Royal Crown czyli perfumeria artystyczna w czystej postaci (2)

Rain - wyrafinowany aromatyczny fougere  Rozpoczyna się przecudną lawendą, minimalnie zwilżoną cytrusami (bergamotka, grejpfrut), zdobioną kwiatem gorzkiej pomarańczy i zieloną esencją z liści mandarynki. Niebywałe jest to, że te składniki naprawdę można tu poczuć. Tworzą na tym etapie bardzo czytelny bukiet. Akord ten trwa nadspodziewanie długo, minimalnie tylko tracąc na ostrości. Lawenda przewodzi przez kilkadziesiąt minut, przy czym zmienia się to, … Czytaj dalej Royal Crown czyli perfumeria artystyczna w czystej postaci (2)

Chopard Noble Cedar

Proszę, proszę! Kto by się spodziewał, że zeszłoroczny Noble Vetiver  (którego wciąż nie wąchałem!) nie będzie jednorazowym "wybrykiem" lecz początkiem cyklu. Obstawiam, że tercetu. Choć nie wiem, czy to dobrze, bo wg Luci Turina perfumowe trecety mają zawsze tylko jedną jasnąco świecącą gwiazdę i aż dwie porażki. Faktem zaś jest, że Chopard na jesieni wprowadzi … Czytaj dalej Chopard Noble Cedar

Atelier Cologne – „Colognes Absolues” – czyli jak zatrzymać ulotne piękno (2)

Poszczególnym zapachom Atelier Cologne towarzyszą osobliwe widokówki, obrazy, kompozycje złożone z rozmaitych elementów martwej i żywej natury, które wiążą się z zapachami, obrazują je lub odwrotnie - inspirują je. Są one uchwyconymi w kadrze chwilami, opisanymi w kilku zdaniach na każdej widokówce. Jedne mniej, drugie bardziej przekonujące, stanowią dość oryginalny pomysł i miły dodatek do … Czytaj dalej Atelier Cologne – „Colognes Absolues” – czyli jak zatrzymać ulotne piękno (2)

Royal Crown czyli perfumeria artystyczna w czystej postaci (1)

Dziś tytułem wstępu do cyklu recenzji kilka zdań nt. przyczyny moich ostatnich westchnień - perfum marki Royal Crown. Zwykle nie mam w zwyczaju posiłkować się materiałami reklamowymi perfum. Są one często pozbawione konkretów, zbyt pełne iluzji, zbyt pompatyczne, sztuczne. Mają tworzyć otoczkę marketingową i robią to z lepszym lub gorszym skutkiem, niewiele tak naprawdę mówiąc … Czytaj dalej Royal Crown czyli perfumeria artystyczna w czystej postaci (1)

„Brut (Classic)” Faberge Eau de Cologne

Czy można znaleźć coś bardziej męskiego, samczego, klasycznego i ponadczasowego niż proste, "zwykłe" fougere z 1964 roku firmy Faberge? Chyba tylko stary dobry Old Spice ma tu szanse. Niemniej - po zapoznaniu się z Brutem kilka kwestii się w mej zapachowej pamięci ułożyło. Nie zapominając o praojcu wszystkich męskich pachnideł - Fougere Royale - przyznać muszę, … Czytaj dalej „Brut (Classic)” Faberge Eau de Cologne