Wygląda na to, że w końcu także i szyprowy klasyk Jacquesa Bogarta z 1980 roku doczekał się reedycji w nowym wcieleniu. One Man Show Gold Edition to zupełnie nowy zapach. Obiecujący i nowoczesny aromatyczny fougere z ambrowymi niuansami. Kompozycja zaczyna się nutami mandarynki i jabłka, wzbogaconymi kwiatami fiołka i kwiatu pomarańczy. W sercu zapachu znajdziemy lawendę … Czytaj dalej Jacques Bogart „One Man Show Gold Edition”
Autor: fqjcior
Amouage „Honour Man”
Dwa tygodnie temu wspomniałem na blogu o najnowszym premierowym męskim zapachu Amouage - Honour Man. Towarzyszy mu damski jego odpowiednik - Honour Woman. Do tego firma z Omanu zdążyła już nas przyzwyczaić. Kolejne pachnidła wypuszczane są parami pod tą samą nazwą i mają wspólną otoczkę promocyjną, choć same zapachy zwykle penetrują raczej inne obszary olfaktoryczne. Dziś … Czytaj dalej Amouage „Honour Man”
Cartier Declaration Cologne
Meteorolodzy twierdzą, że idą upały (tak twierdzą?). Nieważne. Jeżeli przyjdą, w sposób naturalny zacznę sięgać po lżejsze, z reguły cytrusowe lub wodne pachnidła. Wiem, to sztampowe. Ale ja tak lubię, tak wolę i tak mam. Ostatnio wpadło mi w ręce pachnidło idealne na taką okazję...Okazało się być miłą niespodzianką.... W zeszłym roku Cartier przedstawił światu … Czytaj dalej Cartier Declaration Cologne
Acqua Di Parma „Colonia Assoluta”
Po testach kilku niezbyt urodziwych pachnideł mainstreamowych obcowanie z pochodzącą z 2003 roku współczesną inkarnacją legendarnej Acqua Di Parma (pierwszy zapach włoskiej marki z 1913 roku) w wersji Colonia Assoluta okazało się dla mnie czymś na kształt catharsis, nawet jeśli to absolutnie nie jest pachnidło odkrywcze i bardzo tradycyjne, jeśli chodzi o tematykę. Przy takich pozycjach recenzje "piszą … Czytaj dalej Acqua Di Parma „Colonia Assoluta”
Lanvin „Vetyver”
Spoglądając na półkę perfum designerskich i podążając śladem aromatycznego trawiastego składnika, jednej z absolutnie podstawowych i zupełnie cudownych perfumiarskich ingrediencji - mojego ulubionego wetiweru - nie sposób pominąć prześlicznej obłej buteleczki z seledynowym płynem o swojsko brzmiącym tytule Vetyver. Tym samym - koniec końców - marka Lanvin debiutuje na moim blogu. Cóż... Lepiej późno, niż … Czytaj dalej Lanvin „Vetyver”