Montale – „Red Vetyver” czyli ładniejszy kuzyn „Terre D’Hermes”

Pewien istotny fakt nie pozwala mi patrzeć na (czy raczej wąchać) te perfumy Pierre'a Montale'a w sposób maksymalnie obiektywny i oderwany od porównań, mało tego - nie umiem potraktować Red Vetyver jako perfum stricte wetiwerowych, choć oczywiście wetiwer jest tu obecny w sposób całkiem wyraźny. Jest coś, co przesłania mi odbiór. Co takiego? Przyznam, że … Czytaj dalej Montale – „Red Vetyver” czyli ładniejszy kuzyn „Terre D’Hermes”

M.Micallef – „Jewel for Him”

Swego czasu opisałem na blogu swoje całkiem pozytywne wrażenia nt. damskiego Jewel M. Micallef. Zapach spodobał mi się na tyle, że samemu nosiłem go z przyjemnością przez kilka dni. Jego kobiecość jest wg mnie bardzo umowna, bowiem kwiatowo-orientalny, bardzo zdecydowany charakter przemówił do mnie równie przekonująco, jak męskie kwiatowce Amouage. Okazuje się jednak, że M. … Czytaj dalej M.Micallef – „Jewel for Him”

Terre D’Hermes Pure Perfume

Mój absolutny ulubieniec, swego czasu moje największe zapachowe odkrycie wszechczasów (nie przesadzam), genialny Terre D'Hermes, doczekał się w 2009 roku wersji "pure perfume". Nieco zaskakujący krok legendarnej ekskluzywnej francuskiej marki. Jaki był jego cel? Czy potrzeba było cokolwiek zmieniać w ideale jakim jest wersja EDT? Moim zdaniem - nie, ale najwyraźniej Jean-Claude Ellena, tudzież kierownictwo Hermesa, byli … Czytaj dalej Terre D’Hermes Pure Perfume