Męskie klasyki Amouage (3) – „Dia Man”

Dia Man to perfumy, które wywołują u mnie mieszane uczucia. I to nie ze względu na sam zapach, o którym nieco później, tylko na jego dziwnie wątłe jak na Amouage parametry użytkowe. Brakuje mi tu mocy, projekcji i trwałości, które – jak się okazuje jednak z wyjątkami – są regułą, gdy chodzi o pachnidła marki z Omanu. Tutaj ich zabrakło. Jednak najprawdopodobniej jest to zamierzony efekt, skoro nawet na oficjalnej stronie Amouage przeczytamy o Dia Man: „This (…) fragrance is a fine example of tasteful subtlety”. Ja nosząc Dia czuję go na przemian albo bardzo słabo, albo wcale, a do tego po 6 godzinach od użycia nie czuję już niemal nic. I trochę mnie to smuci, bo to całkiem ładnym zapach… No właśnie…

amouage dia old

Przede wszystkim nie pachnie on jak typowy męski Amouage. Co rozumiem pod pojęciem „typowy męski Amouage”? Zwykle jest to mocna i gęsta mieszanka kwiatów, żywic, przypraw, drzew i kadzideł, ale mogą także pojawiać się inne składniki (suszone owoce, tytoń, skóra). Efektem jest zwykle pachnidło kompleksowe, powalające bogactwem składników, balansujące na granicy estetyki arabskiej i – nazwijmy to – zachodniej. W Dia Man wedle oficjalnego spisu nut także znajdziemy charakterystyczne składniki (przyprawy, kadzidło, żywice, kwiaty), tyle że tu zostały one ułożone w bardzo przystępny sposób, przez co zapach ten oddalił się znacząco od amuażowskiej estetyki. Tym samym otrzymaliśmy perfumy jak na standardy Amouage „lekkie, łatwe i przyjemne”, nie wymagające wyrobionego nosa, bardzo przyjazne dla otoczenia, co jest ich niewątpliwą zaletą, jeżeli nie chcemy zwracać na siebie uwagi mocnym zapachem. Zapach z gatunku przyprawowo-drzewnych o mało przekonującej, mało wyrazistej sygnaturze.

Warto pamiętać, że Dia Man powstały jako chronologicznie trzecie męskie perfumy Amouage – po Gold Man i Silver Man – i jednocześnie na kilka lat przed wejściem „do gry” Christophera Chonga, który nadał kierunek i impet nieco wówczas zagubionej i szukającej pomysłu na siebie marce. Z tej perspektywy Dia Man wydaje się próbą wejścia w „rozcieńczoną”, mało konkretną estetykę, mającą dać się polubić szerszemu gronu klientów, także tych, którym z mocnymi arabskimi pachnidłami nie po drodze. Chonga jednak nie myliła intuicja i miast podążać ścieżką zaproponowaną w Dia Man, poszedł we wzmocnienie arabsko-europejskiego mariażu estetycznego, co – jak już dziś wiemy – zakończyło się sukcesem. I tak właśnie kojarzy mi się nieszczęsny Dia Man – jako efekt estetycznego zagubienia i próby przypodobania się szerokiej publice. Jednak w przeciwieństwie do niemal wszystkich pozostałych męskich pachnideł Amouage, które w swych kategoriach estetycznych są praktycznie hegemonami, w tej którą reprezentuje Dia Man, jest bardzo mocna konkurencja i to na dużo niższym poziomie cenowym, co nie jest bez znaczenia.

Męski Amouage dla początkujących? Coś w ten deseń…

dia

nuty głowy: czystek, kardamon, gorzka pomarańcza, kadzidło frankońskie, labdanum

nuty serca: piwonia, ylang ylang, irys, śliwka

nuty głębi: ambra, palisander, paczula, skóra, wetiwer

twórca: bd.

rok wprowadzenia: 2002

moja ocena:

  • zapach: średni+
  • projekcja: słaba
  • trwałość: ok 8 h, ostatnie 3h przy bardzo słabej projekcji
Advertisements

9 thoughts on “Męskie klasyki Amouage (3) – „Dia Man”

  1. W zapachu Amouage – Dia Man podoba mi sie najbardziej nuta serca. Czuje ja po ok. 2-3 godzinach. Na mojej skorze trwalosc zapachu ok.. 10 godzin.

    1. Dla mnie nie jest wszystko jasne, bo nie znalazłem nigdzie potwierdzenia, jakoby to J.C. Ellena był autorem tego zapachu…Choć biorąc pod uwagę sam zapach – jest to całkiem możliwe.

  2. Enigmatyczność pachnidła Dia Man, w kwestii twórcy dodaje mu estymy. Sam zapach jest bardzo przyjemny, natomiast największe zastrzeżenia odnoszą się do rachitycznych parametrów użytkowych. Zapach dla miłośników marki (miłość Ci wszystko wybaczy). Dziękuję za trafną recenzję, pokrywa się ona z moimi obserwacjami. Proszę o jeszcze 🙂

  3. Najnowszy wypust ma zabójcze parametry.Jedna aplikacja,2 strzały, projektują jak szalone i trwają
    w nieskończoność.Także zdaje się,że nasze zastrzeżenia zostały wysłuchane i Dia nie odbiega już od reszty rodziny.
    Zaznaczam,że testowane perfumy są z Quality ponieważ rynek zalany jest fake’ami z Rosji i Turcji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s