Olfactive Studio „Flash Back in New York” – śnieg w metropolii

Fotografia obsypanego śniegiem Nowego Jorku, autorstwa nowojorskiej fotograficzki  Vivienne Gucwa, stała się kanwą dla nowych perfum niszowej marki Olfactive Studio. Po raz pierwszy skomponowania perfum dla Céline Verleure podjął się znany ze współpracy m.in. z Byredo i Atelier Cologne perfumiarz firmy Robertet, Jérôme Epinette. Rezultat jest absolutnie godny uwagi. Flash Back in New York to … Czytaj dalej Olfactive Studio „Flash Back in New York” – śnieg w metropolii

Piotr Czarnecki – „Scent of Dance”, czyli jak z tańca zrobić perfumy?

O Piotrze Czarneckim, a właściwie o tworzonych przez niego perfumach, chciałem napisać na Perfumowym Blogu już kilka lat temu przy okazji niebywałego sukcesu, jaki odniosły perfumy jego autorstwa. Mowa tu o Sensei (2013), dzięki któremu Piotr - na codzień instruktor tańca i właściciel szkoły tańca - znalazł się w gronie finalistów amerykańskiego The Art and Olfaction … Czytaj dalej Piotr Czarnecki – „Scent of Dance”, czyli jak z tańca zrobić perfumy?

Carner Barcelona – „Oriental Collection”, ślepy zaułek w Barcelonie

Po całkiem udanej Black Collection i nijakiej Floral Collection, chyba najbardziej znana hiszpańska perfumowa marka niszowa przedstawiła właśnie Oriental Collection, na którą - podobnie jak w przypadku ostatnich wyżej wymienionych dwóch dwóch kolekcji - składają się trzy pachnidła. Megalium Przyprawiona cynamonem, gałką, pimento i pieprzem słodko-żywiczny kadzidlak. "Ale to już było" i to wielokrotnie. I … Czytaj dalej Carner Barcelona – „Oriental Collection”, ślepy zaułek w Barcelonie

Le Galion „Sang Bleu” – gdy „Kouros” spotyka „Aventusa”…

Czy Le Galion jest marką arystokratyczną? Obecnie, w czasach gdy ta warstwa społeczna praktycznie przestała istnieć, raczej nie. Ale w czasach swej świetności w latach 30-tych, 40-tych czy 50-tych z pewnością nią była. Opisałem już jej historię swego czasu na Perfumowym blogu przez pryzmat dwóch klasycznych kompozycji Sortilege i Vetyver. Przypomnijmy. Bazująca głównie (choć nie tylko) na … Czytaj dalej Le Galion „Sang Bleu” – gdy „Kouros” spotyka „Aventusa”…

Bleu de Chanel Parfum – lepsze jest wrogiem dobrego

Od niedawna w perfumeriach dostępny jest Bleu de Chanel w wersji Parfum. Nie ukrywam, że z zainteresowaniem czekałem na premierę i pierwsze testy. Parfum to zwykle wersja o koncentracji powyżej 20% (nawet do 30%), przez to o bardziej gęstym, złożonym i zwykle zmysłowym charakterze, mająca najczęściej charakter orientalny, ambrowy, skórzany lub drzewny, w której skupienie … Czytaj dalej Bleu de Chanel Parfum – lepsze jest wrogiem dobrego