosine Courage). Zapachy LO są … Czytaj dalej Laboratorio Olfattivo – „Daimiris”, „Alkemi”, „Kashnoir” i „Patchouliful”

Męskie klasyki Amouage (3) – „Dia Man”

Dia Man to perfumy, które wywołują u mnie mieszane uczucia. I to nie ze względu na sam zapach, o którym nieco później, tylko na jego dziwnie wątłe jak na Amouage parametry użytkowe. Brakuje mi tu mocy, projekcji i trwałości, które - jak się okazuje jednak z wyjątkami - są regułą, gdy chodzi o pachnidła marki z … Czytaj dalej Męskie klasyki Amouage (3) – „Dia Man”