Guerlain „Habit Rouge Dress Code”

Habit Rouge Dress Code (2015) to drugie – po Habit Rouge L’Eau (2011) – podejście Thierry’ego Wassera to kultowego dzieła Jean-Paul Guerlaina z 1965 roku. L’Eau jest lżejszą wersją protoplasty, mniej esencjonalną, bogatszą w orzeźwiające cytrusy, wciąż jednak zachowującą jego kolońsko-waniliowo-skórzaną naturę, tam Dress Code – które powstało dla uczczenia 50 lecia premiery Habit Rouge – perfumiarz poszedł w przeciwną stronę i zminimalizował emblematyczne dla protoplasty nuty cytrusowe, uwspółcześnił jego aspekt skórzany oraz wzmocnił kulinarny, przez co – zdaniem wyjątkowego znawcy tematu, blogera Monsieur Guerlain – zbliżył się do estetyki wersji L’Extrait, popełnionej jeszcze przez samego Jean-Paula Guerlaina w 2008 roku i dostępnej jedynie w paryskim sklepie Guerlain.

guerlain2

Dress Code zaczyna się więc praktycznie od razu mocnym i absolutnie rozpoznawalnym (nie do pomylenia z niczym innym) akordem orientalnym, ale bez wyczuwalnego w klasyku czy wersji L’Eau aspektu kolońskiego oraz z mniejszą obecnością róży. Klasyczna skórzano-waniliowa sygnatura uderza w nozdrza ze sporym impetem, nie pozostawiając złudzeń co do tego, że jest to – także pod względem mocy – zapach wyrastający ponad współczesną przeciętną. Użyty w zbyt dużej ilości może – szczególnie w pierwszej fazie – nieco przytłoczyć. Z czasem jednak układa się zgrabnie na skórze i pozwala cieszyć się swoją obecnością przez dobrych kilka godzin. Pozostawia elegancki, ale nie przesadnie długi ogonek, finiszując zmysłową mieszanką wanilii, tonki i praliny. Właśnie nuta praliny jest czymś, co – obok wyciszenia cytrusów – wyróżnia Dress Code wobec poprzednich wersji Habit Rouge. Jednak nie oznacza to, że istota klasyka została tu zagubiona. Nie. Jego trzon jest tu bardzo wyraźnie obecny.

jeździec

Przypomnę, że inspiracją Jean-Paula Guerlaina dla stworzenia Habit Rouge była jego największa – obok perfum i… kobiet – życiowa pasja – konie i jeździectwo. Otóż – ku mojemu zaskoczeniu – Dress Code uwypukla ten aspekt hippiczny. Szczególnie zaraz po aplikacji potrafi zaskoczyć specyficzną, skórzano-fizjologiczną nutą do tego stopnia, że osobom postronnym, które miały do czynienia z końmi, potrafi skojarzyć się ze stajnią (!). Na szczęście (lub nieszczęście) ja i konie to dwa różne światy, więc osobiście nie znajduję w Habit Rouge Dress Code stajennych konotacji…

Reasumując, Dress Code to zdecydowanie udane podsumowanie 50-lecia obecności Habit Rouge, jednego z najznamienitszych i najbardziej klasycznych pachnideł męskich w historii. Theirry Wasser oddał godny ze wszech miar hołd dla jego istoty, umiejętnie wzmacniając w nim pewne aspekty, a osłabiając inne, w celu uzyskania współczesnej wersji klasyka. Ale Dress Code to nie jest typowy Habit Rouge „dla młodych”. To jednak wciąż bardzo francuskie, wyrafinowane męskie pachnidło, które raczej nie zachęci fanów mainstreamowego kiczu, ale zapewne zachwyci w pierwszym rzędzie fanów klasyka, a w drugim panów lubujących się we francuskiej elegancki. Sądzę, że ze względu na swój męski, mocny, bogaty i … hippiczny charakter zachwycił również samego Jean-Paula Guerlaina. Jestem tego niemal pewien…

Szkoda, ze póki co Dress Code nie jest szerzej dostępny, ale mam nadzieję, że się to wkrótce zmieni. Wówczas z pewnością zaopatrzę się we flakon, bowiem zdecydowanie warto.

Habit Rouge Dress Code

nuty głowy: bergamotka, neroli, róża

nuty serca: przyprawy

nuty bazy: tonka, pralina, wanilia

twórca: Thierry Wasser

rok premiery: 2015

moja ocena:

zapach: *****/ trwałość: ****/ projekcja: ****

Reklamy

4 thoughts on “Guerlain „Habit Rouge Dress Code”

  1. Fqjciorze = czy masz jakieś informacje dotyczące dystrybucji Dress Code ? .Jedyne miejsca , gdzie do tej pory widziałem ten zapach , to aukcje na ebay’u ze Stanów Zjednoczonych…

    1. Niestety nie wiem nic na temat dystrybucji Dress Code… Obawiam się, że pozostanie dostępny tylko w wybranych przez LVMH punktach sprzedaży. Poczekamy – zobaczymy.

    2. Dress Code jest dostepny w sklepie Aelia na Lotnisku Chopina w Warszawie, podejrzewam, ze na innych lotniskach w Polsce tez. Nie ma rowniez koniecznosci wykupowania biletu, aby dostac sie do tego sklepu. Wystarczy udac sie do sklepu w strefie ogolnodostepnej na parterze i poprosic o transfer perfum ze sklepu w strefie wolnoclowej (na parterze i stronie internetowej jest bardzo maly wybor). Trwa to ok 2-3 dni. Cena to ok 370 zl. Mam nadzieje, ze pomoglem. Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s