Róża, męska rzecz…? (2)

Etat Libre d'Orange - Rossy de Palma: Eau de Protection - różany tatuaż Etienne de Swardt - twórca i właściciel Etat Libre d'Orange (szerzej o tej marce i jej niezwykłych zapachach będę z pewnością pisał na blogu za jakiś czas) - pokusił się o stworzenie czegoś, co w tzw. światku niszowych perfum jest praktycznie niespotykane, zaś w tzw. mainstreamie wręcz nadużywane. Celebrity … Czytaj dalej Róża, męska rzecz…? (2)

Cartier „Roadster”

Zachęcony pozytywnymi komentarzami na jego temat postanowiłem poddać testom tę kompozycję uroczej Mathilde Laurent, której nowa wersja Declaration niedawno temu tak bardzo przypadła mi do gustu. Nie będę ukrywał, że zakupiona miniaturka Roadstera czekała na testy kilka ładnych miesięcy, będąc od czasu do czasu opróżnianą, ale napisanie recenzji jakoś mi nie szło. Dlaczego? Właściwie to już po pierwszym … Czytaj dalej Cartier „Roadster”

Cartier Declaration Cologne

Meteorolodzy twierdzą, że idą upały (tak twierdzą?). Nieważne. Jeżeli przyjdą, w sposób naturalny zacznę sięgać po lżejsze, z reguły cytrusowe lub wodne pachnidła. Wiem, to sztampowe. Ale ja tak lubię, tak wolę i tak mam. Ostatnio wpadło mi w ręce pachnidło idealne na taką okazję...Okazało się być miłą niespodzianką.... W zeszłym roku Cartier przedstawił światu … Czytaj dalej Cartier Declaration Cologne