Liquides Imaginaires – płynąć we właściwym kierunku…

Bohaterami tej historii są dwaj gentlemani – Philippe Di Meo oraz David Frossard. Pierwszy z nich to znany designer mający za sobą współpracę z wieloma znanymi markami: Dior, Baccarat, Guerlain, a nawet Coca Cola. Drugi to założyciel i dyrektor Différentes Latitudes (2005) – swoistego „wydawnictwa” specjalizującego się w kompleksowym wspieraniu nieznanych perfumiarzy i propagowaniu ich twórczości (np. dla takich marek jak Dear Rose, Thirdman, Anna Rivka, Marcel Franck). Działają jako konsultanci, agenci, dystrybutorzy oraz producenci. Są także właścicielami licencji Frapin Parfums. Ale to nie wszystko. W 2013 roku powołali wspólne do życia perfumerię Liquides Bar a Parfums, zlokalizowaną w Paryżu (bo gdzieżby indziej…) przy 9 Rue de Normandie. Sami określają to miejsce „perfumowym barem”, serwującym pachnidła wyselekcjonowanych przez nich marek niszowych. To obecnie jedno z najważniejszych miejsc na zapachowej mapie Paryża. Enklawa perfumerii najbardziej ukrytej przed światem, prawdziwie niszowej, artystycznej. Znajdziemy tu także flagowy dla nich brand – Liquides Imaginaires – kolekcję pachnideł powstałych pod osobistym kierunkiem Philippe Di Meo i Davida Frossarda, a stworzonych przez nieznane szerzej perfumiarki Amelie Bourgeois i Anne Sophie Behaghel.

image-1-liquides-155799_full
David Frossard i Philippe Di Meo

image-4-liquides-155819_slide

Kolekcja Liquides Imaginaires składa się z dwóch Trylogii: I – Les Eaux Dela (2013) oraz II – Les Eaux Sanguines (2014). Pierwsza z nich poświęcona jest tematyce boskiej, transcendentnej, absolutnej. Próżno tu szukać jednak klasycznego kadzidlaka (a zwykle to właśnie takie nuty pojawiają się w tego typu kontekście) w typie Incense Series by Comme des Garcons, Rock Crystal Durbano czy Cardinal Heeleya. Tu mamy do czynienia z pachnidłami żywiczno-drzewnymi, choć każde z nich realizuje temat w nieco inny sposób.

Fortis (L’Eau Forte) to woda siły. Jest żywiczno-drzewna, hipnotyczna, nieco słodka, nieco dymna i bardzo przypomina kultowy Black Afgano Nasomatto, aczkolwiek jest od niego subtelniejsza i mniej „zwierzęca”, bardziej „ułożona” i zbalansowana. Znajdziemy w niej kilkanaście składników, które decydują o jej charakterze. Szafran, gwajak, wanilia przydają słodkawej, hipnotycznej aury. Oudowa nuta wsparta została subtelnie organicznym kminem. Cedr i drewno sandałowe budują drzewne rusztowanie. Cypriol (papirus) zaś nadaje jej suchej, dymnej charakterystyki. Głębię zapewniają paczula i wetiwer, zaś utrwalają wszystko oraz wiążą ze skórą szara ambra i piżmo. Fortis może się podobać, choć jego wtórność jest ewidentna.

nuty głowy: szafran, kmin, oud, cypriol

nuty serca: gwajak, cedr, amyris, wetiwer

nuty głębi:  szara ambra, paczula, drewno sandałowe, wanilia, piżmo, gwajak, cedr

 

Sancti (L’Eau Bénite) to święta woda. Nie przypadkowo zawiera ulokowane w akordzie głębi dwie najważniejsze żywice kadzidłowe – olibanum i mirrę – oraz labdanum. Ale nim ujawnią się one na skórze, upływa trochę czasu spędzonego w towarzystwie zaskakującego, musującego cytrusami  i aldehydami otwarcia, w którym głośno obwieszcza swą obecność użyty tu na granicy przedawkowania kardamon, będący jednym z głównych składników serca kompozycji. Swoją drogą trzeba przyznać, że to połączenie cytrusów (bergamotka, mandarynka, grejpfrut, a nawet nuta pomelo) z ciekawie skonstruowanym sercem (obok kardamonu jest tu ciekawie go uzupełniający balsam jodłowy, a także rozmaryn, różowy pieprz, kolendra, muszkat i lawenda) oraz drzewno-kadzidlaną bazą (obok wymienionych kadzideł jest tu cedr, paczula, ambra, benzoes) daje bardzo wdzięczny efekt i stanowi o niebanalności realizacji tematu oraz zapachu jako takiego. Warto dodać, że Sancti wyróżnia się pośród Lea Eaux Dela nieco większą głośnością – przynajmniej w pierwszych kwadransach.

nuty głowy: bergamotka, mandarynka, pomelo, grejpfrut, aldehydy

nuty serca: balsam jodłowy, lawenda, rozmaryn, różowy pieprz, kardamon, kolendra, gałka muszkatołowa

nuty głębi:  cedr, szara ambra, paczula, olibanum, mirra, benzoes, labdanum

 

Tumultu (L’Eau Trouble) to najprostszy w budowie i najbardziej drzewny zapach Trylogii Lea Eaux Dela. Jego kwintesencję stanowi esencja z drewna sandałowego, którą ozdobiono w sposób bardzo niecodzienny znaną z Sancti nutą pomelo oraz nutą kokosa(!). To te dwa składniki odpowiadają za bardzo nietypowe, lekko soczyste i lekko słodkie otwarcie pachnidła, które jednak – gdy rozprowadzone na skórze – szybko zmierza ku swej drzewnej istocie. Sandałowiec połączony został tu z cedrem i paczulą, które stanowią trzon. Tumultu jest najcichszym i najmniej efektownym zapachem tej trylogii. Nie do końca także przekonującym.

nuty głowy: pomelo

nuty serca: kokos

nuty głębi:  cedr, paczula, drewno sandałowe

 

Trójca zapachów Les Eaux Dela z pewnością zasługuje na uwagę fanów niszowej perfumerii, choć – poza rzeczywiście oryginalnym Sancti – pozostawia wg mnie do życzenia. Fortis to ewidentna odpowiedź na Black Afgano (choć to nie zarzut, bo osobiście bardzo lubię to pachnidło), zaś Tumultu owszem intrygujący, to jednak pozbawiony jest czegoś, co pozostałoby w pamięci na dłużej. Ale Liquides Imaginaires to nie tylko Les Eaux Dela…

liquides-imaginaires-compo

Mająca swą premierę w bieżącym roku druga Trylogia Les Eaux Sanguines jest moim zdaniem warta szczególnej uwagi ze względu na inspiracje i samą treść pachnideł. Bardzo rzadko w perfumerii możemy napotkać próby stworzenia perfum zainspirowanych winem, a to właśnie „święte wina” – jak przyznają autorzy kolekcji – były inspiracjami dla stworzenia „Krwawych wód”. Muszę przyznać, że efekt jest doprawdy zadziwiający i przekonujący zarazem. Każdy z zapachów ma w sobie coś z charakterystyki trunku, na kanwie którego powstał, pozostając przy tym pełnoprawnymi perfumami.

Dom Rosa – szampańska róża, której początek wprost zachwyca akordem doskonałego wina musującego, w którym przewijają się też nuty pomelo i gruszki. Jest więc owocowo i lekko alkoholowo. Z czasem Dom Rosa stopniowo odsłania ukrytą w sercu nutę damasceńskiej róży, która przyozdobiona goździkiem i odrobiną kadzidła, posadzona na gruncie z wetiwerii, paczuli i cedru nigdy do końca nie rozwija swej typowo różanej woni. Pozostaje wonią niedosłowną, domyślną i piękną w swym niedopowiedzeniu, aż w końcu finiszuje żywiczno-drzewnym akordem. Dom Rosa to jedno z najciekawszych i najbardziej uroczych pachnideł z różą w centrum, jakie dotąd poznałem. Wydawać by się mogło, że na temat róży wszystko już zostało w perfumerii powiedziane. Po raz kolejny okazało się jednak, że perfumeria to sztuka niezwykła, granicząca z magią, która zawsze może zaskoczyć czymś dotąd nieodkrytym.

nuty głowy: szampan, pomelo, gruszka

nuty serca: róża damasceńska, goździk, olibanum

nuty głębi:  cedr, wetiwer, gwajak

 

Bloody Wood to zapachowy hołd oddany wykwintnym winom Grand Cru Bourgeois z Bordeaux. Tutaj owocowa nuta winorośli łączy się z wyraźną nutą alkoholową i wonią dębowej beczki. Nad całością unosi się delikatnie metaliczna, krwista poświata. Poprzez to bardzo rzadko spotykane w perfumerii połączenie owoców i dymu Bloody Wood przypomina mi niezwykłe Breath of God ultra-niszowej marki Lush. Dzięki niemu właśnie w sposób bardzo sugestywny oddano charakter doskonałego francuskiego wina. Wiśnie i maliny oraz nuta różana odwzorowują winne taniny, a wyrazista nuta dębu pogłębiona przez esencję sandałową w bazie podkreśla specyfikę dębowej beczki, w której wino jest przechowywane. Zapach dość szybko przechodzi od upojnego intro do głębokiego, wspaniale dębowego outro, pozostawiając mnie w niemalże niemym zachwycie…

nuty głowy: czerwone wino, fiołek, róża

nuty serca: czerwone wino, wiśnie, maliny

nuty głębi:  drewno sandałowe, drewno dębowe

 

Bello Rabelo to zapach Porto – portugalskiego wina gronowego, które po dojrzeniu w dębowych beczkach wzmacniane jest spirytusem winnym. Ten mocny, gęsty trunek został tu odwzorowany za pomocą nut czerwonego wina, suszonych owoców oraz kluczowego w formule nieśmiertelnika (immortelle), który nadaje całości tej niezwykłej lekko miodowej, lekko ziołowej, lekko karmelowej, syropowej woni. Brunatnej głębi przydają żywice – w tym labdanum i benzoes, a wanilia pięknie uzupełnia nieśmiertelnik w jego słodko-kulinarnym aspekcie. Przyznam, że akord głowy Bello Rabelo po prostu zapiera dech w piersiach, szczególnie komuś, kto dobrze zna wspaniały smak wina Porto. Jest powalająco realistyczny w swej alkoholowej mocy i winnej istocie. Rozwija się w kierunku dyktowanym przez esencję immortelle, która ewidentnie dominuje kompozycję, wspierana i utrwalana przez pozostałe ingrediencję. Piękny, upojny, gęsty. Taki jest Bello Rabelo.

nuty głowy: czerwone wino, suszone owoce

nuty serca: żywice, nieśmiertelnik, labdanum

nuty głębi:  wanilia, nuty drzewne, benzoes

 

Bello Rabelo to mój faworyt z trójcy Les Eaux Sanguines. Pragnę jednak podkreślić, ze wszystkie trzy pachnidła są prawdziwymi majstersztykami, niezwykle przekonująco i oryginalnie realizującymi winne tematy, ale także poruszającymi swym głębokim perfumowym pięknem. Les Eaux Sanguines zrobiły na mnie szczególne wrażenie także poprzez swą unikatową tematykę i jej fantastyczną realizację. Są wg mnie tą ciekawszą Trójcą w ofercie Liquides Imaginaires, marki której poczynania z pewnością warto śledzić, o czym przekonałem się testując i opisując poszczególne kompozycje. Nie wątpię, że Philippe Di Meo i David Frossard płyną we właściwym kierunku…

Pachnidła Liquides Imaginaires dostępne są w warszawskiej perfumerii Mood Scent Bar, dzięki uprzejmości której miałem możliwość się z nimi zapoznać.

Reklamy

One thought on “Liquides Imaginaires – płynąć we właściwym kierunku…

  1. Podpisuję się pod tą opinią obiema rękami 🙂 Trzymającymi kieliszek wina, oczywiście… Szczególnie mi miło, że wyróżniłeś Bello Rabelo – także mojego faworyta. Doceniam nowatorstwo, moc i efekt emocjonalny osiągany przez ten zapach. Wspaniała kompozycja: gęsta, ciemna i mocna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s