Acqua Di Parma „Colonia Ebano”, „Colonia Ambra” i „Colonia Mirra”

Cykl „Ingredient Collection” włoskiej marki Acqua Di Parma rozrasta się w tempie, za którym trudno nadążyć. Mimo to nadążać za nim warto, bo perfumy te nie schodzą poniżej bardzo solidnego poziomu, przy zachowaniu wyjątkowej elegancji i łatwości w noszeniu.  Zresztą słowo „colonia” może być w nich bardzo mylące, bowiem – po pierwsze – nie mają one nic wspólnego z klasyczną kolońską estetyką (poza użyciem esencji cytrusowych jako nawiązaniem i w pewnym sensie uprawomocnieniem kolońskiej nazwy), realizowaną przez Acqua di Parma od lat, po drugie – to pełnoprawne wody toaletowe o zwykle nienachalnej, ale obecnej projekcji i dobrej trwałości. Po „Leather” i „Oud” (oba moim zdaniem świetne) przyszedł czas na przedstawienie kolejnych trzech.

Ebano

To aromatyczny zapach drzewny, w którym drzewnemu akordowi hebanu przeciwstawiono rześkie nuty cytrusowe. Heban to wyczuwalna w sercu i głębi zapachu słodko-drzewna nuta, będąca tu efektem przekucia wyobrażeń perfumiarza nt. tego drewna w zapachowy akord zbudowany z dostępnych mu ingrediencji (m.in. miód i elemi – cytrusowo pachnąca żywica). Z naturalnego hebanu nie pozyskuje się bowiem zapachowej esencji. Początkowi nadano wibrującego impetu za pomocą różowego pieprzu, a bazę wzmocniono w drzewnym aspekcie za pomocą wetywerii i paczuli. I choć nie wymienia się tu cedru, ja mam wrażenie jego dość ewidentnej obecności. Co ciekawe, „Ebano” jest moim zdaniem utrzymane w tej samej eleganckiej drzewnej estetyce co „Terre d’Hermes”. Nie jest jednak w żadnej mierze jego kopią, a jedynie podobnie skonstruowanym zapachem, znacząco różnym w zakresie dominanty. „Terre” jest mineralny, aromatyczny geranium, wibrujący pieprzem, gorzki grejpfrutem, drzewny wetiwerem i cedrem, trochę zadziorny, niewątpliwie zwracający uwagę. „Ebano” jest za to cieplejszy i łagodniejszy, wciąż aromatyczno drzewny, ale mniej „egocentryczny”. Spragnieni delikatnej odmiany fani „Terre d’Hermes” mogą śmiało sięgnąć po „Ebano” jako „opcję wieczorową”. Mam tylko jedną uwagę do tych perfum – na mojej skórze zbyt szybko tracą impet, stając się subtelne do tego stopnia, że mam problem z ich percepcją już po trzech godzinach od użycia. Może to kwestia indywidualna. A może tak zostały pomyślane – jako owszem eleganckie, ale i intrygująco subtelne?

AdP colonia ebano

nuty głowy: bergamotka, petit grain (liść gorzkiej pomarańczy)

nuty serca: heban, różowy pieprz, elemi

nuty bazy: wetyweria, paczula, miód

twórca/nos: bd.

rok premiery: 2017

moja ocena:

zapach: 4,5/ trwałość: 4,0/ projekcja: 3,5

 

Ambra

Otwiera się dość intensywnym akordem, w którym efemeryczne cytrusy towarzyszą bardzo oryginalnie pachnącemu akordowi, który nazwałabym ambrowo-morskim, a który ukazuje się w pełni kilka minut po aplikacji. Jest w tym aromacie coś niezwykłego, kompletnie innego od klasycznie pojmowanego akordu ambrowego w perfumerii – jako dość ociężałego, żywiczno-waniliowego.  Tu mamy do czynienia z iście kolońskim ujęciem ambry – lekkim, ale o sporej emanacji, pachnącym czysto, nieco nawet mydlanie i zmysłowo zarazem. Nie znajdziemy tu wszakże charakterystycznych dla naturalnej ambry akcentów animalnych czy słonych. Z czasem woń pogłębia się i ociepla, a w akordzie bazy skręca – zaskakująco – w kierunku „Colonia Leather” z tej samej linii (niby nie ma tu tej skórzanej nutki, ale mimo to oba zapachy mają coś wspólnego, jakby ten sam charakterystyczny i dość dominujący składnik). O jakości tej kompozycji (jaki wszystkich tego cyklu) niech świadczy fakt, że na próżno szukać tu wymienionych składników – budują one bowiem zupełnie nowy, unikalny aromat, charakterystyczną sygnaturę zapachową. Po tym poznać doskonałe perfumy – co podkreśla Frederic Malle w swej książce „On Perfume Making”. W „Colonia Ambra” ten efekt jest bardzo wyraźny, co czyni z tego zapachu kunsztowne perfumiarskie dzieło. Przede wszystkim jednak nosi się to z przyjemnością i to liczy się najbardziej.

AdP Colonia ambra

nuty głowy: bergamotka, pomarańcza

nuty serca: cedr, róża, paczula

nuty bazy: ambra, drewno sandałowe, wanilia,

twórca/nos: bd.

rok premiery: 2015

moja ocena:

zapach: 5,0/ trwałość: 4,5/ projekcja: 4,5

 

Mirra

Trzeba przyznać, że sposób podania tytułowych nut/ składników w cyklu „Ingredient Collection” jest bardzo wdzięczny i – z premedytacją, jak sądzę – przyjemny dla odbiorcy, a przy tym zupełnie niebanalny. Oud, skóra, heban, ambra – to trudne nuty do podania w atrakcyjny i nie skrajnie niszowy sposób perfumerii. Na skórę sposób znalazł wcześniej Tom Ford lansując bestseller „Tuscan Leather” (do którego zresztą wyraźnie nawiązuje „Colonia Leather” z opisywanej tu kolekcji) . Z kolei zapach z mirrą w centrum mógłby przecież być przysadzisty, gęsty, o wyraźnych konotacjach sakralnych i wtedy nijak miałby się do post-kolońskiej i – mimo wszystko – lekkiej konwencji „Ingredient Collection” i marki Acqua di Parma jako takiej. Mógłby taki być, ale tu jest inny – lekki, przyjemny, ciepły i intrygujący, choć – fakt – dość linearny i siłą rzeczy blisko-skórny, choć trwały. „Colonia Mirra” to – rzecz jasna – nie sama mirra. Choć użyto tu zarówno jej esencji jaki i rezynoidu (o chyba wysokim stopniu oczyszczenia, na co wskazuje nie tylko aromat, ale i idealnie bezbarwna ciecz), to połączono je w – prócz obowiązkowych na wstępie cytrusów – esencję z kwiatu pomarańczy (jakże logiczne skojarzenie!) i – fakt, że niewyczuwalną indywidualnie – paczulę, a ekspresji dodano esencją z gałki muszkatołowej. Znów – połączone składniki zaowocowały czymś więcej, niż tylko ich sumą w wyniku czego „Colonia Mirra” zwraca uwagę ładnym, harmonijnym i zupełnie „niesakralnym” charakterem. Przypomina przy tym nieco „Amber Pour Homme Intense” od Prady, co może wynikać z występującego w obu pachnidłach połączenia mirry i paczuli, a może jeszcze czegoś więcej?

AdP Colonia Mirra

nuty głowy: cytrusy

nuty serca: kwiat pomarańczy, gałka muszkatołowa, mirra (esencja)

nuty bazy: paczula, mirra (rezynoid)

twórca/nos: bd.

rok premiery: 2017

moja ocena:

zapach: 4,0 trwałość: 4,5/ projekcja: 3,5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s