Przyznam że nowy duet pachnideł omańskiej marki - Journey Man i Journey Woman - jest dla mnie pewnym zaskoczeniem. I nie chodzi tu o ich wymiar czysto olfaktoryczny (o czym za chwilę), ile o sam fakt, że powstały... jak gdyby nigdy nic. Przecież nie dalej jak w zeszłym roku marka rzekomo podsumowała i zakończyła zapachowy cykl … Czytaj dalej Amouage „Journey Man”
Amouage
Amouage „Fate Man”
Podobno ostatni, w jakimś więc sensie podsumowujący, zapach cyklu Amouage nosi znamienne imię Fate. Możemy doszukać się w nim elementów, które występowały w poprzednich męskich kompozycjach. Mamy więc absynt z Memoir Man, mamy różę z Lyric Man, jest kmin wcześniej mocno zaakcentowany w Epic Man, jest wreszcie labdanum i olibanum występujące wyraziście w Jubilation XXV … Czytaj dalej Amouage „Fate Man”
Amouage Library Collection „Opus II” i „Opus IV”
Seria Library Collection Amouage miał swój debiut w 2010 roku. Wówczas to światło dzienne ujrzały cztery pierwsze opusy, w tym Opus II oraz Opus IV. Oba zapachy ciążą wg mnie ku męskiej stronie, choć w założeniu LC to pachnidła uniseks. Opus IV - potęga i bogactwo przypraw Intro tego zapachu jest jednym z najbardziej niesamowitych … Czytaj dalej Amouage Library Collection „Opus II” i „Opus IV”
Amouage Library Collection – „Opus VII”
Najnowsza pozycja w katalogu Amouage to kolejna, siódma już część cyklu Library Collection - Opus VII. Ta ekskluzywna seria perfum Amouage od początku konsekwentnie utrzymuje bardzo wysoki poziom olfaktoryczny, a każdy Opus jest bezdyskusyjnym arcydziełem perfumeryjnym. O poprzednim Opusie VI pisałem na blogu mniej więcej rok temu, wysoko oceniając tę przepiękną miodowo-ambrowo-drzewno-kadzidlaną miksturę autorstwa Dory … Czytaj dalej Amouage Library Collection – „Opus VII”
Nisza po męsku: M.Micallef „Royal Vintage” i Amouage „Beloved Man”
Rynek perfum ekskluzywnych i niszowych musi mieć się dobrze, skoro jak grzyby po deszczu powstają nowe marki perfumowe (patrz ostatnia edycja targów perfum niszowych/ekskluzywnych Esxence w Mediolanie), a stare, niektóre swego czasu już zapomniane, są z sukcesem reaktywowane. Ale aktywne od lat tuzy perfumowej branży także nie śpią, a częstotliwość, z jaką prezentują kolejne premierowe … Czytaj dalej Nisza po męsku: M.Micallef „Royal Vintage” i Amouage „Beloved Man”