Olivier Durbano „Lapis Philosophorum”, czyli co dalej?

Swoim najnowszym dziełem Lapis Philosophorum (Kamień Filozoficzny) Olivier Durbano deklaruje zamknięcie cyklu Parfum de Pierres Poemes. Z perspektywy czasu kolekcja dziewięciu zapachów Durbano jawi się jako prawdziwy, niekłamany klejnot na mapie coraz większej, czasem wręcz przytłaczającej masy zapachów niszowych marek perfumowych. Olivier proponuje nam niezwykłą olfaktoryczną podróż w głąb pełnych skojarzeń i nadprzyrodzonych mocy, mistycznych kamieni półszlachetnych i szlachetnych, … Czytaj dalej Olivier Durbano „Lapis Philosophorum”, czyli co dalej?

Andy Tauer „Noontide Petals”

Perfumy Andy'ego Tauera - niezwykle uzdolnionego szwajcarskiego perfumiarza samouka - niezmiennie fascynują mnie i oczarowują swoją nostalgiczną urodą, zawieszoną gdzieś pomiędzy Haute Parfumerie lat przedwojennych a współczesnością. Od kiedy poznałem jako pierwsze Incense Extreme (absolutna czołówka zapachów kadzidlanych), poprzez kolejne kompozycje z powoli rosnącej oferty Tauer Perfumes (z moimi ulubionymi Lonestar Memories, Vetiver Dance, Orange Star, … Czytaj dalej Andy Tauer „Noontide Petals”

Comme des Garcons „The Blue Series”

Jeszcze nie zdążyłem ochłonąć po entuzjastycznej recenzji nowego zapachu Comme des Garcons Black, a marka zgotowała kolejną, potrójną premierę. Blue Invasion to tercet zapachów zamkniętych w klasycznym flakonie CdG w kształcie obłego kamienia. Flakon ten nosi już w sobie kilka zacnych i ważnych pachnideł marki - z debiutanckim CdG Eau de Parfum na czele - … Czytaj dalej Comme des Garcons „The Blue Series”

Tom Ford „Neroli Portofino” – kolońska na sterydach

Historia powstania tego zapachu jest nietypowa. Rodrigo Flores-Roux - tzw. Senior Perfumer w firmie Givaudan - autor zdecydowanej większości (o ile nie wszystkich) pachnideł marki Tom Ford, urodził się w Meksyku. Na dziedzińcu jego rodzinnego domu rosły drzewa gorzkiej pomarańczy. Rodrigo doskonale pamięta zapach kwiatów, liści, owoców tych drzew. Ze skórki owoców jego matka przyrządzała … Czytaj dalej Tom Ford „Neroli Portofino” – kolońska na sterydach

Etat Libre d’Orange – perfumy na nowo (7) – “Malaise of the 70’s″, „Charogne”, „Secretions Magnifiques”

W ostatnim wpisie dotyczącym absolutnie niezwykłych pachnideł niszowej marki Etat Libre d'Orange postanowiłem dozować wrażenia i napięcie. Rozpoczynam od "ciszy przed burzą", czyli od dość nijakiego jak na standardy marki Malaise of the 70's, by w drugiej kolejności powąchać padlinę (Charogne), a zakończyć cykl moimi wrażeniami nt. tego, jak pachną płyny ustrojowe wg Antoine'a Lie'a … Czytaj dalej Etat Libre d’Orange – perfumy na nowo (7) – “Malaise of the 70’s″, „Charogne”, „Secretions Magnifiques”