Gdy 2 lata temu z niemałą (i słuszną) ekscytacją opisywałem ICON - nowy wówczas męski zapach Dunhilla, który miał wynieść markę na poziom Hermesa i Cartiera (ale - póki co - chyba jeszcze nie wyniósł), zakończyłem swoją recenzję stwierdzeniem, że ICON to obiecujący początek nowego rozdziału w perfumowej historii marki Dunhill. Jednak mimo, że dzieło Carlosa Benaima … Czytaj dalej Dunhill „ICON Absolute” czyli oud od Dunhilla
recenzje perfum
Parfums de Marly „Nisean”
Zaprezentowany w zeszłym roku Nisean zdaje się potwierdzać moją umiarkowanie pozytywną, aczkolwiek daleką od bezkrytycznej ocenę męskich zapachów Parfums de Marly. Zresztą Nisean prezentuje się jako najbardziej oryginalny z tych kilku, które dotąd poznałem. Nie robi wrażenia prostej kopii czegoś już znanego. W swym charakterze zbliżony do Royal Oud Creeda i Oud Wood Toma Forda, choć dużo mnie finezyjny … Czytaj dalej Parfums de Marly „Nisean”
Gucci Guilty Absolute – winny absolutnie
Kto jest winny? Niejaki Alessandro Michele - dyrektor kreatywny Gucci, który w 2015 roku zastąpił tak nielubianą przez koneserów perfum Fridę Giannini, za której "panowania" marka Gucci zaczęła kojarzyć się z zapachami miałkimi i pozbawionymi charakteru. Michele - mam wrażenie - wziął sobie do serca krytykę, jaka regularnie spadała na jego poprzedniczkę i postanowił osobiście … Czytaj dalej Gucci Guilty Absolute – winny absolutnie
Dior Homme Sport 2017 – sportowej sagi Diora ciąg dalszy
Tegoroczna premiera Dior Homme Sport niejednego pewnie wprowadziła w konfuzję. Jak to - kolejna, trzecia wersja tego samego zapachu? Owszem. I śmiem twierdzić, że nie ostania. Konkretnie jest to już trzecia inkarnacja Dior Homme Sport. Pierwszą Dior zaprezentował w 2008 roku (tu moja recenzja z 2010). Drugą mieliśmy przyjemność poznać w 2012 roku (pisałem o niej … Czytaj dalej Dior Homme Sport 2017 – sportowej sagi Diora ciąg dalszy
Voyage d’Hermes – jedyna taka podróż
Obok Terre d'Hermes i Ogródków Hermesa Voyage d'Hermes to dla mnie wciąż największe osiągnięcie Jean-Claude'a Elleny z czasu, gdy pracował dla tej francuskiej marki. Właściwie, to po Voyage (głównie w wersji edp, aczkolwiek także edt) sięgam równie chętnie i często, co po Terre. Voyage d’Hermes Voyage w wersji eau de toilette łączy w sobie elementy bardzo charakterystyczne … Czytaj dalej Voyage d’Hermes – jedyna taka podróż